30 milion a przynajmniej kamery monitorujące zaglądające do niemal każdego zakątka amerykańskiego życia mogą cię trochę przerazić, ale zawsze możesz powiedzieć sobie, że nikt nie ma do nich dostępu. Do teraz.
Informatycy stworzyli sposób pozwalający organom ścigania na dotknięcie dowolnej kamery, która nie jest chroniona hasłem, aby mogli określić, gdzie wysłać pomoc lub jak zareagować na przestępstwo. „To sposób, by pomóc ludziom wykorzystać informacje, które się tam znajdują” - mówi David Ebert, inżynier elektryk i komputer na Uniwersytecie Purdue.
System, który jest tylko dowodem słuszności koncepcji, ostrzega zwolenników prywatności, którzy obawiają się, że rozważny nadzór może łatwo doprowadzić do nadmiernego zasięgu rządu lub, co gorsza, do nieuprawnionego użycia. Opiera się na dwóch narzędziach opracowanych niezależnie w Purdue. Visual Analytics Law Enforcement Toolkit nakłada na siebie wskaźnik i lokalizację przestępstw oraz lokalizację policyjnych kamer monitorujących. KRZYWKA2 ujawnia lokalizację i orientację publicznych kamer sieciowych, takich jak ta na zewnątrz Twojego mieszkania. Możesz zrobić to samo z wyszukiwarką taką jak Shodan, ale CAM2 znacznie ułatwia pracę, co jest przerażające. Agregacja wszystkich tych pojedynczych kanałów sprawia, że jest to potencjalnie znacznie bardziej inwazyjne.
Purdue ogranicza dostęp do zarejestrowanych użytkowników oraz warunki świadczenia usług CAM2 oświadczenie „zgadzasz się nie używać platformy do ustalania tożsamości konkretnych osób zawartych w jakimkolwiek filmie lub strumieniu wideo”. Rozsądny krok w celu zapewnienia prywatności, ale trudny do wyegzekwowania (choć zespół obiecuje, że system będzie miał ścisłe bezpieczeństwo, jeśli kiedykolwiek przejdzie w tryb online).
„Z pewnością widzę użyteczność dla osób udzielających pierwszej pomocy” - mówi Dave Maass, badacz śledczy z grupą ds. Praw cyfrowych EFF. „Ale to otwiera potencjał dla niestosownego nadzoru.”