Na Księżyc? Materiał genetyczny z 6.7 miliona gatunków ziemi

Przewiduje się, że planeta Ziemia zostanie ubezpieczona przed wymarciem poprzez wysłanie na Księżyc próbek spermy i jaj od 6.7 miliona gatunków na przechowanie. Jak można zniszczyć gatunki ziemi, aby wymagać „wsparcia”? Modyfikacja genetyczna poszła źle… ⁃ Edytor TN

  • Aby chronić różnorodność gatunkową Ziemi, obecnie przechowujemy materiał genetyczny w skarbcach
  • Materiał, w tym nasiona i zarodniki, można wykorzystać do odzyskania utraconych gatunków
  • Ale banki genów na Ziemi są narażone na katastrofy, przed którymi ubezpieczają
  • Amerykańscy eksperci proponują bezpieczniejsze przechowywanie okazów w tubach lawowych na Księżycu
  • Złoża byłyby zamrażane kriogenicznie i pielęgnowane przez lewitujące roboty

Próbki plemników i jaj z 6.7 miliona gatunków na Ziemi powinny zostać wysłane do arki zbudowanej na Księżycu w ramach „nowoczesnej globalnej polisy ubezpieczeniowej” - zaproponowali naukowcy.

Księżycowy bank genów - który mógłby również pomieścić próbki nasion i zarodników - ma zostać zbudowany pod powierzchnią Księżyca, w pustej, chłodzonej rurce lawowej.

Okazy zdeponowane w arce byłyby przechowywane w lodówce w temperaturach kriogenicznych, a obiekt byłby zasilany panelami słonecznymi na powierzchni Księżyca.

Arka zachowałaby genetyczną różnorodność Ziemi w przypadku globalnej katastrofy, takiej jak może być spowodowana przez zmiany klimatyczne, A superwulkan lub uderzenie asteroidy.

Ziemia jest naturalnie niestabilnym środowiskiem ”- powiedział autor badania i inżynier mechanik Jekan Thanga z University of Arizona.

"Jako ludzie, około 75,000 1,000 lat temu mieliśmy bliskie spotkanie z erupcją superwulkanu Toba, która spowodowała XNUMX-letni okres ochłodzenia i, według niektórych, zbiega się z szacowanym spadkiem różnorodności ludzi" - dodał.

„Ponieważ ludzka cywilizacja ma tak duży ślad, gdyby upadła, mogłoby to mieć negatywny efekt kaskadowy na pozostałą część planety”.

Pomysł stworzenia banków genów w celu przywrócenia utraconej bioróżnorodności w przyszłości nie jest nowy - obecnie ponad milion próbek nasion jest przechowywanych w Svalbard Global Seed Vault na przykład na wyspie Spitsbergen na Morzu Arktycznym.

Jednak profesor Thanga i współpracownicy wyjaśnili, że umiejscowienie takich obiektów na Ziemi naraża je również na przypadkową utratę.

Na przykład zmiana klimatu może w przyszłości doprowadzić do ostatecznego upadku wielu gatunków, a jednocześnie podnoszący się poziom mórz, który będzie towarzyszył globalnemu ociepleniu, spowoduje utratę skarbca Svalbardu pod falami.

Usunięty, ale nadal dostępny, księżyc może stanowić bezpieczniejsze miejsce.

Budowa obiektu do przechowywania genów na Księżycu byłaby znaczącym przedsięwzięciem - ale według profesora Thanga byłoby możliwe.

Przeczytaj całą historię tutaj…




Szczepionki COVID mRNA rozpoczynają Planetary Genetic Overwrite

W 1994 r. Dwóch krytyków Agendy 21 ONZ napisało: „główną stawką podniesioną przez konwencję o różnorodności biologicznej jest kwestia własności i kontroli nad różnorodnością biologiczną… głównym problemem była ochrona przemysłu farmaceutycznego i powstającego przemysłu biotechnologicznego”.

Ewolucja i dobór naturalny się skończyły. Modyfikacja genetyczna jest w toku. Kontrolowanie gatunków za pomocą inżynierii genetycznej zmieni naturę, jednocześnie umożliwiając opatentowanie samego życia, w tym ludzi. Ta szalona ideologia wisi od dziesięcioleci, ale niewielu ją rozpoznało. Transhumaniści nazywają to Ludziami 2.0. Technokraci nazywają to Naturą 2.0.

* The Earth Brokers, Chattergee and Finger, str. 43, edytor TN

Sam kod genetyczny biosfery planety, w tym ludzi, jest nadpisywany; Ostatecznym celem jest umiejętność manipulowania, patentowania i programowania na będzie biologiczne procesy wszelkiego życia.

"W ciągu 50 lat moglibyśmy wynaleźć w laboratorium więcej form życia, niż kiedykolwiek zidentyfikowaliśmy w naturze. ”- Inwestycje Fidelity

Tom Knight, profesor w laboratorium sztucznej inteligencji MIT, powiedział w 2007 to "Kod genetyczny ma 3.6 miliarda lat. Czas na przepisanie."

Teraz firma Knight's biologii syntetycznej Ginkgo Bioworks jest przy użyciu technologii biologii syntetycznej opracować szczepionki przeciwko COVID.

Bill Gates włożył także miliony w biologię syntetyczną. Jak donosi Newsweek w 2007 roku, „UC Berkeley otrzymało 42 miliony dolarów od Billa Gatesa na stworzenie żywych mikrofabryk…”

Genetyk Craig Venter jest pionierem w dziedzinie biologii syntetycznej. W 2010 roku media chwaliły sukces jego zespołu w tworzeniu „pierwszy samoreplikujący się gatunek, jaki mieliśmy na planecie, którego rodzicem jest komputer".

Założyciel Google Larry Page spotkał się z Craig Venter w Kalifornii na Spotkanie miliarderów Edge w 2010 roku. Obecni byli również przedstawiciele Departamentu Stanu, Bill Gates, Anne Wojcicki, Bill Joy oraz dziesiątki innych prezesów i naukowców z firm technologicznych.

Podczas spotkań miliarderów Edge omawiano przyszłość inżynierii genetycznej, biokomputacji i przeprojektowania ludzkości w erze transhumanizmu. Fizyk Freeman Dyson opisał osoby kierujące tą grupą jako mające boską moc tworzenia zupełnie nowych gatunków na ziemi w „New Age of Wonder”. Opisuje je jako:

„… Nowe pokolenie artystów, piszących genomy tak płynnie, jak Blake i Byron pisali wersety, może stworzyć obfitość nowych kwiatów, owoców, drzew i ptaków, aby wzbogacić ekologię naszej planety”.

Patentowanie życia

Inżynieria syntetyczna roślin i zwierząt umożliwiła korporacjom opatentowanie kodu genetycznego i czerpanie z niego korzyści.

Ponieważ biologia syntetyczna to inna technika niż starsza technologia inżynierii genetycznej, orzekł sąd najwyższy w 2013 roku, że syntetyczne DNA można opatentować, ponieważ nie jest „produktem natury”. Sędzia Clarence Thomas napisał:

„… Technik laboratoryjny niewątpliwie tworzy coś nowego, kiedy robi się cDNA. cDNA zachowuje naturalnie występujące egzony DNA, ale różni się od DNA, z którego został uzyskany. W rezultacie cDNA nie jest „produktem natury” i kwalifikuje się do opatentowania zgodnie z §101, z wyjątkiem sytuacji, gdy bardzo krótkie serie DNA mogą nie mieć intronów interweniujących do usunięcia podczas tworzenia cDNA ”.

„Jedzenie 2.0”

Składniki biologii syntetycznej mają już cicho wszedł nasze zaopatrzenie w żywność. Natura zgłoszona w 2014 roku"W tym roku [Evolva] wyda produkt, który został stworzony przez genetycznie zmodyfikowane drożdże, które przekształcają cukry w wanilinę. Będzie to pierwszy duży syntetyczny dodatek do żywności, który trafi do supermarketów".

Od tego czasu opracowano inne syntetyczne produkty spożywcze. Biologia syntetyczna stworzyła burgery, jajka i krewetki na bazie roślin. Raporty Forbesa,

„Wraz z pojawieniem się biologii syntetycznej, łatwe czytanie, pisanie i edycja DNA może otworzyć zupełnie nowy świat projektowanych białek o ulepszonych właściwościach odżywczych, smakowych, zapachowych i materiałowych”.

Ludzie przeprojektowali nowe szczepionki

"New York Times" zgłosił w sprawie rozwijającej się technologii szczepionek zwanej „immunoprofilaktyką poprzez transfer genów” w 2015 r. Jak donosi The Times, testy na syntetycznej szczepionce DNA na zwierzętach ”są zasadniczo przeprojektowanie zwierzęta są odporne na choroby".

Artykuł w New York Times mówi dalej: „…perspektywa odporności ludzi na choroby zakaźne dzięki inżynierii genetycznej może budzić niepokój pacjentów".

Teraz, w następstwie pandemii COVID, ludzie mają zostać genetycznie zmienieni za pomocą technologii szczepionek mRNA opartej na biologii syntetycznej.

Jak informowaliśmy, fundusze Gatesów Biolodzy syntetyczni uważają, że mogą „zrobić lepiej” niż natura z „samoskładające się nanocząstki”, Który zostanie wstrzyknięty do twojego ciała:

"Z całym szacunkiem dla przyrody, biolodzy syntetyczni uważają, że mogą działać lepiej. Korzystając z komputerów, projektują nowe, samoorganizujące się nanocząsteczki białkowe z białkami wirusowymi, zwanymi antygenami: te podobne do jeżozwierza cząsteczki byłyby wnętrznościami szczepionki".

Przeczytaj całą historię tutaj…




Flashback: USA uczestniczyły w ekstremistycznym „Jeden świat, jedno zdrowie”

Wszystkie „wyzwania, które niewątpliwie nas czekają” były szalenie spekulatywne i naznaczone ekstremizmem środowiskowym, ale dlaczego CDC i Departament Rolnictwa uczestniczyły w tym szaleństwie? Obie te agencje powinny raczej potępić te postępowania niż je przyjąć.

Czy nasz własny rząd sprzedawał Amerykę w dół rzeki bez żadnego komunikatu prasowego, który by nam o tym powiedział? Dzisiejszy zakres paniki COVID i `` wielkiego resetu '' nabiera ostrości: chodzi o cały zestaw polityk pochodzących z ONZ w ciągu ostatnich 30 lat pod parasolem Zrównoważonego Rozwoju, czyli Technokracji. ⁃ Edytor TN

O „Jeden świat, jedno zdrowie”

Eksperci ds. Zdrowia z całego świata spotkali się 29 września 2004 r. Na sympozjum poświęconym obecnym i potencjalnym przemieszczeniom chorób wśród ludzi, zwierząt domowych i dzikich zwierząt, zorganizowanym przez Towarzystwo Ochrony Przyrody i goszczonym przez Uniwersytet Rockefellera. Wykorzystując jako przykłady studia przypadków dotyczące wirusa Ebola, ptasiej grypy i przewlekłej choroby wyniszczającej, zebrani eksperci określili priorytety międzynarodowego, interdyscyplinarnego podejścia do zwalczania zagrożeń dla zdrowia życia na Ziemi.

Produkt - zwany „Zasadami Manhattanu” przez organizatorów wydarzenia „Jeden świat, jedno zdrowie” zawiera listę 12 zaleceń (patrz poniżej) dotyczących ustalenia bardziej holistycznego podejścia do zapobiegania epidemii / epizootii i utrzymania integralności ekosystemu z korzyścią. ludzi, ich udomowionych zwierząt i fundamentalnej różnorodności biologicznej, która wspiera nas wszystkich.

Przedstawiciele Światowej Organizacji Zdrowia; Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa; the Centers for Disease Control and Prevention; United States Geological Survey National Wildlife Health Centre; the Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych; Canadian Cooperative Wildlife Health Centre; Laboratoire Nationale de Sante Publique w Brazzaville, Republika Konga; Komisja IUCN ds. Prawa Ochrony Środowiska; i Towarzystwo Ochrony Przyrody były wśród wielu uczestników.

Zasady Manhattanu dotyczące „Jeden świat, jedno zdrowie”

Niedawne wybuchy wirusa Zachodniego Nilu, gorączki krwotocznej Ebola, SARS, ospy małp, choroby szalonych krów i ptasiej grypy przypominają nam, że zdrowie ludzi i zwierząt jest ze sobą ściśle powiązane. Szersze rozumienie zdrowia i chorób wymaga jedności podejścia możliwej do osiągnięcia tylko dzięki poszanowaniu zdrowia ludzi, zwierząt domowych i dzikich zwierząt - Jedno zdrowie. Zjawiska, takie jak utrata gatunków, degradacja siedlisk, zanieczyszczenie, inwazyjne gatunki obce i globalna zmiana klimatu, fundamentalnie zmieniają życie na naszej planecie, od dzikiej przyrody i głębin oceanicznych po najbardziej zaludnione miasta. Pojawienie się pojawiających się i powracających chorób zakaźnych zagraża nie tylko ludziom (oraz ich zapasom żywności i gospodarce), ale także faunie i florze obejmującej niezwykle potrzebną bioróżnorodność, która wspiera żywą infrastrukturę naszego świata. Powaga i skuteczność zarządzania środowiskowego przez ludzkość i nasze przyszłe zdrowie nigdy nie były ze sobą lepiej powiązane. Aby wygrać bitwy na choroby XXI wieku, przy jednoczesnym zapewnieniu biologicznej integralności Ziemi dla przyszłych pokoleń, konieczne jest interdyscyplinarne i międzysektorowe podejście do zapobiegania chorobom, nadzoru, monitorowania, kontroli i łagodzenia skutków, a także szerzej rozumianej ochrony środowiska.

Wzywamy światowych liderów, społeczeństwo obywatelskie, światową społeczność zdrowia i instytucje naukowe do:

1. Uznanie zasadniczego związku między zdrowiem ludzi, zwierząt domowych i dzikiej przyrody a zagrożeniem, jakie choroby stanowią dla ludzi, ich zapasami żywności i gospodarką, a także różnorodnością biologiczną niezbędną do utrzymania zdrowego środowiska i funkcjonujących ekosystemów, których wszyscy potrzebujemy.

2. Uświadom sobie, że decyzje dotyczące użytkowania gruntów i wody mają realne konsekwencje dla zdrowia. Zmiany w odporności ekosystemów i zmiany wzorców pojawiania się i rozprzestrzeniania chorób ujawniają się, gdy nie potrafimy rozpoznać tego związku.

3. Uwzględnij naukę o zdrowiu dzikich zwierząt jako niezbędny element globalnego zapobiegania chorobom, nadzoru, monitorowania, kontroli i łagodzenia skutków.

4. Należy pamiętać, że programy dotyczące zdrowia ludzkiego mogą w znacznym stopniu przyczynić się do działań ochronnych.

