Próżna próba demokratyzacji Komisji Trójstronnej

Komisja TrójstronnaCzłonkowie Komisji Trójstronnej Pete Peterson, Paul Volker, David Rockefeller i Alan Greenspan - Zdjęcie: Brian Stanton
Udostępnij tę historię!
Elitarny charakter Komisji Trójstronnej nie zmienił się od czasu jej powołania w 1973 roku przez zmarłego Davida Rockefellera i Zbigniewa Brzezińskiego. Jako jego zleceniodawcy i pierwotni architekci przegapili „Wielki Reset” światowej gospodarki zaledwie o kilka lat. ⁃ Edytor TN

Latem 2019 roku Komisja Trójstronna opublikowała ośmiostronicową broszurę pt.Demokracje w stresie: odtworzenie trójstronnej komisji ds. Rewitalizacji naszych demokracji w celu wspierania międzynarodowego ładu opartego na zasadach”. Jak wspomniałem w artykuł opublikowany w lutym, broszura mówiła o tym, jak instytucja jest teraz poświęcona „odkrywanie na nowo„jego korzenie”ostrzenie„jego misja i”odmładzający„jego członkostwo.

Ta pozorna próba modernizacji nastąpiła po śmierci dwóch członków założycieli Komisji Trójstronnej - Davida Rockefellera i Zbigniewa Brzezińskiego - a także byłego przewodniczącego Komisji Europejskiej Petera Sutherlanda.

Po przeczytaniu literatury łatwo było zauważyć, że grupa stara się zapewnić sobie długoterminowe przetrwanie, poszukując następnego pokolenia członków korporacji, polityków i akademików, a wszystko po to, aby utrzymać cele swoich ojców założycieli, do których należą: wdrożenie a 'Nowy międzynarodowy porządek gospodarczy".

Od momentu jej powstania w 1973 r. Polityka Komisji była taka, że ​​członkostwo odbywa się wyłącznie na zaproszenie. Aplikacje innych firm nigdy nie były mile widziane. Tak było do teraz.

W komunikacie prasowym z lipca 2020 r. Zatytułowanym „Komisja Trójstronna zaprasza nowych członków z Ameryki', instytucja potwierdza, że ​​po raz pierwszy tak jest'ogłaszanie publicznego zaproszenia do składania wniosków o członkostwo”. Fragment komunikatu prasowego brzmi:

Tradycyjnie Komisja Trójstronna tylko zabiegała o nominacje na członków od istniejących członków. W ramach ostatnich starań Komisji o ponowne skupienie się na krytyce misję i odmłodzenie jej niezwykłych działań, ogłasza teraz publiczne wezwanie wniosków do swojej grupy w Stanach Zjednoczonych.

Przewodnicząca Komisji w Ameryce Północnej, Meghan O'Sullivan, powiedziała:

Cieszymy się, że możemy dalej wzmacniać i różnicować szeregi Komisji. Wśród naszych członków są ludzie z niezwykłym doświadczeniem w sektorze publicznym i prywatnym, niezwykłą bystrością intelektualną oraz energią i pasją do świata. Chociaż witamy tych, którzy osiągnęli szczyt swojej kariery, jesteśmy również bardzo zainteresowani ludźmi, którzy mają jeszcze kolejny rozdział - lub więcej - przed nami.

Zostaliśmy również poinformowani przez Komisję, że w ciągu 47 lat istnienia zapewniali sobie członków, którzy podzielająwspólne wartości i przywiązanie do praworządności, otwartych gospodarek i społeczeństw oraz zasad demokratycznych".

Czy więc decyzja o apelowaniu o nowych członków to znak, że instytucja naprawdę chce się zdemokratyzować? Czy naprawdę chce otworzyć się na szerszą grupę osób? Czy jest to okazja, na którą czekał zwykły człowiek, aby wcisnąć się w starannie dobraną grupę elit, a wraz z nią zapewnić tak potrzebny poziom kontroli publicznej?

W komunikacie prasowym wszystko szło tak dobrze, aż do czwartego akapitu. Po pierwsze, powiedziano nam, że przyszli członkowie muszą być obywatelami USA, co jest w porządku, biorąc pod uwagę, że zaproszenie dla kandydatów jest skierowane wyłącznie do amerykańskiego oddziału Komisji. Standardem jest również prośba kandydatów o przesłanie biografii lub życiorysu. Ale potem przychodzi duża dawka rzeczywistości:

Są również zobowiązani do uzyskania jednego listu nominacyjnego od Komisji Trójstronnej członka z Ameryki Północnej, Europy lub Azji i co najmniej jeden dodatkowy list od a członek lub osoba niebędąca członkiem. Polecający powinni wysłać swoje listy na adres członkostwo@trilateral.org.

Więc jedyną nadzieją na dostanie się do Komisji Trójstronnej jest to, że osobiście znasz już kogoś, kto ma miejsce przy stole. Jak to dlaodmładzający„członkostwo? Oczywiście Twoja aplikacja ma szansę na rozwój tylko wtedy, gdy znasz odpowiednich ludzi. Po 47 latach Komisja nie zamierza iść na kompromis, szeroko otwierając drzwi dla opinii publicznej. Tak, przyjmą nowych kandydatów do owczarni. Ale tylko ci, którzy zostali skrupulatnie sprawdzeni i bezwarunkowo wierzą w wartości Komisji. To, czego nie chcą, to osoby z zewnątrz, którym grozi zaburzenie - a nawet infiltracja - instytucji. Niezależnie od tego, jak na to spojrzysz, jest to elitaryzm 101. To, co nazwalibyśmy w Wielkiej Brytanii Jobs for the Boys.

Cel, jakim jest wprowadzenie nowej ery talentów, jest również wskazywany przez Komisję poszukującą aplikacji do programu David Rockefeller Fellows. Kryteria tego brzmią:

Komisja poszukuje kandydatów w wieku 35 lat lub młodszych, którzy wykazują żywe zainteresowanie kwestiami krajowymi i globalnymi oraz duży potencjał do przyszłego przywództwa. Fundusze amortyzacji zadłużenia dołączają do corocznych spotkań Komisji i mają inne możliwości angażowania się jej członków.

Wydaje się, że dotyczy to zarówno pielęgnowania, jak i wychowywania kolejnego pokolenia Komisji Trójstronnej. Fakt, że stypendyści mogą uczestniczyć w corocznych spotkaniach orazzobowiązany”z członkostwem wspiera ten pogląd. Pozwoli to obecnym członkom wysondować tych, którzy mają potencjał, by wspierać przyczynę globalizacji, a jeśli dodadzą wartość, będą mogli piąć się po drabinie korporacyjnej i stać się pełnoprawnymi członkami instytucji. Niezależnie od tego, czy zostaną dyrektorem generalnym, dyrektorem wykonawczym międzynarodowej firmy czy bankierem, w pewien sposób będą mieli wpływ na określony sektor. W końcu bardzo często spotyka się członków Komisji Trójstronnej zasiadających w zarządach korporacji, radach i think tankach. Jest to jeden ze sposobów, w jaki Komisja sprawuje władzę nad ustawodawcą i nie jest przypadkiem, że przekonania grupy w końcu przenikają rozmowę narodową.

Nie zapominajmy, jaki jest jeden z nadrzędnych celów Komisji Trójstronnej. Wkrótce po utworzeniu Komisji były członek Richard N. Gardner (były ambasador USA w Hiszpanii i we Włoszech) napisał esej dla magazynu Foreign Affairs (oficjalna publikacja Council on Foreign Relations). W 'Ciężka droga do światowego porządku”, Gardner podkreślił cel, jakim jest demontaż suwerenności narodowej

Krótko mówiąc, „dom porządku światowego” będzie musiał być budowany od dołu do góry, a nie od góry do dołu. Używając słynnego opisu rzeczywistości Williama Jamesa, będzie to wyglądało jak wielkie „huczące, brzęczące zamieszanie”, ale koniec wokół suwerenności narodowej, niszczący ją kawałek po kawałku, przyniesie znacznie więcej niż staromodny frontalny atak.

Dla Komisji Trójstronnej przyszłość jest teraz. Dzisiejsi nowi kandydaci mogą równie dobrze stać się jutrzejszymi liderami. Ostatecznie w ten sposób utrzymały swoje znaczenie przez większą część pół wieku, dzięki rozmieszczeniu odpowiednich ludzi we właściwych miejscach.

Przeczytaj całą historię tutaj…

O autorze

Patrick Wood
Patrick Wood jest wiodącym i krytycznym ekspertem w dziedzinie zrównoważonego rozwoju, zielonej gospodarki, agendy 21, 2030 i historycznej technokracji. Jest autorem Technocracy Rising: The Trojan Horse of Global Transformation (2015) i współautorem Trilaterals Over Washington, Volumes I i II (1978–1980) wraz z nieżyjącym Antonim C. Suttonem.
Subskrybuj
Powiadamiaj o
gość
1 Komentarz
Starsze
Najnowszy Najczęściej zagłosowano
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze