Naukowy autorytaryzm podkopuje własność prywatną i ludzką wolność

Udostępnij tę historię!
Jest to globalne spojrzenie profesora ekonomii, który zwraca uwagę na znaczenie praw własności prywatnej i ich szybką erozję, gdy naukowy autorytaryzm przejmuje władzę naród po narodzie. To jest technokracja, która jest oparta na scjentyzmie i coraz częściej pisze się o niej na całym świecie. ⁃ Edytor TN

„Podstawową różnicą między nowoczesnymi dyktaturami a wszystkimi innymi tyraniami z przeszłości jest to, że terror nie jest już używany jako środek do eksterminacji i straszenia przeciwników, ale jako narzędzie do rządzenia masami ludzi, którzy są doskonale posłuszni”.

~Hanna Arendt ~ (Początki totalitaryzmu, 1966)

Jako odbiorca stypendium EC Harwood Visiting Research Fellowship w Amerykańskim Instytucie Badań Ekonomicznych inspirują mnie opowieści o pryncypialnych bitwach, które pułkownik Harwood stoczył w obronie ideałów konstytucji Stanów Zjednoczonych. Składając przysięgę poparcia tego wspaniałego dokumentu jako gwiazdy przewodniej, jego poparcie dla sprawy wolności człowieka i godności osobistej sprawiło, że stał się głośnym przeciwnikiem polityki Nowego Ładu FDR. W związku z tym kontynuował to pomimo rozkazów dowódców wojskowych, aby ostatecznie zaprzestać krytyki decydując się wziąć wcześniejsza emerytura z obiecującej kariery wojskowej jako absolwent West Point.

Moja lekcja z jego odważnych działań przeciwko najpotężniejszym instytucjom w USA jest taka, że ​​bycie prawdziwym patriotą wymaga raczej wspierania ideologii wolności jednostki niż akceptowania partyzanckich interesów, które naruszają fundamentalne zasady. W związku z tym Amerykanie pragnący zjednoczonego i zamożnego kraju powinni pójść za przykładem Edwarda Harwooda, aby kwestionować autorytet urzędników państwowych i kwestionować twierdzenia „ekspertów”, których używają jako wsparcia.

To przekorne zachowanie jest jeszcze bardziej pilne, biorąc pod uwagę dryf polityki publicznej w ostatnich latach, który rozszerzyłby władzę polityczną poza najśmielsze marzenia FDR, kosztem praw własności prywatnej i wolności człowieka. Obecnie polityki publiczne coraz częściej zwracają uwagę na odpowiedzi na twierdzenia, że ​​nieodpowiedzialne działania człowieka powodują degradację środowiska i zmiany klimatu.

Podczas gdy pojawienie się nowego koronawirusa SARS-CoV-2 i choroba, którą może wywołać, Covid-19, znajdują się teraz w centrum uwagi, dzielą one równe rachunki z pierwszym tylko nieznacznie w tle. W każdym razie ta para zagrożeń stanowi wygodny pretekst dla urzędników państwowych do poszukiwania rozszerzenia ich uprawnień, które zapewni im większą kontrolę nad ludzkimi działaniami i prywatnymi zasobami. Początkowo widmo zmian klimatycznych nie wystarczało, aby skłonić większość obywateli do zaakceptowania zwiększonej władzy politycznej, która ograniczyłaby ich wolność i ograniczyła ich prawa osobiste.

Jednak strach, który pojawił się podczas ostatniej pandemii, oparty na oświadczeniach odzwierciedlających autorytet „eksperta”, spowodował, że ludzie przestali myśleć o zdrowiu jako problemie osobistym i zaczęli przyjmować „zdrowie publiczne”. Należy zakwestionować pogląd, że „zdrowie publiczne” odzwierciedla obiektywną rzeczywistość, zwłaszcza że tak duży nacisk kładzie się na tylko jeden spośród wielu wirusów i tylko jedną chorobę spośród wielu dolegliwości, które dotykają ludzkość. Niepokojące jest to, że te polityczne wyczyny legerdemain skłoniły wielu obywateli do zaakceptowania sztucznej kolektywnej konstrukcji, w której solidarność dominuje indywidualną autonomię i bezpieczeństwo wyniesione ponad ludzką wolność.

O ile zdrowie człowieka oraz ochrona czy rekultywacja środowiska naturalnego to cele bezdyskusyjnie wartościowe, o tyle holistyczne podejście do tych spraw wymaga rozważenia ich wpływu na indywidualne życie człowieka.

Ograniczenia indywidualnego zachowania i wykorzystania zasobów w służbie „zdrowiu publicznemu” lub środowisku naturalnemu obejmują niezdrowe pomieszanie polityki i „nauki”. Ostatecznie niefarmaceutyczne interwencje związane z pandemią Covid-19 mogą okazać się próbą generalną, która służy jako mapa drogowa „działań klimatycznych”, aby zrównoważyć globalne ocieplenie.

Nawet jeśli istnieje zgoda co do problemów wynikających z działalności człowieka, debata powinna dotyczyć skuteczności szeregu dostępnych działań zaradczych. W związku z tym poszukiwanie rozwiązań powinno zaczynać się od zrozumienia, że ​​interwencje rządowe mogą często powodować problemy, a nie być odpowiednim środkiem zaradczym.

Na przykład rządy nie służyły jako strażnicy środowiska naturalnego, co widać w ekologicznej destrukcji w imię autorytarnego socjalizmu praktykowanego przez blok sowiecki lub Chiny kontynentalne. W tych przypadkach poprawę przyniosło rozszerzenie zakresu działań prywatnych i (częściowe) wycofanie się z kontroli państwa nad zasobami.

Chociaż tak oczywiste niepowodzenia autorytaryzmu związanego z komunizmem doprowadziły do ​​ich powszechnego odrzucenia, istnieje ryzyko, że może go zastąpić autorytaryzm oparty na ekologii lub pseudonaukowy.

W swojej książce, Kontrrewolucja naukiFA Hayek zidentyfikował taką możliwość w rubryce „scjentyzm”, która wiązała się z przesunięciem metody naukowej od ścisłego empiryzmu, krytycznego myślenia i obiektywizmu w kierunku nieempirycznego, czysto subiektywnego, elitarnego i kolektywistycznego podejścia do uprawiania nauki.

Jako taki, konsensus zastępuje ścisły empiryzm i niezależną otwartą krytykę, zwykle kojarzoną z metodą naukową. Ponieważ scjentyzm, jako „konsensus naukowy”, przebija wszystko inne, łącznie z rozumem, istnieje niebezpieczeństwo, że kłamstwa, nawet te wcześniej udowodnione, mogą zostać wyniesione przez większość akceptujących je „naukowców”.

Powstająca forma scjentyzmu podąża śladami biurokratów z czasów komunistycznych, którzy angażowali się w inżynierię społeczną i zmuszali jednostki do działania w imieniu szerszej społeczności. Dążenie do celów społecznych, czy to „zdrowia publicznego” czy ochrony środowiska, które ignorują prawa jednostki i wolność człowieka, często prowadziły do ​​katastrofalnych skutków. Rzeczywiście, najgorsze porażki socjalizmu w dążeniu do celów społecznych były spowodowane niezamierzonymi i nieprzewidzianymi konsekwencjami.

Poza materialną grabieżą związaną z historycznymi eksperymentami z socjalizmem, nastąpiła utrata kapitału społecznego z ingerencji we wzajemne zaufanie, które ma tendencję do wyłaniania się z dobrowolnych wymian. Jeśli obywatele stawiają opór ograniczeniom ich indywidualnej wolności i praw, aby osiągnąć wspólne cele, autorytarne represje stają się nieuniknionym instrumentem „pacyfikacji” mas.

Takie ekscesy i nadużycia władzy państwowej miały miejsce w szerokim zakresie reżimów kolektywistycznych. Na przykład narodowi socjaliści pod rządami Adolfa Hitlera realizowali politykę, która może przemawiać do niektórych z najbardziej ekstremalnych współczesnych ekologów. Jeden z elementów filozofii partii nazistowskiej (gemeinnutz vor Eigennutz) promował dobro całości ponad dobro jednostki. Z jednej strony istniał wyraźny sprzeciw wobec spożywania alkoholu i tytoniu.

Co bardziej złowrogie, obowiązkowa sterylizacja była wymagana od chorych psychicznie, a do 350,000 r. wbrew ich woli wysterylizowano 1939 tys. czystość.

Wielu zwolenników nazizmu we wczesnych dniach reżimu mogło nigdy nie wyobrażać sobie strasznych skutków podążania za tą paskudną ideologią. W związku z tym należy ostrożnie oceniać „naukową” mądrość, która wyraża obawy związane z pogorszeniem stanu środowiska naturalnego lub zdrowia członków społeczności. Tak jak wiele akceptowanych prawd ruchu Zielonych opiera się na selektywnym zastosowaniu nauki, tak samo „prawdy” kierujące polityką zdrowotną w czasach Covid-19.

Podczas gdy Hitler używał fałszywych ogólników na temat Żydów i Cyganów, ekolodzy opierają się na przesadnych twierdzeniach, które często nie są poparte logiką, nauką lub danymi. Rozważmy niespełnione proroctwa raportu Klubu Rzymskiego („Granice wzrostu”), który przewidywał nieunikniony globalny konflikt zbrojny wynikający z wyczerpywania się zasobów przed końcem XX wieku.th stulecie.

Przykład „scjentyzmu” odnoszącego się do środowiska naturalnego można określić jako „ekologizm”, tj. interwencje narzucone przez państwo, regulacje i przymus w celu ochrony środowisko naturalne. Działania te muszą jednak minimalizować ingerencję w pokojowe korzystanie z wolności wyboru i dążenie do godności osobistej lub szkodę dla środowisko ludzkie może przekroczyć korzyści.

Efektem ekologizmu jest zachęcanie do nietolerancji wobec indywidualnego wyboru i sprzeciwianie się prywatnej własności własności i zasobów. Dowodem na to są akty ekoterroryzmu oraz fakt, że konfiskata własności prywatnej w celu promowania celów środowiskowych zyskała poparcie.

W skrajnym przypadku ekolodzy mają tendencję do twierdzenia, że ​​przyroda jest z natury i obiektywnie cenna. Ale ta skarga jest niespójna, ponieważ ludzkie działania są nieuniknioną częścią rzeczywistości świata przyrody. Dlatego próby wyczarowania etycznych powodów nakazów przeciwko zmianom lub wykorzystywaniu niektórych części świata przyrody są arbitralne i niewłaściwe.

Podobnie edykty wspierające „zdrowie publiczne”, które lekceważą ludzką sprawczość, spowodowały pęknięcie w strukturze społecznej, skłaniając ludzi do postrzegania innych jako niebezpiecznego wektora choroby. Nakazy maskowania dla całej populacji, blokady w całej społeczności i paszporty ze szczepionkami są sprzeczne z fundamentalnym pojęciem sprawiedliwości, że domniemywa się niewinność, dopóki nie zostanie udowodniona wina. Tymczasem rządy zachęcają obywateli do informowania lub zawstydzania każdego, kto odmawia zaakceptowania linii wytyczonych przez ich arbitralne cele „zdrowia publicznego”.

Jednym z najgorszych elementów polityki pandemicznej jest wpływ na dzieci mandatów „zdrowia publicznego”. Dzieci były terroryzowane, gdy mówiono im, że naruszenie tych zasad może spowodować śmierć bliskiej osoby. Z kolei takie obawy nie tylko destabilizują ich zdrowie psychiczne, ale mogą również wbijać klin między nich a ich rodziców.

Warto zauważyć, że w ciągu mniej niż jednego roku prawie całe państwo wprowadziło interwencje niefarmaceutyczne, które były sprzeczne z dziesiątkami ugruntowanej wiedzy medycznej i naukowej. To prawie tak, jakby „nauka” kierowała się polityką, a nie odwrotnie.

Na przykład zamknięcie granic zostało uznane za nieodpowiednie, noszenie masek jako ogólna strategia nieskuteczna, kwarantanna całej populacji była błędna, a ludzki układ odpornościowy był postrzegany jako pierwsza linia obrony przed patogenami. Wszystkie zostały anulowane w taki sam sposób, jak posągi weteranów wojennych Konfederacji.

Przeniesienie uwagi z polityk „zdrowia publicznego” na te, które zajmują się środowisko naturalne, ci, którzy lekceważą środowisko ludzkie mogą przynosić efekt przeciwny do zamierzonego w osiąganiu ich celów. Ograniczanie jednostek ze względu na ochronę środowiska naturalnego może pogorszyć sytuację społeczności, jeśli przedsiębiorcy nie będą w stanie być motorem wzrostu gospodarczego i innowacji.

W obecnej sytuacji tłumienie dostępu do nagród rynkowych (zysków) ma tendencję do spowalniania tempa postępu technologicznego i tłumienia wzrostu dochodów. Chociaż mniej postępów w technologii może hamować wzrost dochodów, będzie to również hamować zarówno środki, jak i motywację do ochrony środowiska.

W każdym razie interwencja rządu i regulowanie ludzkich zachowań nie są jedynymi sposobami rozwiązywania problemów środowiska naturalnego czy zdrowia członków społeczności. Większa energia intelektualna powinna być skierowana na sposoby wykorzystania korzystnych skutków dobrowolnego wyboru na rynkach jako substytutu przymusu mandatów rządowych. .

Ze swojej strony ekonomiści włożyli znaczny wysiłek w zbadanie sposobów, w jakie system cenowy może spowodować pożądane zmniejszenie zanieczyszczenia i podobne problemy. Podobnie, dostosowanie prywatnych zdolności do interesów publicznych doprowadziło do niezwykle szybkich postępów w badaniach nad szczepionkami (nawet jeśli długoterminowe skutki pozostają nieznane).

W przypadku problemów środowiskowych zaproponowano mechanizmy rynkowe, takie jak marketing praw do zanieczyszczeń lub prywatyzacja obszarów dzikiej przyrody i dzikiej przyrody. Istnieją również innowacyjne techniki, takie jak elektroniczne „znakowanie”, które umożliwiają identyfikację własności rozproszonych zasobów lub śledzenie źródeł zanieczyszczeń i ustalanie ceny za zachowanie.

