Technopopulizm wyjaśnia powinowactwo administracji Trumpa do technokratów

Udostępnij tę historię!
Populiści opierają się na technokratach, aby „wszystko działało”, ale często jest to konfliktowe i burzliwe partnerstwo. Technokracja pod rządami Trumpa poczyniła wielkie postępy w 5G, inwigilacji, Internecie rzeczy, sztucznej inteligencji, operacji Warp Speed ​​itp. Niezależnie od tego, czy chodzi o technopulizm, czy liberalną technokrację, technokraci w końcu wygrywają. ⁃ Edytor TN

Populiści postawili się w opozycji do wiedzy technokratycznej - ale ostatecznie na niej polegają.

Publiczna waśnie Donalda Trumpa z jego własnymi członkami kadry kierowniczej jest charakterystycznym aspektem jego burzliwej prezydentury. Prezes Fed, Jerome Powell, i jego koledzy to „głupcy”; były doradca ds. bezpieczeństwa narodowego (John Bolton) jest „wariatem”; a jego były sekretarz stanu (Rex Tillerson) jest „głupi jak skała”.

Oprócz specyficznych osobistych dramatów administracji Trumpa, te publiczne zniewagi wskazują na ważną kwestię związaną z ideologicznymi walkami o populizm. Chociaż populizm przeciwstawia się technokratycznej wiedzy, jak każdy współczesny ruch polityczny, ostatecznie na niej polega. Jest to szczególnie prawdziwe w obecnym środowisku politycznym.

W teorii populiści powinni faworyzować procesy demokratyczne, które pozwalają obywatelom na szeroki wkład w kształtowanie polityki; technokraci natomiast polegają na wąskiej grupie „ekspertów” przy kształtowaniu polityki. Jednak wydarzenia ostatnich lat podważyły ​​te założenia: biurokracja wykonawcza okazała się bardziej niezawodnym instrumentem przekładania populistycznych przyczyn na politykę niż nominalnie demokratyczne instytucje, takie jak Kongres.

Aby populistyczne reformy polityczne zakończyły się sukcesem, populiści - zwłaszcza ci po prawicy - muszą porzucić naiwne i samobójcze dążenie do „demontażu państwa administracyjnego”. Populizm nie powinien być postrzegany jako odrzucenie całej technokratycznej wiedzy, ale raczej jako konkurencyjna wizja tego, jak z niej korzystać, koncepcja, którą niektórzy uczeni określają jako „technopopulizm".

Pod tym względem populiści mogą się wiele nauczyć z porażek administracji Trumpa. Pomimo niezwykle agresywnego wykorzystania pulpitu prezydenta Trumpa, Trump odniósł niewielki sukces w gromadzeniu większości popularnych lub ustawodawczych w celu wprowadzenia poważnych zmian w polityce. Niezależnie od tego, jaki postęp poczyniła administracja w zakresie charakterystycznych, populistycznych elementów kampanii Trumpa z 2016 r. - takich jak rewizja polityki handlowej z Chinami, promowanie zaawansowanych produkcja lub zaczyna panować nad sytuacją monopole technologiczne - prawie w całości osiągnięto dzięki zarządzeniom wykonawczym lub agencjom technokratycznym, takim jak Biuro Przedstawiciela Handlowego USA.

Natomiast największym osiągnięciem legislacyjnym Trumpa była ustawa o cięciu podatkowym i zatrudnieniu z 2017 r., Będąca w dużej mierze dziełem „republikanów establishmentu”, z którego skorzystali przede wszystkim ultra-bogaci. Warto zauważyć, że bardziej populistyczne aspekty prawa podatkowego - takie jak ograniczenia w zakresie odliczeń od podatków stanowych i lokalnych, ograniczenia w zakresie możliwości odliczenia odsetek od długów korporacyjnych i nowe podatki od ogromnych darowizn uniwersyteckich - zawdzięczają więcej biurokratom Departamentu Skarbu i „insiderom z DC” niż oddolnym organizacjom lub odwołania do środków masowego przekazu.

Rzeczywiście, z wyjątkiem ustawy o pierwszym kroku (reforma wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych), Kongres okazał się wyjątkowo obojętny na powszechną opinię w ciągu ostatnich czterech lat. Prawo podatkowe był drugi najmniej popularny akt prawny ostatniego ćwierćwiecza. Najmniej popularna była również kadencja Trumpa w 2017 roku: próba uchylenia ustawy o przystępnej cenie.

Przeczytaj całą historię tutaj…

O autorze

Patrick Wood
Patrick Wood jest wiodącym i krytycznym ekspertem w dziedzinie zrównoważonego rozwoju, zielonej gospodarki, agendy 21, 2030 i historycznej technokracji. Jest autorem Technocracy Rising: The Trojan Horse of Global Transformation (2015) i współautorem Trilaterals Over Washington, Volumes I i II (1978–1980) wraz z nieżyjącym Antonim C. Suttonem.
Subskrybuj
Powiadamiaj o
gość
0 Komentarze
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze