Ruch praw natury zniszczy pojęcie własności prywatnej

prawa przyrody
Udostępnij tę historię!
image_pdfimage_print
Ten nowy precedens prawny całkowicie zmieniłby decyzje o zezwoleniach i strefach miasta, hrabstwa i państwa, ponieważ oddziela prawa własności prywatnej ludzi, nadając im podobne prawa do przyrody. ⁃ Edytor TN

Kiedy członkowie bandy Ojibwe z Białej Ziemi w Minnesocie wyciągają kajaki, by zbierać dziki ryż, zbierają źródło pożywienia i przestrzegają tradycji, która łączy ich z ziemią od pokoleń.

Ale dla ludzi Białej Ziemi manoomin nie jest tylko zasobem, z którego należy skorzystać - jest niezależnym bytem mającym prawo „istnieć, rozwijać się, regenerować i ewoluować”.

Inne plemiona, a nawet niektóre miasta również przyjmują ideę Matki Natury prawa ustawowe—Przygotowanie sceny dla bitew sądowych, które mogłyby wstrząsnąć rządami, przedsiębiorstwami i ruchem ekologicznym.

Na początku tego roku wyborcy w Toledo w stanie Ohio uchwalili Kartę praw jeziora Erie, która ogłosiła „nieodwołalne prawa do istnienia, rozwoju i naturalnej ewolucji ekosystemu jeziora Erie”. Środek zapewniłby ekosystemowi pozycję prawną, co oznacza, że jezioro - z pomocą ludzkiego opiekuna - może wejść do systemu sądowego jako powód i pozwać zanieczyszczających.

Uznanie „praw przyrody”, tak jak znana jest ta koncepcja, wpłynęłoby również na decyzje o pozwoleniu i planowaniu miasta i państwa. I może stać się potężnym narzędziem w walce ze zmianami klimatu i utratą siedlisk.

Ale nadal nie jest pewne, czy którakolwiek z form ruchu przyjęła - ochrona określonych zlewni, siedlisk i gatunków - okaże się najbardziej skuteczna jako taktyka prawna. A krytycy w biznesie i rządzie twierdzą, że zbyt szerokie deklaracje mogłyby sparaliżować ważny rozwój i infrastrukturę, gdyby całe siedliska stały się nietykalne.

„Nasz system prawny przyznaje korporacjom prawa, ale traktuje przyrodę jako własność, którą można wykorzystać”, powiedział Tish O ”Dell, organizator z Ohio ze Społecznego Funduszu Ochrony Środowiska, który pomógł w głosowaniu. „Jeśli nie mamy prawa do czystego powietrza i czystej wody w Konstytucji, to dlatego, że nasi Ojcowie Założyciele nie mogliby nawet pojąć, że byłoby to coś, o czym trzeba by pisać.”

Ale Karta Praw Lake Erie, jedna z niewielu takich środków wprowadzonych w całym kraju, jest kwestionowana w sądzie. Drewes Farm Partnership, firma z Ohio, twierdzi, że środek jest niekonstytucyjny i zaszkodziłby rolnictwu i innym interesom w regionie. Wyzwanie to oczekuje obecnie na orzeczenie Sądu Okręgowego Stanów Zjednoczonych dla okręgu północnego Ohio.

Niektórzy rzecznicy generalni, interesy rolne i grupy biznesowe twierdzą, że uznanie praw natury naraziłoby przedsiębiorstwa i rządy na pozwy o prawie każde działanie mające wpływ na środowisko. Thomas Fusonie, prawnik reprezentujący jednego z powodów w sprawie Lake Erie, powiedział, że środek Toledo pozwoliłby każdemu mieszkańcowi miasta pozwać „każdy biznes lub rząd w obrębie przełomu za naprawdę nieokreślone potencjalne naruszenia”.

„Kiedy mówisz o prawie do ewolucji gleby lub komarów, ludzie będą mieli różne poglądy na temat tego, co może to naruszać”, powiedział Fusonie. „Nie możesz nic zrobić na ziemi. Nie możesz go uprawiać, nie możesz wprowadzać nowych dróg, nie możesz tworzyć krajobrazu. ”

Kilka plemion USA już uchwaliło prawa dotyczące przyrody, wskazując, że rdzenni mieszkańcy od dawna traktują przyrodę jako wspólne zasoby, które należy chronić.

„Takie są prawa naturalne, które zawsze istniały przed zatruciem ziemi przez przemysł wydobywczy” - powiedziała Casey Camp-Horinek, radna narodu Ponca w Oklahomie i lider ruchu praw przyrody. „Jeśli jesz, oddychasz, pijesz wodę, to niezaprzeczalne połączenie człowieka z naturą.”

W 2017 Naród Ponca stał się jednym z pierwszych plemion w kraju, które wprowadziły prawa natury, środek zapobiegający pękaniu mający na celu ochronę plemienia przed rosnącą liczbą trzęsień ziemi oraz rosnącą liczbą przypadków raka i astmy.

Niedługo potem zespół Ojibwe Białej Ziemi uchwalił własne prawo uznające prawa dzikiego ryżu, a także jego zasoby i siedliska słodkowodne. Ojibwe podpisało traktat z rządem federalnym w 1837, przyznając mu dostęp do dzikiego ryżu na terytorium cedu.

Ale ten traktat nic nie znaczy, jeśli nie ma już dzikiego ryżu do zbioru, powiedział prawnik plemienny Frank Bibeau.

„Dziki ryż ma prawo istnieć, ma prawo się rozwijać” - powiedział Bibeau. „Mamy prawo go bronić i chronić”.

Dla plemienia zbieranie dzikiego ryżu to nie tylko kwestia ekonomiczna lub odżywcza, ale kontynuacja kulturowych i duchowych praktyk. Ma również wartość strategiczną, ponieważ traktat plemienia gwarantuje ciągły dostęp do zasobów, a ochrona ryżu oznacza ochronę wody, na której rośnie.

„Dziki ryż jest najważniejszym aspektem kulturowym naszego źródła utrzymania” - powiedział Bibeau. „Nasza ścieżka migracji zaprowadziła nas tutaj do Wielkich Jezior, gdzie jedzenie rośnie na wodzie. Jeśli możemy chronić wodę, prawdopodobnie chronimy wszystko inne. ”

Zespół White Earth ma nadzieję, że może wykorzystać prawo do blokowania przyszłych zagrożeń dla zasobów, takich jak rurociągi naftowe i kopalnie. Ale podobnie jak wiele innych aspektów prawa plemiennego, kwestie jurysdykcji pozostają wyzwaniem.

„Bardzo trudno jest stać (pozwać)”, powiedział Rain Bear Stands Last, dyrektor wykonawczy Global Indigenous Council. "Kiedy przyjdziesz do dziki ryż ochrony lub ochrony rzek lub łososia, teoretycznie możesz pójść do sądu plemiennego ze sprawą, ale tak naprawdę musiałbyś skłonić pozwanego do stawienia się. … Plemię nie ma jurysdykcji poza granicami rezerwatu. ”

Stojaki na niedźwiedzie Ostatni pomógł zebrać wsparcie w 2016 dla Traktatu Grizzly, dokumentu podpisanego przez ponad 200 USA i kanadyjskie narody plemienne, uznające prawo niedźwiedzia grizzly do istnienia w zdrowym ekosystemie. Ta koalicja zwyciężyła w sądzie w 2018, który obalił próbę administracji Trumpa, aby usunąć niedźwiedzie Ustawę o zagrożonych gatunkach.

Nie jest jasne, czy prawa traktatu plemienia - czy jego połączenie z zasobem przekraczającym granice - są wystarczające do ustanowienia jurysdykcji.

Prawa ruchu naturalnego rozpoczęły się w 2006 od prawa w gminie Tamaqua w Pensylwanii, aby zapobiec zatapianiu toksycznych osadów. Od tego czasu około dwóch tuzin społeczności opracowało własne środki, w tym przepis przeciwdziałający szczelinowaniu w Pittsburghu, środek do głosowania mający na celu powstrzymanie oprysków pestycydami z powietrza w hrabstwie Lincoln w stanie Oregon oraz kartę praw klimatycznych zakazującą wydobywania paliw kopalnych w Lafayette, Colorado.

Zwolennicy obu stron twierdzą, że ruch ten stanie w obliczu kluczowych pytań dotyczących jego miejsca w prawie amerykańskim w nadchodzących latach.

„Prawo, jakie znamy, uznaje ziemię i ekosystemy za własność ludzką”, powiedział Shannon Biggs, współzałożyciel Prawa Ruchu, który opowiada się za prawami natury. „Korporacje mogą się szczelinować w społecznościach lub zrywać szczyty gór - to przywilej przyznany korporacjom w tym kraju. To nie pójdzie łatwo. ”

Przeczytaj całą historię tutaj…

Dołącz do naszej listy e-mailowej!


awatara
2 Wątki komentarzy
0 Odpowiedzi na wątki
0 Świta
Najczęściej komentowany
Najciekawszy wątek komentarza
2 Autorzy komentarzy
Henznng Autorzy ostatnich komentarzy
Zapisz się
Najnowszy najstarszy najbardziej głosowali
Powiadamiaj o
nng
Gość
nng

To jest zupełnie inny komunizm.

Henz
Gość
Henz

Każdy podmiot, który ma prawa, ma także prawną i moralną odpowiedzialność za nie naruszanie praw innych osób.

Jak więc pozwać „Matkę Naturę” o uszkodzenie tornada?