Chińska technokracja prowadzi do `` cyfrowego systemu kastowego '' z koronawirusem

Udostępnij tę historię!
Chińskiej technokracji nie udało się utrzymać koronawirusa w laboratorium, ale teraz rzuca więcej technologii na swój problem teraz, gdy jest na poziomie epidemii: a mianowicie, nadzór i sztuczna inteligencja do automatyzacji i indywidualnej kwarantanny stada. ⁃ Edytor TN

Chiński rząd wykorzystuje ogromną ilość zebranych danych, aby sklasyfikować ludzi według prawdopodobieństwa zakażenia przez nowy koronawirus. Ale niektórzy twierdzą, że zostali nieprawidłowo oznakowani i zmuszeni do kwarantanny.

W Walentynki 36-letni prawnik ze wschodnich Chin odkrył, że został zakodowany jako „czerwony”.

Prawnik, Matt Ma, został skutecznie zamknięty w łańcuchach. Kolor wyświetlany w aplikacji do płatności na smartfonie wskazywał, że należy poddać go kwarantannie w domu, mimo że nie był chory.

Bez zielonego światła z systemu nie mógł podróżować ze swojej rodzinnej wioski do wschodniego miasta Hangzhou ani przedostać się przez punkty kontrolne, które pojawiły się w całym mieście, aby pomieścić nowy koronawirus.

Ma jest jednym z milionów ludzi, których ruchy są choreografowane przez rząd za pomocą oprogramowania, które żywi się danymi i wyrzuca zamówienia, które skutecznie decydują o tym, czy muszą zostać, czy mogą iść do pracy.

Ich doświadczenie stanowi fragment desperackiej próby Chin, aby powstrzymać niszczycielską zarazę za pomocą mieszanki najnowocześniejszych technologii i staromodny nadzór. Był to również rzadki test wykorzystania technologii na dużą skalę w celu powstrzymania rozprzestrzeniania się chorób zakaźnych.

„Ten rodzaj masowego wykorzystania technologii jest bezprecedensowy” - powiedział Christos Lynteris, antropolog medyczny z Uniwersytetu St Andrews, który badał epidemie w Chinach.

Ale eksperyment Hangzhou ujawnił również pułapki związane z zastosowaniem nieprzejrzystych formuł na dużej populacji.

W przypadku miasta pojawiają się doniesienia o nieprawidłowym oznaczeniu osób, które padły ofiarą algorytmu, który według własnego uznania nie jest doskonały.

czerwony alarm

System ocen, który złapał Ma, jest znany jako kod zdrowia i można uzyskać do niego dostęp za pośrednictwem aplikacji płatniczej Alipay. Został opracowany przez Ant Financial, filię giganta handlu elektronicznego Alibaba, i lokalne władze Hangzhou, siedziby wielu największych chińskich firm technologicznych. (Alibaba jest również właścicielem Kałamarz.)

Został uruchomiony w zeszłym tygodniu, gdy miliony Chińczyków zaczęły wracać do pracy po świętach Nowego Roku Księżycowego, które zostały przedłużone przez epidemię koronawirusa.

Kod koloru jest wynikiem automatycznej analizy, która wykorzystuje to, co chińscy urzędnicy nazwali „dużymi danymi”, aby zidentyfikować potencjalnych nosicieli koronawirusa, gdy kraj wraca do pracy.

Chińskie oficjalne media państwowe poinformowały, że system obejmuje trzy prowincje - Zhejiang, Syczuan i Hainan - oraz gminę Chongqing o łącznej populacji prawie 180 milionów, a wkrótce obejmie cały kraj.

W Hangzhou, gdzie system został po raz pierwszy uruchomiony, zastępca szefa partii komunistycznej, Zhang Zhongcan, powiedział, że oprogramowanie bierze pod uwagę własny stan zdrowia, historię podróży oraz ludzi, z którymi byli w bliskim kontakcie.

Miasto przypisało każdemu mieszkańcowi jeden z trzech kolorów - zielony, żółty i czerwony - wskazując różne poziomy ryzyka, jakie osoba ta stwarza dla zdrowia publicznego.

Zdjęcie: Weibo

Osoby z kodami QR w kolorze czerwonym nie mogą wchodzić do miejsc publicznych, takich jak stacje metra, restauracje i centra handlowe, przez co najmniej 14 dni. Pracownicy w tych miejscach mogą skanować kod QR, aby zweryfikować tożsamość użytkowników. Posiadacze żółtego kodu podlegają podobnym ograniczeniom, ale przez siedem dni.

Spośród 7.6 miliona mieszkańców Hangzhou, którzy otrzymali cyfrowe świadectwo zdrowia do 17 lutego, 93% było oznaczonych jako „zielone”, a 4%, czyli około 335,000 XNUMX osób, otrzymało czerwony kod.

Nie wszyscy są zadowoleni z otrzymanych ocen. Na chińskim Weibo, podobnym do Twittera, wielu posiadaczy czerwonego tagu skarżyło się, że nie wiedzą, dlaczego zostali ocenieni jako osoby wysokiego ryzyka i uniemożliwiono im wyjście.

Niektórzy twierdzili, że ich kod zmienił kolor na czerwony po zaznaczeniu „zatkanego nosa” lub „zmęczenia” w formularzu deklaracji zdrowia systemu, mimo że objawy są częste i nie mogą mieć nic wspólnego z koronawirusem.

Krytycy internetowi porównali kody kolorów z „certyfikatami dobrego postępowania” lub „systemem kastowym”.

Przeczytaj całą historię tutaj…

Subskrybuj
Powiadamiaj o
gość
20 Komentarze
Starsze
Najnowszy Najczęściej zagłosowano
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze