Po paszportach szczepionek to „osobiste uprawnienia do emisji dwutlenku węgla”

Udostępnij tę historię!
image_pdfimage_print
Histeria pandemii i globalnego ocieplenia to jedno i to samo, emanujące od tych samych szalonych technokratów. Tak więc, tak jak promuje się paszporty szczepionek, aby uratować nas wszystkich przed COVID, „osobiste uprawnienia do emisji dwutlenku węgla” (PCA) uratują nas wszystkich przed globalnym ociepleniem. ⁃ Edytor TN

Pandemia COVID-19 była bezprecedensową wymówką dla niedoszłych autorytarystów do zdławienia wolności.

Aby zwalczyć wirusa, obfitują niegdyś nie do pomyślenia kontrole rządowe. Zamknięto całe gospodarki, firmy zamknięto mimowolnie, a ludzi wyrzucono z pracy.

Aplikacje do śledzenia kontaktów zostały wynalezione, aby ostrzegać użytkownika w przypadku kontaktu z kimś zarażonym wirusem, ale jednocześnie rejestrują poszczególne ruchy.

Nakazy szczepień egzekwowane za pomocą „paszportów” ułatwianych przez aplikacje telefoniczne mnożą się obecnie. Wkrótce dalsze zatrudnienie lub możliwość swobodnego uczestniczenia w życiu społecznym mogą zależeć od udowodnienia, że ​​ktoś otrzymał szczepionkę.

OK, Wesley. To wprawdzie trudne lekarstwo, ale było konieczne jako środek zdrowia publicznego, aby pokonać niebezpieczną chorobę zakaźną. Gdy COVID-19 zniknie lub stanie się endemiczny jak grypa, wszystko wraca do normy. Dobrze?

Nie, jeśli technokraci postawią na swoim. COVID-19 zaostrzył ich apetyt na władzę, a teraz chcą, aby ich obecny „tymczasowy” wpływ na to, jak żyjemy, stał się trwałym elementem społeczeństwa.

Pytanie brzmi, jak skłonić ludzi do oddania większej części swojej wolności. Jeden potencjalny plan narzuciłby międzynarodową kontrolę technokratyczną w imię zapobiegania przyszłym pandemiom.

Takie podejście zostało przedstawione w 2020 r. przez dr Anthony'ego Fauci we współautorskim artykule w czasopiśmie naukowym, w którym zaleca się, aby ONZ i WHO były upoważnione do wprowadzenia środków, które „odbudować infrastrukturę ludzkiej egzystencji".

Walczący globalne ocieplenie przedstawia jeszcze bardziej złowieszczy pretekst do ustanowienia systemu rządów przez ekspertów. Ograniczenia wolności osobistej są od dawna promowane jako niezbędna profilaktyka zapobiegająca degradacji środowiska. Ale teraz są one sprzedawane jako środek ochrony ludzkiego zdrowia i dobrego samopoczucia.

A „dobra wiadomość” – z autokratycznej perspektywy – jest taka, że ​​w przeciwieństwie do COVID-19, cel „zerowej emisji netto” dwutlenku węgla, który, jak nam się mówi, musi zostać narzucony, aby powstrzymać nas przed gotowaniem się jak homar w garnku , nigdy nie mógł zostać osiągnięty. Geniusz! Oznacza to, że technokracja nigdy by się nie skończyła.

Niedawny artykuł wstępny w „Journal of Medical Ethics” przedstawia sposób myślenia.

„Wiele rządów sprostało groźbie pandemii COVID-19 z bezprecedensowym finansowaniem” – czytamy w artykule redakcyjnym. „Kryzys środowiskowy wymaga podobnej reakcji kryzysowej”.

Ale nie chodziłoby tylko o wydawanie większej ilości pieniędzy. Tylko najbardziej radykalna przebudowa społeczeństwa wystarczy.

"Rządy musi dokonać fundamentalnych zmian w sposobie organizacji naszych społeczeństw i gospodarek oraz w sposobie, w jaki żyjemy” – czytamy w artykule redakcyjnym. „Rządy muszą interweniować, aby wesprzeć przeprojektowanie systemów transportowych, miast, produkcji i dystrybucji żywności, rynków inwestycji finansowych, systemów opieki zdrowotnej i wielu innych”.

Jeśli brzmi to podejrzanie jak dr Fauci, to dlatego, że wszyscy technokraci myślą podobnie.

Plany układane przez „ekspertów” ograniczyłyby również naszą wolność, poddając nas wszystkich systemowi zaawansowanej technologicznie inwigilacji – niepokojąco podobnemu do tyrańskiego chińskiego systemu kredytu społecznego. rzecznictwo artykuł w prestiżowym czasopiśmie naukowym Nature autorstwa czterech „ekspertów” zajmujących się ochroną środowiska przedstawia jedną z takich bardzo niepokojących propozycji – sposób ograniczenia indywidualnych zachowań, znany jako „osobiste limity emisji dwutlenku węgla” lub PCA.

„Program PCA byłby „krajową obowiązkową polityką”, która oznaczałaby, że wszyscy dorośli otrzymywaliby równy zbywalny przydział emisji dwutlenku węgla, który z czasem zmniejsza się zgodnie z krajowymi celami [węglowymi]” – czytamy w artykule.

Przeczytaj całą historię tutaj…

O autorze

Patrick Wood
Patrick Wood jest wiodącym i krytycznym ekspertem w dziedzinie zrównoważonego rozwoju, zielonej gospodarki, agendy 21, 2030 i historycznej technokracji. Jest autorem Technocracy Rising: The Trojan Horse of Global Transformation (2015) i współautorem Trilaterals Over Washington, Volumes I i II (1978–1980) wraz z nieżyjącym Antonim C. Suttonem.
Subskrybuj
Powiadamiaj o
gość
1 Komentarz
Starsze
Najnowszy Najczęściej zagłosowano
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze
tylko mówię

Tak, Agenda 2030, która kiedyś nazywała się Agenda 21.= Wyludnienie! https://www.youtube.com/watch?v=Gye6JDph4Ro&t=9s Biblia nazywa to morderstwem.