Amerykańskie państwo bezpieczeństwa narodowego używa koronawirusa do napędzania autorytarnej technokracji

Udostępnij tę historię!
image_pdfimage_print
Konieczne jest zrozumienie, że „Wielka panika roku 2020” została opracowana wokół pandemii przez technokratów, którzy są zmuszani do przejęcia i kontrolowania całej planety, a zwłaszcza Stanów Zjednoczonych.

Rząd USA już teraz postępuje zgodnie z technokracją, ale Amerykanie nie. Dopóki dusza wolności nie zostanie zmiażdżona w Ameryce, technokraci nie będą mieli drogi z nami ani z resztą świata. ⁃ Edytor TN

W zeszłym roku organ rządowy Stanów Zjednoczonych zajmujący się badaniem, w jaki sposób sztuczna inteligencja może „sprostać potrzebom bezpieczeństwa narodowego i obronności Stanów Zjednoczonych”, omówił szczegółowo „strukturalne” zmiany, jakim musi przejść amerykańska gospodarka i społeczeństwo, aby zapewnić przewagę technologiczną nad Chinami, według ostatni dokument uzyskany na żądanie FOIA. Ten dokument sugeruje, że Stany Zjednoczone podążają śladem Chin, a nawet przewyższają je w wielu aspektach związanych z technologiami opartymi na sztucznej inteligencji, w szczególności w stosowaniu masowego nadzoru. Ta perspektywa wyraźnie koliduje z publiczną retoryką wybitnych urzędników rządowych i polityków USA na temat Chin, którzy określili inwestycje technologiczne rządu chińskiego i eksport swoich systemów nadzoru i innych technologii jako główne „zagrożenie” dla „stylu życia” Amerykanów.

Ponadto wiele kroków w celu wdrożenia takiego programu w USA, określonych w tym nowo dostępnym dokumencie, jest obecnie promowanych i wdrażanych w ramach odpowiedzi rządu na obecny kryzys związany z koronawirusem (Covid-19). Prawdopodobnie wynika to z faktu, że wielu członków tego samego organu w znacznym stopniu pokrywa się z grupami zadaniowymi i doradcami aktualnie kierującymi rządowymi planami „ponownego otwarcia gospodarki” i wysiłkami na rzecz wykorzystania technologii w odpowiedzi na obecny kryzys.

Dokument FOIA, uzyskany przez Electronic Privacy Information Centre (EPIC), został opracowany przez mało znaną amerykańską organizację rządową o nazwie National Security Commission on Artificial Intelligence (NSCAI). To było stworzone przez ustawy National Defense Authorization Act (NDAA) z 2018 r., a jej oficjalnym celem jest „rozważenie metod i środków niezbędnych do przyspieszenia rozwoju sztucznej inteligencji (AI), uczenia maszynowego i powiązanych technologii w celu kompleksowego zaspokojenia potrzeb bezpieczeństwa narodowego i obronności Stany Zjednoczone."

NSCAI jest kluczową częścią odpowiedzi rządu na to, co często określa się jako nadchodzące „czwarta rewolucja przemysłowa, ”Który został opisany jako„ rewolucja charakteryzująca się nieciągłym rozwojem technologicznym w obszarach takich jak sztuczna inteligencja (AI), duże zbiory danych, sieci telekomunikacyjne piątej generacji (5G), nanotechnologia i biotechnologia, robotyka, Internet rzeczy (IoT) i obliczenia kwantowe ”.

Jednak ich główny cel jest zapewnienie, że „Stany Zjednoczone… utrzymać przewagę technologiczną w sztucznej inteligencji, uczeniu maszynowym i innych powiązanych technologiach związanych z bezpieczeństwem narodowym i obronnością ”. Wiceprzewodniczący NSCAI, Robert Work - były zastępca sekretarza obrony i senior fellow at the jastrzębia Centrum nowego amerykańskiego bezpieczeństwa (CNAS), opisał cel komisji jako określenie, „w jaki sposób aparat bezpieczeństwa narodowego USA powinien podejść do sztucznej inteligencji, w tym skupić się na jak rząd może współpracować z przemysłem, aby konkurować z chińską koncepcją „fuzji cywilno-wojskowej”".

Niedawno opublikowany dokument NSCAI to prezentacja z maja 2019 r. Zatytułowana „Przegląd chińskiej technologii. ” W całej prezentacji NSCAI promuje przebudowę amerykańskiej gospodarki i stylu życia jako niezbędną, aby Stany Zjednoczone mogły zapewnić sobie znaczną przewagę technologiczną nad Chinami, ponieważ utrata tej przewagi jest obecnie uważana przez władze za poważną kwestię „bezpieczeństwa narodowego”. Aparat bezpieczeństwa narodowego USA. Ta troska o utrzymanie przewagi technologicznej jest widoczna w kilku innych dokumentach wojskowych USA i raportach think tanków, z których kilka ostrzegł że przewaga technologiczna USA szybko się zmniejsza.

Często winą za to winią rząd USA i media rzekome chińskie szpiegostwo lub chińskiego rządu bardziej jawne partnerstwa z prywatnymi firmami technologicznymi na poparcie ich twierdzenia, że ​​Stany Zjednoczone tracą tę przewagę nad Chinami. Na przykład Chris Darby, obecny dyrektor generalny CIA In-Q-Tel, który również jest w NSCAI, powiedział CBS News w zeszłym roku Chiny są głównym konkurentem USA pod względem technologii i że amerykańskie przepisy dotyczące prywatności ograniczały zdolność USA do przeciwdziałania Chinom w tym zakresie, stwierdzając, że:

„[D] ata to nowy olej. A Chiny są po prostu zalane danymi. I nie mają takich samych ograniczeń, jak my przy ich gromadzeniu i używaniu, ze względu na różnice w prywatności między naszymi krajami. Pomysł, że mają największy na świecie zestaw oznaczonych danych, będzie dla nich ogromną siłą ”.