Każda z tych propozycji opiera się na zapewnieniu zachęt, które zachęcają do lepszego monitorowania i lepszego wykorzystania zasobów i środowiska. W szczególności własność prywatna stanowi silną zachętę do ostrożnego korzystania z zasobów naturalnych, pozwalając właścicielom czerpać bezpośrednie korzyści z ochrony i ochrony, które mogą przynieść lepsze wartości w teraźniejszości i przyszłości.

W miarę upływu tego tysiąclecia społeczność światowa staje w obliczu mieszanych wróżb nadziei i rozpaczy na przyszłość. Podczas gdy globalny upadek autorytarnych reżimów zasługuje na trzy okrzyki, wyniki zwiększonej świadomości problemów środowiskowych mogą uzasadniać tylko dwa wiwaty, w zależności od tego, dokąd nas zaprowadzą. Niestety, przewaga „zdrowia publicznego” nad zdrowiem indywidualnym wywołuje dwa drwiny.

Jeśli logika ekologizmu prowadzi do erozji praw własności i wolności człowieka od przymusowo narzucanych praw środowiskowych, to prawie na pewno osłabi poparcie dla ochrony środowiska naturalnego. Podobnie, rządy „autorytaryzmu naukowego” i organy międzynarodowe kontrolujące ludzkie zachowanie w odpowiedzi na pandemię stają się coraz bardziej kontrowersyjne, ponieważ obywatele tracą cierpliwość i zaczynają opierać się dyrektywom „zdrowia publicznego”.

Próby narzucenia niekwestionowanej akceptacji określonych twierdzeń naukowych poprzez publiczne oczernianie przeciwników lub odmawianie poparcia dla badań i projektów, które nie wspierają narracji „konsensusu”, nie promują nauki per se. Zwłaszcza jeśli ucisza niezależną myśl.

Istnieje ryzyko powstania dychotomii „dobrej” i „złej” nauki, prowadzącej do toksycznej sytuacji, w której stanowiska są kierowane i wzmacniane przez politykę partyzancką. Prawdziwa nauka nie powinna być postrzegana jako monolityczna.

Podobnie jak w przypadku filozofii, uprawianie nauki wymaga otwartego i sceptycznego umysłu. Nie należy ufać naukowcom, którzy dążą do przedstawienia jednolitego i autorytatywnego głosu lub kierują się stronniczymi interesami, gdy wypowiadają się na temat „zdrowia publicznego” lub środowiska naturalnego.

Opieranie się postępowi naukowego autorytaryzmu stało się pierwszą linią obrony wolności człowieka i świętości własności prywatnej.

Przeczytaj całą historię tutaj…

O autorze

Patrick Wood
Patrick Wood jest wiodącym i krytycznym ekspertem w dziedzinie zrównoważonego rozwoju, zielonej gospodarki, agendy 21, 2030 i historycznej technokracji. Jest autorem Technocracy Rising: The Trojan Horse of Global Transformation (2015) i współautorem Trilaterals Over Washington, Volumes I i II (1978–1980) wraz z nieżyjącym Antonim C. Suttonem.
Subskrybuj
Powiadamiaj o
gość
6 Komentarze
Starsze
Najnowszy Najczęściej zagłosowano
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze
Timothy J. Weigel

Oby tak dalej, mój przyjacielu, Twój wgląd w obecną sytuację, w której się znajdujemy, będzie już niedługo przemyślany w głównym nurcie. Jesteś daleko przed czasem i wkrótce świat pozna twoją prawdę,

WILLIAM FORTUNE

Większość obaw związanych ze spalaniem paliw kopalnych i wynikającym z tego CO2 zakończy się, gdy tylko ThorCon rozpocznie testy zaprojektowanego i przetestowanego reaktora na stopioną sól w USA. Produkcja i rozwój jednostki ThorCon i wielu innych nastąpi znacznie wcześniej, gdy tylko ludzie przestaną narzekać na dostrzegane problemy środowiskowe i zaczną wspierać i finansować wiele reaktorów stopionej soli; jak tylko ludzie zażądają, aby regulatorzy/biurokraci pomogli zamiast przeszkadzać. Należy im powiedzieć, aby „wykonali pracę w ciągu 2 miesięcy lub zostali zwolnieni, a agencja i... Czytaj więcej "

[…] 1 sierpnia 2021 autorytaryzm Naukowy autorytaryzm niszczy własność prywatną i ludzką wolność […]

[…] Czytaj więcej – Naukowy autorytaryzm niszczy własność prywatną i ludzką wolność. […]

[…] Czytaj więcej – Naukowy autorytaryzm niszczy własność prywatną i ludzką wolność. […]