W innym przykładzie Michael Dempsey - były pełniący obowiązki dyrektora National Intelligence, a obecnie finansowany przez rząd członek Council on Foreign Relations - argumentował w The Hill że:

„Jest jednak całkiem jasne, że Chiny są zdeterminowane, aby zlikwidować naszą przewagę technologiczną i przeznaczają na ten wysiłek setki miliardów dolarów. W szczególności Chiny są zdeterminowane, aby być światowym liderem w takich dziedzinach, jak sztuczna inteligencja, wysokowydajne obliczenia i biologia syntetyczna. To są branże, które będą kształtować życie na naszej planecie i militarną równowagę sił przez kilka następnych dziesięcioleci ”.

W rzeczywistości aparat bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych jest tak zaniepokojony utratą technologicznej przewagi nad Chinami, jak ostatnio Pentagon postanowił połączyć siły bezpośrednio ze społecznością wywiadowczą USA, aby „wyprzedzić chińskie postępy w dziedzinie sztucznej inteligencji”. Ten związek spowodowało utworzenie Wspólnego Centrum Sztucznej Inteligencji (JAIC), która łączy się ze sobą „Wysiłki wojska z wysiłkami społeczności wywiadowczej, co pozwala im połączyć wysiłki w karkołomnym pchnięciu do przodu inicjatyw rządu w zakresie sztucznej inteligencji. ” Koordynuje również współpracę z innymi agencjami rządowymi, przemysłem, naukowcami i sojusznikami USA. Robert Work, który później został wiceprzewodniczącym NSCAI, powiedział wówczas, że stworzenie JAIC było „mile widzianym pierwszym krokiem w odpowiedzi na chińskie i, w mniejszym stopniu, rosyjskie plany zdominowania tych technologii”.

Podobne obawy dotyczące „utraty” przewagi technologicznej na rzecz Chin wyraził również prezes NSCAI Eric Schmidt, były szef Alphabet - spółki macierzystej Google, argumentował w lutym w New York Times że Dolina Krzemowa może wkrótce przegrać „wojny technologiczne” na rzecz Chin, jeśli rząd USA nie podejmie działań. Zatem trzy główne grupy reprezentowane w NSCAI - społeczność wywiadowcza, Pentagon i Dolina Krzemowa - wszystkie postrzegają postęp Chin w sztucznej inteligencji jako główne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego (aw przypadku Doliny Krzemowej zagrożenie dla ich wyników finansowych i udziałów w rynku), które należy się szybko zająć.

Celowanie w „przewagę adopcyjną” Chin

W maju 2019 r. „Przegląd chińskiej technologii”, NSCAI omawia, że ​​chociaż Stany Zjednoczone nadal prowadzą na etapie„ tworzenia ”sztucznej inteligencji i powiązanych technologii, pozostają w tyle za Chinami na etapie„ adopcji ”ze względu na„ czynniki strukturalne ”. Mówi się, że „tworzenie”, po którym następuje „adopcja” i „iteracja” to trzy fazy „cyklu życia nowej technologii” i stwierdza, że ​​brak dominacji na etapie „adopcji” pozwoli Chinom „przeskoczyć” USA. i zdominuj sztuczną inteligencję w dającej się przewidzieć przyszłości.

Prezentacja dowodzi również, że aby „przeskoczyć” konkurentów na rynkach wschodzących, potrzebny jest nie „indywidualny błyskotliwość”, ale konkretne „warunki strukturalne istniejące na niektórych rynkach”. Przytacza kilka studiów przypadku, w których Chiny są uważane za „przeskakujące” USA z powodu dużych różnic w tych „czynnikach strukturalnych”. Tak więc insynuacja zawarta w dokumencie (choć nie została bezpośrednio określona) jest taka, że ​​Stany Zjednoczone muszą zmienić „czynniki strukturalne”, które są obecnie odpowiedzialne za ich opóźnienie w stosunku do Chin w fazie „przyjmowania” technologii opartych na sztucznej inteligencji.

Najważniejszym z kłopotliwych „czynników strukturalnych”, na które zwrócono uwagę w tej prezentacji, są tak zwane „tradycyjne systemy”, które są powszechne w Stanach Zjednoczonych, ale znacznie rzadziej w Chinach. Dokument NSCAI stwierdza, że ​​przykłady „starszych systemów” obejmują system finansowy, który nadal wykorzystuje płatności gotówkowe i kartą, posiadanie indywidualnych samochodów, a nawet otrzymywanie pomocy medycznej od lekarza. Stwierdza, że ​​chociaż te „starsze systemy” w USA są „wystarczająco dobre”, zbyt wiele „wystarczająco dobrych” systemów „utrudnia przyjęcie nowych rzeczy”, w szczególności systemów opartych na sztucznej inteligencji.

Innym czynnikiem strukturalnym uznanym przez NSCAI za przeszkodę w utrzymaniu przez Stany Zjednoczone przewagi technologicznej nad Chinami jest „skala rynku konsumenckiego”, argumentując, że „ekstremalne zagęszczenie miast = przyjęcie usług na żądanie”. Innymi słowy, ekstremalna urbanizacja powoduje, że więcej osób korzysta z usług online lub mobilnych „na żądanie”, od wspólnych przejazdów po zakupy online. Przytacza również, że wykorzystanie masowego nadzoru nad „ogromną bazą ludności” Chin jest przykładem tego, jak „skala przewagi rynku konsumenckiego” Chin pozwala „Chinom zrobić krok do przodu” w dziedzinie powiązanych technologii, takich jak rozpoznawanie twarzy.

Oprócz rzekomych niedociągnięć „tradycyjnych systemów” Stanów Zjednoczonych i braku „skrajnego zagęszczenia miast”, NSCAI wzywa również do bardziej „wyraźnego wsparcia i zaangażowania rządu” jako środka przyspieszenia przyjęcia tych systemów w USA. Obejmuje to pożyczanie przez rząd swoich magazynów danych o cywilach w celu szkolenia sztucznej inteligencji, w szczególności powoływanie się na bazy danych rozpoznawania twarzy oraz nakazanie, między innymi, „przebudowy architektury miast wokół AV [autonomicznych pojazdów]”. Inne podane przykłady obejmują rząd inwestujący duże kwoty w start-upy AI i dodawanie gigantów technologicznych do krajowej, publiczno-prywatnej grupy zadaniowej AI zajmującej się wdrażaniem inteligentnych miast (między innymi).

W odniesieniu do tego ostatniego dokument stwierdza, że ​​„ten poziom współpracy publiczno-prywatnej” w Chinach jest „zewnętrznie akceptowany” przez zainteresowane strony, co „stanowi wyraźny kontrast w stosunku do kontrowersji wokół sprzedaży Doliny Krzemowej rządowi USA. ” Przykładami takich kontrowersji, z punktu widzenia NSCAI, są prawdopodobnie pracownicy Google petycja o zakończenie Google-Pentagon „Project Maven”, który wykorzystuje oprogramowanie sztucznej inteligencji Google do analizy materiału filmowego zarejestrowanego przez drony. Google ostatecznie postanowił nie odnawiać kontrakt z Maven w wyniku kontrowersji, mimo że kierownictwo Google postrzegało ten projekt jako „złotą okazję” do ściślejszej współpracy ze społecznościami wojskowymi i wywiadowczymi.

Dokument definiuje również inny aspekt wsparcia rządowego jako „usuwanie barier regulacyjnych”. Termin ten jest używany w dokumencie w szczególności w odniesieniu do amerykańskich przepisów dotyczących prywatności, pomimo faktu, że stan bezpieczeństwa narodowego USA od dawna narusza te przepisy niemal całkowicie bezkarnie. Jednak dokument wydaje się sugerować, że przepisy dotyczące prywatności w USA powinny zostać zmienione, aby to, co rząd Stanów Zjednoczonych zrobił „w tajemnicy” z danymi prywatnych obywateli, można było zrobić w sposób bardziej otwarty i rozległy. Dokument NSCAI omawia również usunięcie „barier regulacyjnych” w celu przyspieszenia przyjęcia samochodów autonomicznych, mimo że technologia autonomicznej jazdy spowodowała kilka śmiertelnych i przerażające wypadki samochodowe i prezenty inne względy bezpieczeństwa.

Omówiono również, w jaki sposób „przewaga adopcyjna” Chin „pozwoli im przeskoczyć USA” w kilku nowych dziedzinach, w tym w „diagnostyce medycznej AI” i „inteligentnych miastach”. Następnie stwierdza, że ​​„przyszłość zapadnie na przecięciu prywatnych przedsiębiorstw i liderów polityki między Chinami a USA”. Jeśli ta koordynacja na globalnym rynku sztucznej inteligencji nie nastąpi, dokument ostrzega, że ​​„my [USA] ryzykujemy pozostawienie z dyskusji, w których normy dotyczące sztucznej inteligencji są ustalane do końca naszego życia. ”

Prezentacja w dużym stopniu dotyczy również tego, że „głównym polem bitwy [w technologii] nie są krajowe rynki chińskie i amerykańskie”, ale to, co określa jako rynki NBU (kolejny miliard użytkowników), gdzie stwierdza się, że „chińscy gracze będą agresywnie rzucać wyzwanie Dolina Krzemowa." Aby skuteczniej rzucić im wyzwanie, w prezentacji stwierdza się, że „tak jak [postrzegamy] rynek nastolatków jako zwiastun nowych trendów, powinniśmy spojrzeć na Chiny”.

W dokumencie wyrażono również zaniepokojenie, że Chiny eksportują sztuczną inteligencję bardziej i intensywniej niż Stany Zjednoczone, stwierdzając, że Chiny „już przekraczają granice”, pomagając budować bazy danych twarzy w Zimbabwe i sprzedając Malezji systemy rozpoznawania obrazów i inteligentnych miast. Gdyby pozwolono im zostać „jednoznacznym liderem sztucznej inteligencji”, stwierdza się, że „Chiny mogłyby w końcu napisać znaczną część zbioru przepisów międzynarodowych norm dotyczących wdrażania sztucznej inteligencji” i że „poszerzyłoby to strefę wpływów Chin wśród społeczności międzynarodowej, która w coraz większym stopniu patrzy na pragmatyczny autorytaryzm Chin i Singapuru jako alternatywę dla zachodniej liberalnej demokracji ”.

Co zastąpi „starsze systemy” w USA?

Biorąc pod uwagę, że z dokumentu jasno wynika, że ​​„istniejące systemy” w USA utrudniają ich zdolność do zapobiegania „skokowi” Chin w dziedzinie sztucznej inteligencji, a następnie zdominowania ich w dającej się przewidzieć przyszłości, ważne jest również zbadanie, co sugeruje dokument, powinno zastąpić te „starsze systemy” w USA

Jak wspomniano wcześniej, jeden „stary system”, o którym mowa na początku prezentacji, jest głównym sposobem płatności dla większości Amerykanów, gotówką i kartami kredytowymi / debetowymi. Prezentacja potwierdza, w przeciwieństwie do tych „starszych systemów”, że najlepszy i najbardziej zaawansowany system przechodzi w całości na portfele cyfrowe oparte na smartfonach.

Zwraca uwagę w szczególności, że głównym dostawcą portfeli mobilnych w Indiach jest PayTM w większości własnością Chińskie firmy. Cytuje artykuł, w którym stwierdza się, że „wielki przełom nastąpił [w 2016 r.], Kiedy Indie anulowały 86% gotówki w obiegu w celu ograniczenia korupcji i przyciągnięcia większej liczby ludzi do siatki podatkowej, zmuszając ich do zużywania mniejszej ilości gotówki”. W tamtym czasie twierdzenia, że ​​indyjska „reforma walutowa” z 2016 r. Miałaby posłużyć jako krok w kierunku społeczeństwa bezgotówkowego, zostały przez niektórych odrzucone jako „teoria spiskowa”. Jednak w zeszłym roku komisja zwołany przez Indyjski bank centralny (prowadzony przez indyjskiego oligarchę technologicznego, który również stworzył ogromną indyjską cywilną bazę danych biometrycznych) zaowocował „Indie bezgotówkowe”Program.

W odniesieniu do „reformy walutowej” Indii w 2016 r. Dokument NSCAI stwierdza, że ​​„byłoby to niezgłębione na Zachodzie. Nic dziwnego, że kiedy 86% gotówki zostało anulowanych i nikt nie miał karty kredytowej, portfele mobilne w Indiach eksplodowały, kładąc podwaliny pod znacznie bardziej zaawansowany ekosystem płatności w Indiach niż w USA.„Jednak stało się to coraz mniej niezgłębione w świetle obecnego kryzysu koronawirusa, który był świadkiem wysiłków zmniejszyć ilość używanej gotówki bo rachunki papierowe mogą przenosić wirusa a także wysiłki na rzecz wprowadzenia wspieranej przez Rezerwę Federalną „cyfrowy dolar".

Ponadto dokument NSCAI z maja ubiegłego roku nawołuje do zakończenia zakupów osobistych i promuje przejście do wszystkich zakupów online. Twierdzi, że „amerykańskie firmy mogą wiele zyskać, przejmując pomysły firm chińskich”, przechodząc w kierunku ekskluzywnych opcji zakupów w handlu elektronicznym. Stwierdza, że ​​tylko zakupy online zapewniają „wspaniałe wrażenia”, a także dodaje, że „gdy kupowanie online jest dosłownie jedynym sposobem na uzyskanie tego, czego chcesz, konsumenci przechodzą do sieci".

Innym „starym systemem”, który NSCAI stara się zmienić, jest posiadanie samochodu, ponieważ promuje pojazdy autonomiczne lub samojezdne, a ponadto zapewnia, że ​​„własność floty> własność indywidualna”. Wskazuje konkretnie na potrzebę „scentralizowanej sieci wspólnych przejazdów”, o której mówi, że „jest potrzebna do koordynowania samochodów w celu osiągnięcia prawie 100% wskaźników wykorzystania”. Jednak ostrzega przed sieciami współdzielenia przejazdów, które „potrzebują człowieka-operatora sparowanego z każdym pojazdem”, a także stwierdza, że ​​„posiadanie floty ma więcej sensu” niż posiadanie pojedynczego samochodu. Wzywa również, aby te floty składały się nie tylko z samojezdnych samochodów, ale także z samochodów elektrycznych, i przytacza doniesienia, że ​​Chiny „mają najbardziej agresywne cele w zakresie pojazdów elektrycznych…. szukajcie przewodnika w rozwijającej się branży ”.

W dokumencie stwierdza się, że Chiny są dziś liderem we współdzieleniu przejazdów, mimo że pionierami w tej dziedzinie były pierwsze w Stanach Zjednoczonych. Po raz kolejny stwierdza się, że za dominację Chin odpowiada amerykański „system dziedzictwa” indywidualnego posiadania samochodu i brak „ekstremalnego zagęszczenia miast” w tej okolicy. Przewiduje również, że Chiny „osiągną masową adopcję autonomicznych [pojazdów] przed USA”, głównie dlatego, że „brak masowego posiadania samochodów [w Chinach] prowadzi do znacznie większej otwartości konsumentów na AV [pojazdy autonomiczne]”. Następnie zauważa, że ​​„wcześniejsza masowa adopcja prowadzi do pozytywnego cyklu, który pozwala chińskiej technologii samonapędzającej się na przyspieszenie poza [jej] zachodnich odpowiedników”.

Oprócz wizji przyszłego systemu finansowego i przyszłego samojezdnego systemu transportu, NSCAI ma podobnie dystopijną wizję nadzoru. Dokument nazywa nadzór masowy „jednym z„ pierwszych i najlepszych klientów ”sztucznej inteligencji” i „zabójczą aplikacją do głębokiego uczenia”. Stwierdzono również, że „wykładanie ulic kamerami to dobra infrastruktura”.

Następnie omawia, w jaki sposób firmy „całe pokolenie jednorożców sztucznej inteligencji” „zbiera większość swoich wczesnych dochodów z rządowych kontraktów bezpieczeństwa” i chwali wykorzystanie sztucznej inteligencji w ułatwianiu działań policyjnych. Na przykład chwali doniesienia, że ​​„policja wydaje wyroki skazujące na podstawie rozmów telefonicznych monitorowanych za pomocą technologii rozpoznawania głosu iFlyTek” oraz, że „departamenty policji używają technologii rozpoznawania twarzy [AI], aby pomagać we wszystkim, od łapania osób naruszających prawo drogowe po rozwiązywanie spraw o morderstwa . ”

W szczególności w odniesieniu do technologii rozpoznawania twarzy dokument NSCAI stwierdza, że ​​Chiny „wyprzedziły” Stany Zjednoczone pod względem rozpoznawania twarzy, mimo że „przełom w wykorzystaniu uczenia maszynowego do rozpoznawania obrazu początkowo miał miejsce w Stanach Zjednoczonych”. Twierdzi, że przewaga Chin w tym przypadku polega na tym, że mają wdrożony przez rząd masowy nadzór („usuwanie barier regulacyjnych”), olbrzymie zasoby danych dostarczane przez rząd („wyraźne wsparcie rządowe”) w połączeniu z bazami danych sektora prywatnego na ogromnej liczbie ludności. („Skala rynku konsumenckiego”). W konsekwencji, argumentuje NSCAI, Chiny mają również wyprzedzić Stany Zjednoczone zarówno w zakresie rozpoznawania obrazu / twarzy, jak i biometrii.

Dokument wskazuje również na inną rażącą różnicę między Stanami Zjednoczonymi a ich rywalem, stwierdzając, że: „W prasie i polityce Ameryki i Europy Al jest przedstawiany jako coś, czego należy się obawiać, co powoduje erozję prywatności i kradzież miejsc pracy. I odwrotnie, Chiny postrzegają je jako narzędzie do rozwiązywania głównych problemów makroekonomicznych w celu utrzymania ich cudu gospodarczego, a także okazja do objęcia przywództwa technologicznego na arenie światowej".

Dokument NSCAI porusza także obszar ochrony zdrowia, wzywając do wdrożenia systemu, który wydaje się urzeczywistniać dzięki obecnemu kryzysowi koronawirusowemu. Omawiając wykorzystanie sztucznej inteligencji w opiece zdrowotnej (prawie rok przed rozpoczęciem obecnego kryzysu), stwierdza się, że „Chiny mogą być światowym liderem w tym sektorze”, a „może to doprowadzić do eksportu technologii i ustanowienia międzynarodowych norm”. Jednym z powodów jest również to, że Chiny mają „zdecydowanie za mało lekarzy w stosunku do populacji” i nazywają posiadanie wystarczającej liczby lekarzy na wizyty osobiste jako „stary system”. Przywołał również amerykańskie środki regulacyjne, takie jak „zgodność z HIPPA i zatwierdzenie przez FDA” jako przeszkody, które nie ograniczają chińskich władz.

Co bardziej niepokojące, argumentuje, że „potencjalny wpływ danych dostarczonych przez rząd jest jeszcze bardziej znaczący w biologii i opiece zdrowotnej” i mówi, że jest prawdopodobne, że „chiński rząd [będzie] wymagał od każdego obywatela sekwencjonowania DNA i przechowywania go w rządzie bazy danych, coś prawie niemożliwego do wyobrażenia w miejscach tak dbających o prywatność, jak Stany Zjednoczone i Europa ”. Kontynuuje, mówiąc, że „chiński aparat jest dobrze przygotowany, by wykorzystać” i nazywa te cywilne bazy danych DNA „logicznym następnym krokiem”.

Kim jest NSCAI?

Biorąc pod uwagę szeroko zakrojone zmiany w USA, które NSCAI promował w tej prezentacji w maju zeszłego roku, ważne staje się zbadanie, kto wchodzi w skład komisji i rozważenie ich wpływu na politykę USA w tych sprawach, zwłaszcza w czasie obecnego kryzysu. Jak wspomniano wcześniej, przewodniczącym NSCAI jest Eric Schmidt, były szef Alphabet (spółki macierzystej Google), który również zainwestował dużo w izraelskich firmach technologicznych powiązanych z wywiadem, w tym kontrowersyjny „inkubator” start-upów Team8. Ponadto wiceprzewodniczącym komitetu jest Robert Work, który jest nie tylko byłym najwyższym urzędnikiem Pentagonu, ale obecnie współpracuje z think tankiem CNAS, którym jest napędzany przez Wieloletni doradca ds. Polityki zagranicznej Johna McCaina i były doradca ds. Bezpieczeństwa narodowego Joe Bidena.

Inni członkowie NSCAI są następujące:

  • Safra Catz, dyrektor generalny Oracle, z bliskie więzi Sheldonowi Adelsonowi, czołowemu dawcy Trumpa
  • Steve Chien, przełożony Artificial Intelligence Group w Jet Propulsion Lab firmy Caltech
  • Mignon Clyburn, członek Open Society Foundation i były komisarz FCC
  • Chris Darby, dyrektor generalny In-Q-Tel (ramię CIA zajmujące się kapitałem wysokiego ryzyka)
  • Ken Ford, dyrektor generalny Florida Institute for Human and Machine Cognition
  • Jose-Marie Griffiths, prezydent Dakota State University i były członek National Science Board
  • Eric Horvitz, dyrektor Microsoft Research Labs
  • Andy Jassy, ​​dyrektor generalny Amazon Web Services (wykonawca CIA)
  • Gilman Louie, partner w Alsop Louie Partners i były dyrektor generalny In-Q-Tel
  • William Mark, dyrektor SRI International i były dyrektor Lockheed Martin
  • Jason Matheny, dyrektor Center for Security and Emerging Technology, były zastępca dyrektora National Intelligence i były dyrektor IARPA (Intelligence Advanced Research Project Agency)
  • Katharina McFarland, konsultantka w Cypress International i była zastępca sekretarza obrony ds. Przejęć
  • Andrew Moore, szef Google Cloud AI

Jak widać na powyższej liście, NSCAI w znacznym stopniu pokrywa się z firmami, które obecnie doradzają Białemu Domowi „Ponowne otwarcie” gospodarki (Microsoft, Amazon, Google, Lockheed Martin, Oracle) i jeden członek NSCAI, Wyrocznia Safra Katz, należy do grupy zadaniowej Białego Domu ds. „odrodzenia gospodarczego”. Ponadto NSCAI i firmy, które są ściśle zaangażowane we wdrażanie systemu monitorowania koronawirusa „śledzenia kontaktów”, systemu masowego nadzoru promowanego przez kierowaną przez Jareda Kushnera grupę zadaniową ds. Koronawirusa z sektora prywatnego, pokrywają się. Ten system nadzoru ma być zbudowany przez firmy z głębokimi powiązaniami z Google i stanem bezpieczeństwa narodowego USA, a zarówno Google, jak i Apple, które tworzą systemy operacyjne dla zdecydowanej większości smartfonów używanych w USA, oświadczyły, że teraz zbudują ten system nadzoru bezpośrednio do systemów operacyjnych smartfonów.

Godny uwagi jest również fakt, że In-Q-Tel i amerykańska społeczność wywiadowcza mają znaczną reprezentację w NSCAI, a także mogą pochwalić się bliskimi powiązaniami z Google, Palantir i innymi gigantami Doliny Krzemowej, będąc wczesnymi inwestorami w te firmy. Zarówno Google, jak i Palantir, a także Amazon (również na NSCAI) są również głównymi kontrahentami dla amerykańskich agencji wywiadowczych. Zaangażowanie In-Q-Tel w NSCAI jest również znaczące, ponieważ od kilku lat intensywnie promuje masowy nadzór nad urządzeniami elektronicznymi używanymi podczas pandemii. Wiele z tego pchania pochodzi z Obecna wiceprezes wykonawcza In-Q-Tel Tara O'Toole, która wcześniej była dyrektorem Johns Hopkins Center for Health Security and jest także współautorem kilku kontrowersyjnych symulacji broni biologicznej / pandemii, na przykład Dark Winter.

Ponadto, co najmniej od stycznia, przedstawiciele amerykańskiego wywiadu i Pentagon są na miejscu lider w rozwoju rząd Stanów Zjednoczonych, wraz z Narodową Radą Bezpieczeństwa, wciąż sklasyfikowany jako plany reagowania w stylu „9/11” na kryzys związany z koronawirusem. Niewiele organizacji informacyjnych zauważyło, że te pliki niejawne plany reagowania, które mają zostać uruchomione, jeśli i kiedy Stany Zjednoczone osiągną określoną liczbę przypadków koronawirusa, zostały stworzone głównie przez elementy państwa bezpieczeństwa narodowego (tj.NBN, Pentagon i wywiad), w przeciwieństwie do agencji cywilnych lub tych skupionych w kwestiach zdrowia publicznego.

Co więcej, to Donoszono że amerykańska społeczność wywiadowcza i wywiad wojskowy USA wiedziały co najmniej od stycznia (choć ostatnie raporty mówią o tym już w listopadzie ubiegłego roku), że kryzys koronawirusa osiągnie „pandemiczne rozmiary” do marca. Amerykańskie społeczeństwo nie zostało ostrzeżone, ale najwyraźniej elitarni przedstawiciele biznesu i klasy politycznej zostali o tym poinformowani, biorąc pod uwagę rekordową liczbę rezygnacji dyrektorów generalnych w styczniu i kilka głośnych zarzutów dotyczących wykorzystywania informacji poufnych, które poprzedzały obecny kryzys o kilka tygodni.

Być może jeszcze bardziej niepokojący jest fakt, że rząd USA nie tylko uczestniczył w niesamowicie przewidywalnej symulacji pandemii w październiku ubiegłego roku. znane jako Event 201, w zeszłym roku przeprowadził również serię symulacji reakcji na pandemię. Crimson Contagion to seria czterech symulacji, w których uczestniczyło 19 agencji federalnych USA, w tym wywiad i wojsko, a także 12 różnych stanów i wiele firm z sektora prywatnego, które symulowały niszczycielską pandemię grypy, która miała swój początek w Chinach. Kierował nim obecny zastępca sekretarza HHS ds. Gotowości i reagowania, Robert Kadlec, były lobbysta na rzecz kontrahentów wojskowych i wywiadowczych oraz doradca ds. Bioterroryzmu ds. Bezpieczeństwa wewnętrznego w czasach Busha.

Ponadto zarówno Kadlec, jak i Johns Hopkins Center for Health Security, które były ściśle zaangażowane w Event 201, mają bezpośrednie powiązania z kontrowersyjnymi ćwiczeniami z zakresu broni biologicznej z czerwca 2001 r. ”Ciemna zima, ”Który przewidywał ataki wąglika w 2001 roku, które miały miejsce zaledwie kilka miesięcy później w niepokojący sposób. Chociaż media i rząd podjęły wysiłki, aby obwinić ataki wąglika na zagraniczne źródło, później stwierdzono, że wąglik pochodzi z laboratorium broni biologicznej w USA, a dochodzenie FBI w tej sprawie było powszechnie uważane za tuszowanie, w tym przez niegdyś czołowy śledczy FBI w tej sprawie.

W związku z powyższym warto zapytać, czy ci, którzy podzielają wizję NSCAI, wcześnie postrzegali pandemię koronawirusa jako okazję do wprowadzenia „zmian strukturalnych”, które uznały za niezbędne do przeciwstawienia się chińskiej pozycji w masowym wdrażaniu technologii opartych na sztucznej inteligencji, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że wiele zmian w dokumencie z maja 2019 r. dokonuje się obecnie szybko pod pozorem walki z kryzysem koronawirusa.

Wizja NSCAI nabiera kształtu

Choć dokument NSCAI z maja 2019 r. Powstał prawie rok temu, kryzys koronawirusa zaowocował wdrożeniem wielu zmian i usunięciem wielu przeszkód „strukturalnych”, które zdaniem komisji wymagały radykalnych zmian w celu zapewnienia przewaga technologiczna nad Chinami w dziedzinie sztucznej inteligencji. Wspomniane odejście od gotówki, które ma miejsce nie tylko w USA ale na arenie międzynarodowej, to tylko jeden z wielu przykładów.

Na przykład na początku tego tygodnia CNN zgłaszane że sklepy spożywcze rozważają teraz wprowadzenie zakazu zakupów osobistych i że Departament Pracy Stanów Zjednoczonych zalecił sprzedawcom detalicznym w całym kraju „korzystanie z okien samochodowych lub oferowanie odbioru przy krawężniku”, aby chronić pracowników przed narażeniem na koronawirusa. ” Ponadto w zeszłym tygodniu stan Floryda zatwierdzony plan zakupów online dla rodzin o niskich dochodach korzystających z programu pomocy uzupełniającej (SNAP). Inne raporty argumentowały że dystans społeczny w sklepach spożywczych jest nieskuteczny i zagraża życiu ludzi. Jak wspomniano wcześniej, w dokumencie NSCAI z maja 2019 r. Stwierdzono, że odejście od zakupów osobistych jest konieczne, aby złagodzić „przewagę adopcyjną” Chin, a także argumentowano, że „kupowanie online jest dosłownie jedyny sposób, aby dostać to, czego chceszkonsumenci korzystają z internetu ”.

Raporty argumentowały również, że te zmiany w zakupach będą trwały daleko poza koronawirusem, jak na przykład artykuł autorstwa Insider Biznes uprawniona "Pandemia koronawirusa popycha więcej ludzi do internetu i na zawsze zmieni sposób, w jaki Amerykanie kupują artykuły spożywcze, twierdzą eksperci. ” Osoby cytowane w artykule argumentują, że to odejście od zakupów osobistych będzie „trwałe”, a także stwierdza, że ​​„Więcej osób korzysta z tych usług, niż miałoby to miejsce w innym przypadku bez tego katalizatora i daje graczom online większa szansa na pozyskanie i utrzymanie nowej bazy klientów. ” ZA podobny artykuł in Yahoo! Aktualności argumentuje, że dzięki obecnemu kryzysowi „nasza zależność od zakupów online wzrośnie tylko dlatego, że nikt nie chce złapać wirusa w sklepie”.

Ponadto nacisk na masowe wykorzystanie samochodów autonomicznych również zyskał na sile dzięki koronawirusowi, a samochody bez kierowcy dostawy na żądanie w Kalifornii. Dwie firmy, jedna należąca do Chin, a druga wspierana przez japoński SoftBank, otrzymały od tego czasu zezwolenie na używanie ich autonomicznych samochodów na drogach Kalifornii, a zatwierdzenie to zostało przyspieszone z powodu kryzysu związanego z koronawirusem. CPO Nuro Inc., firmy wspieranej przez SoftBank, było Cytowany w Bloomberg mówiąc, że „Pandemia Covid-19 przyspieszyła potrzebę społeczną w przypadku usług dostaw zbliżeniowych. Nasza flota R2 jest projektowana na zamówienie zmienić sam charakter jazdy i przepływu towarów pozwalając ludziom pozostać bezpiecznie w domu, podczas gdy dostarczane są do nich artykuły spożywcze, lekarstwa i paczki ”. Szczególnie, dokument NSCAI z maja 2019 r odnosi się do wzajemnie połączonej sieci firm wspieranych przez SoftBank, szczególnie tych wspieranych przez „Vision Fund”, w dużej mierze finansowaną z Arabii Saudyjskiej, jako tworzącą „tkankę łączną dla globalnej federacji firm technologicznych”, która ma zdominować sztuczną inteligencję.

Kalifornia nie jest jedynym stanem, w którym zaczęto używać samochodów autonomicznych, ponieważ obecnie ich używa również Mayo Clinic na Florydzie. „Korzystanie ze sztucznej inteligencji pozwala nam chronić personel przed kontaktem z tym zaraźliwym wirusem dzięki zastosowaniu najnowocześniejszej technologii pojazdów autonomicznych i zwalnia czas personelu, który można poświęcić na bezpośrednie leczenie i opiekę nad pacjentami” - powiedział Kent Thielen, dyrektor generalny Mayo Clinic na Florydzie stwierdził w niedawnym komunikacie prasowym cytowany przez Trochę.

Podobnie jak zmiany w zakupach osobistych w erze koronawirusa, inne raporty twierdzą, że pojazdy samojezdne są tutaj, aby pozostać. Jeden raport opublikowany przez Mashable jest zatytułowany „Dopiero wybuch koronawirusa samojezdnych samochodów stał się bardziej atrakcyjny”I zaczyna się stwierdzeniem„ Nagle, przyszłość pełna autonomicznych samochodów nie jest tylko mrzonką science fiction. To, co kiedyś było uważane za przerażającą, niepewną technologię dla wielu Amerykanów, wygląda bardziej jak skuteczne narzędzie do ochrony przed szybko rozprzestrzeniającą się chorobą zakaźną ”. Ponadto argumentuje, że nie jest to „ulotna zmiana” w nawykach kierowania pojazdami, a jeden z dyrektorów technicznych cytowany w artykule, Anuja Sonalker z Steer Tech, twierdzi, że „Nastąpiło wyraźne rozgrzanie się do bezdotykowej technologii bez ludzi. Ludzie są zagrożeniem biologicznym, maszyny nie".

Kolejny temat prezentacji NSCAI, medycyna AI, również odnotował wzrost popularności w ostatnich tygodniach. Na przykład kilka raportów zachwalali, jak to zrobić Platformy odkrywania leków oparte na sztucznej inteligencji byli w stanie zidentyfikować potencjalne metody leczenia koronawirusa. Microsoft, którego dyrektor laboratorium badawczego jest w NSCAI, ostatnio postawił 20 milionów dolarów do swojego programu „AI for health”, aby przyspieszyć wykorzystanie sztucznej inteligencji do analizy danych koronawirusa. Ponadto „telemedycyna” - forma zdalnej opieki medycznej - stał się również powszechnie przyjete z powodu kryzysu związanego z koronawirusem.

Dzięki koronawirusowi kilka innych technologii opartych na sztucznej inteligencji stało się podobnie szeroko rozpowszechnionych, w tym stosowanie masowego nadzoru do „śledzenia kontaktów”, a także technologii rozpoznawania twarzy i biometrii. ZA niedawny Wall Street Journal raport stwierdził, że rząd poważnie rozważa zarówno śledzenie kontaktów za pomocą danych geolokalizacyjnych telefonu, jak i technologię rozpoznawania twarzy w celu śledzenia osób, które może mają koronawirusa. Ponadto prywatne firmy - takie jak sklepy spożywcze i restauracje - są za pomocą czujników i rozpoznawanie twarzy aby zobaczyć, ile osób i które osoby wchodzą do ich sklepów.

Jeśli chodzi o biometrię, to naukowcy uniwersyteccy teraz pracuję nad ustaleniem jeśli „smartfony i biometryczne urządzenia do noszenia zawierają już dane, które musimy wiedzieć, jeśli zostaliśmy zarażeni nowym koronawirusem”. Wysiłki te mają na celu wczesne wykrycie infekcji koronawirusem poprzez analizę „harmonogramów snu, poziomu tlenu, poziomu aktywności i tętna” na podstawie aplikacji na smartfony, takich jak FitBit i smartwatche. W krajach poza Stanami Zjednoczonymi identyfikatory biometryczne są reklamowane jako sposób na śledzenie tych, którzy mają i nie są odporni na koronawirusa.

Dodatkowo, jeden raport in Krawędź argumentował, że obecny kryzys zmienia rodzaje danych biometrycznych, które należy stosować, twierdząc, że konieczne jest przejście na skanowanie termiczne i rozpoznawanie twarzy:

„W tym krytycznym momencie kryzysu każde zintegrowane rozwiązanie do rozpoznawania twarzy i skanowania termicznego należy wdrożyć łatwo, szybko i tanio. Pracownicy powracający do biur lub fabryk nie mogą męczyć się, aby nauczyć się nowego procesu lub grzebać z formularzami deklaracji. Aby móc produktywnie pracować, muszą czuć się bezpiecznie i zdrowo. Wystarczy spojrzeć w kamerę i się uśmiechnąć. Resztą zajmą się kamery i skanery termiczne obsługiwane przez rozwiązanie oparte na chmurze i odpowiednie protokoły oprogramowania ”.

Z kryzysu związanego z koronawirusem skorzysta również koncepcja „inteligentnych miast” Forbes ostatnio pisze że „inteligentne miasta mogą nam pomóc w walce z pandemią koronawirusa”. W artykule tym stwierdzono, że „Rządy i władze lokalne wykorzystują technologię inteligentnego miasta, czujniki i dane do śledzenia kontaktów osób zarażonych koronawirusem. Jednocześnie inteligentne miasta pomagają również w ustalaniu, czy przestrzegane są zasady dystansu społecznego ”.

Ten artykuł w Forbes zawiera również następujący fragment:

„… [S] oniekorzystanie z wielu połączonych czujników jasno pokazuje, że pandemia koronawirusa jest - celowo lub nie - wykorzystywana jako poligon doświadczalny dla nowych technologii nadzoru, które mogą zagrozić prywatności i wolnościom obywatelskim. Więc oprócz tego, że jest globalnym kryzysem zdrowotnym, koronawirus stał się skutecznie eksperymentem, w jaki sposób monitorować i kontrolować ludzi na dużą skalę. ”

Kolejny raport w The Guardian stwierdza, że ​​„Jeśli jednym z wniosków rządu z koronawirusa jest to, że„ inteligentne miasta ”, w tym Songdo czy Shenzhen, są bezpieczniejszymi miastami z punktu widzenia zdrowia publicznego, możemy spodziewać się większych wysiłków w zakresie cyfrowego rejestrowania i rejestrowania naszych zachowań na obszarach miejskich - i ostrzejszych debat nad władzą, jaką taki nadzór przekazuje korporacjom i stanom ”. Pojawiły się również raporty, które twierdzą, że typowe miasta są „żałośnie nieprzygotowany”, By stawić czoła pandemiom w porównaniu do„ inteligentnych miast ”.

Jednak poza wieloma konkretnymi obawami NSCAI dotyczącymi masowego przyjęcia SI, które zostały łatwo rozwiązane przez obecny kryzys, podjęto również skoordynowane wysiłki, aby zmienić ogólne postrzeganie sztucznej inteligencji przez społeczeństwo. Jak wspomniano wcześniej, NSCAI wskazał w zeszłym roku, że:

„W prasie i polityce w Ameryce i Europie Al jest przedstawiany jako osoba, której należy się obawiać, co powoduje erozję prywatności i kradzież miejsc pracy. I odwrotnie, Chiny postrzegają to jako narzędzie do rozwiązywania głównych problemów makroekonomicznych w celu utrzymania ich cudu gospodarczego, a także jako okazję do objęcia przywództwa technologicznego na arenie światowej ”.

Teraz, niecały rok później, kryzys koronawirusa pomógł w pojawieniu się wielu nagłówków w ciągu ostatnich kilku tygodni, które przedstawiają sztuczną inteligencję zupełnie inaczej, w tym „Jak sztuczna inteligencja może pomóc w walce z koronawirusem""Jak sztuczna inteligencja może zapobiec kolejnej epidemii koronawirusa""AI staje się sojusznikiem w walce z COVID-19""Koronawirus: AI wkracza w walkę z COVID-19," i "Oto, jak AI może pomóc Afryce w walce z koronawirusem, ”Wśród wielu innych.

To naprawdę uderzające, jak kryzys koronawirusa pozornie spełnił całą listę życzeń NSCAI i usunął wiele przeszkód dla masowego przyjęcia technologii AI w Stanach Zjednoczonych. Podobnie jak w przypadku poważnych kryzysów z przeszłości, państwo bezpieczeństwa narodowego wydaje się wykorzystywać chaos i strach do promowania i wdrażania inicjatyw, które normalnie byłyby odrzucane przez Amerykanów, a jeśli historia jest jakimkolwiek wskaźnikiem, te nowe zmiany pozostaną na długo po wygaśnięciu kryzysu koronawirusa z cyklu informacyjnego. Istotne jest, aby te tak zwane „rozwiązania”Być uznanym za to, czym są i że zastanawiamy się, jaki rodzaj świata ostatecznie stworzą - autorytarną technokrację. Ignorujemy szybki postęp tych inicjatyw promowanych przez NSCAI i wycofywanie tak zwanych „istniejących systemów” (a wraz z nimi wielu długo cenionych wolności) na własne ryzyko.

Przeczytaj całą historię tutaj…

Dołącz do naszej listy e-mailowej!


Zapisz się
Powiadamiaj o
gość
5 Komentarze
Starsze
Najnowszy Najczęściej zagłosowano
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze

[…] Czytaj więcej: Amerykańskie państwo bezpieczeństwa narodowego wykorzystuje koronawirusa do napędzania autorytarnej technokracji […]

Wiele osób próbuje odwieść mnie od słuchania Davida Icke. Mogę nie być pewien lub nie rozumieć wszystkiego, o czym mówi David. Jedno wiem na pewno. Mogę uzyskać więcej prawdy od Davida niż z głównych mediów. I nie sądzę, żeby David Icke współpracował z zagranicznymi i krajowymi wrogami, aby obalić rząd USA.

[…] Czytaj więcej: Amerykańskie państwo bezpieczeństwa narodowego wykorzystuje koronawirusa do napędzania autorytarnej technokracji […]

[…] Przeczytaj więcej Amerykańskie państwo bezpieczeństwa narodowego wykorzystuje koronawirusa do napędzania autorytarnej technokracji […]

[…] W zeszłym roku organ rządu Stanów Zjednoczonych zajmujący się badaniem, w jaki sposób sztuczna inteligencja może „sprostać potrzebom bezpieczeństwa narodowego i obronności Stanów Zjednoczonych”, szczegółowo omówił „strukturalne” zmiany, jakim musi przejść amerykańska gospodarka i społeczeństwo, aby zapewnić przewaga technologiczna nad Chinami, zgodnie z niedawnym dokumentem uzyskanym na wniosek FOIA. Ten dokument sugeruje, że Stany Zjednoczone podążają śladem Chin, a nawet przewyższają je w wielu aspektach związanych z technologiami opartymi na sztucznej inteligencji, zwłaszcza w stosowaniu masowego nadzoru. Ta perspektywa wyraźnie koliduje z publiczną retoryką prominentnych przedstawicieli rządu USA i polityków... Czytaj więcej "