5. Opracować adaptacyjne, holistyczne i przyszłościowe podejścia do zapobiegania, nadzoru, monitorowania, kontroli i łagodzenia pojawiających się i powracających chorób, które w pełni uwzględniają złożone wzajemne powiązania między gatunkami.

6. Poszukuj możliwości pełnej integracji perspektyw ochrony różnorodności biologicznej i potrzeb ludzi (w tym związanych ze zdrowiem zwierząt domowych) podczas opracowywania rozwiązań dla zagrożeń chorobami zakaźnymi.

7. Zmniejszenie popytu na międzynarodowy handel żywymi dzikimi zwierzętami i mięsem z buszu oraz lepsze uregulowanie tego handlu nie tylko w celu ochrony dzikich populacji, ale także w celu zmniejszenia ryzyka przenoszenia chorób, przenoszenia międzygatunkowego i rozwoju nowych relacji patogen-żywiciel. Koszty tego światowego handlu pod względem wpływu na zdrowie publiczne, rolnictwo i ochronę środowiska są ogromne, a społeczność globalna musi traktować ten handel jako realne zagrożenie dla globalnego bezpieczeństwa społeczno-gospodarczego.

8. Ograniczenie masowego uboju wolno żyjących gatunków dzikich zwierząt w celu zwalczania chorób do sytuacji, w których istnieje multidyscyplinarny, międzynarodowy konsensus naukowy, że populacja dzikich zwierząt stanowi pilne, znaczące zagrożenie dla zdrowia ludzi, bezpieczeństwa żywnościowego lub szerzej dla zdrowia dzikich zwierząt.

9. Zwiększyć inwestycje w globalną infrastrukturę zdrowia ludzi i zwierząt, proporcjonalnie do poważnego charakteru pojawiających się i powracających zagrożeń chorobami ludzi, zwierząt domowych i dzikiej przyrody. Zwiększona zdolność do globalnego nadzoru zdrowia ludzi i zwierząt oraz do jasnej i terminowej wymiany informacji (z uwzględnieniem barier językowych) może jedynie pomóc w poprawie koordynacji reakcji między agencjami rządowymi i pozarządowymi, instytucjami zdrowia publicznego i zwierząt, producentami szczepionek / leków oraz inne zainteresowane strony.

10. Nawiązać współpracę między rządami, lokalną ludnością oraz sektorem prywatnym i publicznym (non-profit), aby sprostać wyzwaniom globalnego zdrowia i ochrony różnorodności biologicznej.

11. Zapewnienie odpowiednich zasobów i wsparcia dla globalnych sieci nadzoru zdrowia dzikich zwierząt, które wymieniają informacje o chorobach ze społecznościami zajmującymi się zdrowiem publicznym i zdrowiem zwierząt rolniczych w ramach systemów wczesnego ostrzegania o pojawieniu się i ponownym pojawieniu się zagrożeń chorobowych.

12. Inwestuj w edukację i podnoszenie świadomości wśród ludzi na świecie oraz we wpływanie na proces polityczny, aby zwiększyć świadomość, że musimy lepiej rozumieć związki między zdrowiem a integralnością ekosystemu, aby odnieść sukces w poprawie perspektyw zdrowszej planety.

Oczywiste jest, że żadna dyscyplina ani sektor społeczeństwa nie ma wystarczającej wiedzy i zasobów, aby zapobiec pojawianiu się lub odradzaniu się chorób w dzisiejszym zglobalizowanym świecie. Żaden naród nie jest w stanie odwrócić schematów utraty i wymierania siedlisk, które mogą szkodzić zdrowiu ludzi i zwierząt. Tylko przez zniesienie barier między agencjami, osobami, specjalnościami i sektorami możemy uwolnić innowacje i wiedzę potrzebną do sprostania wielu poważnym wyzwaniom dla zdrowia ludzi, zwierząt domowych i dzikiej przyrody oraz dla integralności ekosystemów. Rozwiązania dzisiejszych zagrożeń i problemów jutra nie da się osiągnąć przy pomocy wczorajszych podejść. Żyjemy w erze „jednego świata, jednego zdrowia” i musimy opracować adaptacyjne, przyszłościowe i multidyscyplinarne rozwiązania dla wyzwań, które niewątpliwie nas czekają.

Przeczytaj całą historię tutaj…




Ekolodzy świętują blokady COVID-19 jako `` największe działanie ochronne ''

Chociaż COVID-19 jest traktowany jako przypadkowe błogosławieństwo dla środowiska, należy podkreślić, że Agenda ONZ 21/2030 Agenda zawsze wzywała do ograniczenia aktywności gospodarczej do poziomu około 1850 i oto jesteśmy w 2020 roku właśnie to robimy . To nie jest przypadkowe. ⁃ Edytor TN

Wiosna to krwawy sezon na amerykańskich drogach. Rocznie czarne niedźwiedzie popełniają błąd nad asfaltem w poszukiwaniu własnych terytoriów. Na zachodzie stada jeleni, łosi i rogaczy przemierzać autostrady gdy migrują z pastwisk zimowych do letnich redut. Niewielka, ale nie mniej epicka podróż ma miejsce na północnym wschodzie, gdzie żaby leśne, salamandry cętkowane i wschodnie traszki wyłaniają się z zimowych kryjówek i wędrówki do ulotnych basenów hodowlanych w wilgotne marcowe noce, po drodze walcząc z wybaczającą zasłoną samochodów.

Spośród wszystkich stworzeń są to te płazy - maleńkie, powolne, zdeterminowane - takie są najbardziej podatny na wypadki drogowe. W tym roku ich podróż była jednak znacznie bezpieczniejsza.

Greg LeClair, absolwent Uniwersytetu Maine, prowadzi Wielka noc, obywatelska inicjatywa naukowa w Maine, w ramach której wolontariusze gromadzą migrujące żaby i salamandry i eskortują je przez drogi. Tej wiosny założył, że obawy związane z koronawirusem zamkną projekt; zamiast tego zgromadził więcej uczestników niż kiedykolwiek wcześniej. „Myślę, że ludzie byli po prostu w domu i nie mieli nic innego do roboty”, powiedział mi. Wszyscy ci ochotnicy znaleźli amfibię. W poprzednich latach, jak powiedział LeClair, uczestnicy projektu policzyli tylko dwa żywe zwierzęta na każde zgniecione zwierzę. Tej wiosny znaleźli około czterech ocalałych na ofiarę. „Stosunek żywych zwierząt do martwych podwoił się”, zachwycił się LeClair.

Płazy Maine są tylko jednym z dodatkowych beneficjentów nowego koronawirusa, który zatrzymał cywilizację. Zakazy podróży ograniczają wielu z nas do naszych kanap; post apokaliptyczny zdjęcia pustych autostrad krążyły w mediach społecznościowych. Z Homo sapiens zepchnięte na bok, dzikie zwierzęta ruszyły na przód. Lwy wygrzewały się w drodze Narodowy Park Krugera, zwykle zatłoczone przez turystów. Dziki zakorzenione w medianach Barcelony. Geodeci Roadkill w miejscach tak odległych od siebie, jak Santa Barbara i Republika Południowej Afryki, powiedzieli mi, że widzieli mniej tusz w tym roku niż kiedykolwiek wcześniej. W Kostaryce, gdzie dyrygowała Daniela Araya Gamboa lata badań umiejętności drogowych dążąc do zmniejszenia szkód samochodowych, autostrady stały się mniej niebezpieczne dla ocelotów, tajemniczych dzikich kotów ozdobionych czarnymi plamami. Araya powiedziała mi niedawno, że w ciągu ponad trzech miesięcy od wybuchu pandemii w jej projekcie zarejestrowano tylko jednego zabitego ocelota. „Każdego miesiąca mamy średnio dwa wypadki drogowe ocelot podczas normalnych czasów” - dodała.

Koszt ludzki COVID-19 był oczywiście tak niezrozumiale tragiczny, że uznanie srebrnych podszewek wirusa - czystsze powietrzeThe leśna emisja dwutlenku węgla—Może czuć się upiornie. Ale nie można zaprzeczyć, że nagłe ograniczenie ludzkich podróży, zjawisko, które naukowcy nazwali niedawno „Antropauza, ”Przyniósł ogromne korzyści w zakresie ochrony. Coraz więcej dowodów sugeruje, że jesteśmy w trakcie bezprecedensowej ulgi za zabójstwa, zawieszenia egzekucji dla niezliczonych milionów dzikich stworzeń. „Jest to największa akcja ochronna, jaką podjęliśmy, być może kiedykolwiek, z pewnością od czasu utworzenia parków narodowych”, powiedział mi Fraser Shilling, dyrektor Centrum Ekologii Drogowej w UC Davis. „Żadna inna akcja nie uratowała tylu zwierząt”.

Przeczytaj całą historię tutaj…




Zieleni faszyści zarzucają prezydentowi Brazylii Jairowi Bolsonaro ekobójstwo na pożary Amazon

Zieloni faszystowscy radykałowie mają uszy i strony mediów głównego nurtu, takich jak New York Times, aby otwarcie demonizować należycie wybranego prezydenta suwerennego narodu, aby zastraszać, zastraszać, oczerniać i ogólnie promować ich szalone przyczyny. To uosobienie najgorszego rodzaju mowy nienawiści i fałszywych wiadomości, ale nie dotyczy dużych mediów.

Ekobójstwo definiuje się jako:

„Rozległe zniszczenie, uszkodzenie lub utratę ekosystemu (ekosystemów) danego terytorium, czy to przez człowieka, czy z innych przyczyn, do tego stopnia, że ​​pokojowe korzystanie przez mieszkańców tego terytorium zostało poważnie ograniczone”.

Amerykanie (i Brazylijczycy) muszą zrozumieć, że te siły zielonego faszyzmu, znane również jako technokracja, nie zostaną uciszone, dopóki nie zostaną całkowicie odrzucone przez obywateli na całym świecie. Gdyby ci maniacy kontroli kiedykolwiek osiągnęli władzę, ich jackpot wytrąciłby wolność i wolność wszędzie.

⁃ Edytor TN

Od sierpnia, kiedy rozległe połacie amazońskiego lasu deszczowego zostały zredukowane do popiołów i oburzenia, a wezwania do działania nasiliły się, grupa prawników i działaczy, którzy postępowali radykalnie pomysł ujrzał srebrną podszewkę w rozwijającej się tragedii: pewnego dnia, za kilka lat, wyobrażali sobie prezydenta Brazylii, Jaira Bolsonaro, przewożonego do Hagi, aby stanąć przed sądem w sprawie ekobójstwa, terminu szeroko rozumianego jako świadome i powszechne zniszczenie środowiska i takie, które, jak mają nadzieję, w końcu będzie na równi z innymi przestępstwami przeciwko ludzkości.

Nie ma dziś żadnej międzynarodowej przestępczości, która mogłaby zostać wykorzystana do sprawiedliwego obarczenia przywódców światowych lub dyrektorów korporacyjnych odpowiedzialnością karną w czasie pokoju za katastrofy ekologiczne, które skutkują rodzajem masowych przesiedleń i wymazów ludności częściej związanych z zbrodniami wojennymi. Ale ekolodzy twierdzą, że świat powinien traktować ekobójstwo jako zbrodnię przeciwko ludzkości - podobnie jak ludobójstwo - teraz, gdy bezpośrednie i długoterminowe zagrożenia stwarzane przez ocieplającą się planetę stają się coraz ostrzejsze.

W Mr. Bolsonaro zobaczyli coś z idealnego złoczyńca, stworzonego na potrzeby legalnego testu.

„Stał się chłopcem plakatu z powodu potrzeby zbrodni ekobójstwa” - powiedział Jojo Mehta, współzałożyciel Stop Ecocide, grupa, która stara się przekazać Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu w Hadze właściwość do ścigania liderów i przedsiębiorstw, które świadomie powodują rozległe szkody w środowisku. „To okropne, ale jednocześnie aktualne”.

Pierwszy znaczący apel o zakazanie ekobójstwa został wydany w 1972 przez premiera Szwecji Olofa Palmego, który był gospodarzem pierwszego dużego szczytu ONZ na środowisko.

W swoim głównym przemówieniu na konferencji pan Palme argumentował, że świat pilnie potrzebuje jednolitego podejścia do ochrony środowiska. „Powietrze, którym oddychamy, nie jest własnością żadnego narodu, dzielimy się nim” powiedział. „Wielkie oceany nie są podzielone przez granice narodowe; to nasza wspólna własność ”. Pomysł ten zyskał wówczas niewielką popularność i pan Palme zmarł w 1986 poczyniwszy niewielkie postępy w dążeniu do ustanowienia wiążących zasad ochrony środowiska.

Podczas 1980 i 1990 dyplomaci rozważani w tym ekobójstwo jako poważne przestępstwo, gdy debatowali oni nad organami Międzynarodowego Trybunału Karnego, który został ustanowiony przede wszystkim w celu ścigania zbrodni wojennych. Ale kiedy dokument założycielski sądu, znany jako Statut Rzymski, wszedł w życie w 2002, język, który zbrodniczyłby na wielką skalę niszczenie środowiska, został usunięty pod naciskiem głównych krajów produkujących ropę naftową.

W 2016, najwyższy prokurator sądowy zasygnalizował zainteresowanie priorytetowymi sprawami w ramach swojej jurysdykcji obejmującej „niszczenie środowiska, nielegalną eksploatację zasobów naturalnych lub nielegalne wywóz ziemi”.

Posunięcie to nastąpiło, gdy aktywiści dążący do kryminalizacji ekobójstwa położyli podwaliny pod przełomową zmianę w kompetencjach sądu. Ich plan polega na tym, aby państwo będące stroną Statutu Rzymskiego - lub ich koalicja - zaproponowało poprawkę do jego statutu ustanawiającego ekobójstwo jako zbrodnię przeciwko pokojowi. Co najmniej dwie trzecie krajów, które są sygnatariuszami statutu rzymskiego, musiałoby poprzeć inicjatywę zakazania ekobójstwa, aby sąd mógł uzyskać rozszerzony mandat, a nawet wtedy miałoby to zastosowanie tylko do krajów, które akceptują poprawkę. Mimo to może zmienić sposób, w jaki świat myśli o niszczeniu środowiska.

Richard Rogers, prawnik specjalizujący się w międzynarodowym prawie karnym i prawach człowieka, powiedział, że jeśli działacze ekobójstwa i kraje dotknięte skutkami zmian klimatu przedstawią wąską definicję przestępstwa, może szybko uzyskać szerokie poparcie. „W ciągu ostatnich kilku lat zaobserwowaliśmy ogromną zmianę opinii publicznej i wkraczamy w fazę, w której rządy będą wywierać ogromną presję”, powiedział Rogers, partner w Global Diligence, firma doradzająca firmom i rządom w zakresie ograniczania ryzyka.

Biorąc pod uwagę liczbę krajów i przedsiębiorstw, które odrzuciłyby się na ryzyko, że zostaną pociągnięte do odpowiedzialności karnej za szkody wyrządzone środowisku naturalnemu, powiedział, że niezwykle ważne jest zaproponowanie kryteriów, które zastrzegłyby ściganie w przypadkach, w których dokonuje się „masowego i systematycznego” niszczenia środowiska „ świadomie lub celowo. ”

Aktywiści ekologiczni twierdzą, że nie brakuje winowajców, których można by postawić przed sądem, gdyby świat postanowił zakazać ekobójstwa. Ale niewielu jest tak przekonujących, jak pan Bolsonaro, były skrajnie prawicowy kapitan armii, który prowadził kampanię obietnicy przywrócenia praw do ziemi rdzennej ludności i otwarcia chronionych obszarów Amazonki na wydobycie, rolnictwo i pozyskiwanie drewna.

Z dowodowego punktu widzenia pan Bolsonaro jest atrakcyjnym potencjalnym oskarżonym, ponieważ tak bardzo lekceważy przepisy i regulacje środowiskowe swojego kraju. Przysięgał położyć kres grzywnom wydanym przez agencję, która egzekwuje przepisy dotyczące ochrony środowiska. Zapewnił, że ochrona środowiska ma znaczenie tylko dla wegan. Skarży się, że konstytucja Brazylii 1988 odłożyła zbyt wiele ziemi na społeczności tubylcze, które „nie mówią w naszym języku”.

Ponieważ pan Bolsonaro objął urząd w styczniu, wzrosło wylesianie w Amazonii znacząco, przygotowując grunt pod tysiące pożarów, które zaczęły szaleć w zeszłym miesiącu. Tymczasem agencje rządowe, których zadaniem jest ochrona środowiska, ostrzegają, że są w punkcie krytycznym w wyniku cięć budżetowych i personalnych.

Pan Bolsonaro nie jest bynajmniej jedynym światowym liderem oczernionym przez ekologów. Prezydent Trump został napadnięty za wycofanie przepisów ochrony środowiska i wycofanie się porozumienie klimatyczne z Paryża.

W obliczu kaskady międzynarodowej presji i bojkotu niektórych brazylijskich towarów eksportowych pan Bolsonaro zamówił w zeszłym miesiącu operacja wojskowa gasić pożary w Amazonii. Ale nadrzędnym przesłaniem rządu jest to, że światowy niepokój związany z Amazonką jest niepożądanym i nieuzasadnionym naruszeniem suwerenności Brazylii.

Przeczytaj całą historię tutaj…




Zamknij się: ludzki głos zadeklarował zagrożenie dla środowiska

Kto uważał, że zrównoważony rozwój / ekologia nie jest antyludzki, po prostu nie zwraca na to uwagi. Teraz ludzki głos przeszkadza w naturze i ludzie powinni okazywać szacunek. ⁃ Edytor TN

Jeśli nie zwracasz uwagi, lewacy nie będą zadowoleni, dopóki nie podkopią całego ludzkiego rozkwitu. Właściwie, czy są skłonni to przyznać, czy nie, wymarcie człowieka jest najwyższym ideałem lewaków. Nie wierzysz mi? Następnie sprawdź to artykuł w Atlantic który deklaruje, że ludzki głos jest szkodliwy dla środowiska. Jeszcze jeden dowód na to, że należy przejść obok takich kwestii, jak aborcja, eutanazja, przepisy środowiskowe i polityka gospodarcza, które utrudniają ludziom rozwój.

Latem 2017 roku naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Cruz odtworzyli nagrania ludzkich głosów na obszarach dzikich, gdzie ludzie rzadko się zapuszczają. Zasiedlone przez drapieżniki, takie jak lwy górskie i rysie, a także wiele innych zwierząt, badacze nie zmuszali mieszkańców pustyni do słuchania głośnych, nieprzyjemnych głosów. Z głośników dobiegały raczej ciche głosy czytające poezję. „Niektóre zwierzęta zaczęły się denerwować. Inni przestali jeść. Kilku uciekło ze strachu ” Atlantic wyjaśnia.

Poprzez eksperymenty naukowcy odkryli:

Odkładając na bok jakość poezji, nawet najdelikatniejsza ludzka mowa, może sprawić, że dzikie zwierzęta - nawet najwyższe drapieżniki - będą wytrącone z równowagi i czujne, w sposób wstrząsający całymi sieciami pokarmowymi. To najwyraźniejszy jak dotąd dowód, że jesteśmy jednym z najstraszniejszych zwierząt - super-drapieżnikiem, który przeraża nawet drapieżniki, które same wywołują terror.

Wszystko w porządku i dobrze, mogłem im to powiedzieć, oszczędzając im kłopotów i kosztów badań. Oczywiście badania są czymś więcej niż tylko wyprawą odkrywczą dla osób zainteresowanych poznawaniem dziwactw zwierząt. Jest motywowany ideologicznie. Pochowany głęboko w artykule, Atlantic ujawnia, że:

Badania Suraci pokazują, że poprzez samą naszą obecność możemy wpływać na przyrodę, zmieniając kontury ich krajobrazów strachu. „Jesteśmy bardzo głośnym i dużym gatunkiem”, mówi Suraci. „Wiele z naszych działań jest potencjalnie przerażających dla dzikiej przyrody, takich jak działalność przemysłowa i ruch samochodowy. Próbowaliśmy ominąć to wszystko i odizolować postrzeganą obecność ludzi, oddzieloną od wszystkich innych niepokojących rzeczy, które robimy. A implikacja jest taka, że ​​nie musimy wycinać lasu, aby mieć wpływ na dziką przyrodę. ”

Już sama nasza obecność jest szkodliwa dla środowiska. Nasze głosy są szkodliwe dla przestraszonych zwierząt. Artykuł cytuje Kaitlyn Gaynor z UC Berkeley, która ostrzega: „Zmiany behawioralne wywołane przez człowieka mogą być ostatecznie szkodliwe dla gatunków i ekosystemów, jeśli utrudnią zwierzętom przetrwanie i rozmnażanie się”.

Przeczytaj całą historię tutaj…




Konferencja ONZ na temat różnorodności biologicznej, aby stworzyć „moment paryski” i „uratować naturę”

Zbliżająca się konferencja ONZ na temat bioróżnorodności ma być tym, czym konferencja paryska była dla globalnego ocieplenia. Rezultat przedłuży 1,100-stronicową Globalną Ocenę Różnorodności Biologicznej z 1995 roku i określi wszystkie ludzkie zachowania, które są niezbędne do „ratowania” przyrody. ⁃ Edytor TN

Dyplomaci z narodów 130 zebrali się w poniedziałek w Paryżu, aby potwierdzić ponurą ocenę stanu przyrody ONZ i położyć podwaliny pod plan ratunkowy dla życia na Ziemi.

Zniszczenie przyrody zagraża ludzkości „przynajmniej w takim samym stopniu, jak spowodowane przez człowieka zmiany klimatyczne”, powiedział szef ONZ ds. Różnorodności biologicznej Robert Watson, gdy rozpoczęło się pięciodniowe spotkanie.

„Mamy już zamkniętą okazję do działania i zawężenia możliwości”.

44-stronicowy szkic „Podsumowania dla decydentów” uzyskany przez AFP kataloguje 1001 sposobów, w jakie nasz gatunek splądrował planetę i zniszczył jej zdolność do odnawiania zasobów, od których jesteśmy zależni, począwszy od powietrza do oddychania, wody pitnej i żyznej gleby.

Wpływ rosnącego śladu i apetytu ludzkości był druzgocący.

Według raportu, nawet milion gatunków jest zagrożonych wyginięciem, wiele w ciągu dziesięcioleci, zgodnie z raportem, a trzy czwarte powierzchni lądu Ziemi zostało „poważnie zmienione”.

Jedna trzecia stad ryb oceanicznych zmniejsza się, a reszta, z wyjątkiem kilku, jest poławiana na skraju zrównoważonego rozwoju.

Gwałtowne wymieranie owadów zapylających, zwłaszcza pszczół, zagraża podstawowym uprawom o wartości pół biliona dolarów rocznie.

Dwadzieścia dziesięcioletnich celów przyjętych w 10 r. W ramach traktatu Narodów Zjednoczonych o różnorodności biologicznej - rozszerzenie obszarów chronionych, spowolnienie utraty gatunków i lasów oraz zmniejszenie zanieczyszczenia -, z jednym lub dwoma wyjątkami, zakończy się niepowodzeniem.

Na podstawie bazowego raportu, który czerpie od ekspertów 400 i waży na stronach 1,800, streszczenie musi być sprawdzane linijka po linii przez dyplomatów, z naukowcami na czele.

Dokument Międzyrządowej Platformy Naukowo-Politycznej ds. Różnorodności Biologicznej i Usług Ekosystemowych (IPBES), po zatwierdzeniu, zostanie wydany w maju 6.

Historycznie rzecz biorąc, biologia konserwatorska skupiała się na losie pand, niedźwiedzi polarnych i mnóstwa mniej „charyzmatycznych” zwierząt i roślin, które ludzkość zbiera, je, tłoczy lub truje w zapomnienie.

Ale w ciągu ostatnich dwóch dziesięcioleci ta uwaga wróciła do nas.

„Do tej pory rozmawialiśmy o znaczeniu różnorodności biologicznej głównie z punktu widzenia ochrony środowiska” - powiedział Watson AFP przed spotkaniem w Paryżu.

Rolnictwo jest kluczowe

„Teraz mówimy, że przyroda ma kluczowe znaczenie dla produkcji żywności, czystej wody, leków, a nawet spójności społecznej”.

I walczyć ze zmianami klimatu.

Na przykład lasy i oceany pochłaniają połowę ogrzewających planetę gazów cieplarnianych, które wyrzucamy do atmosfery.

Jeśli tego nie zrobią, Ziemia może już być zamknięta w niemożliwej do przeżycia przyszłości globalnego ocieplenia.

A jednak obszar lasu tropikalnego pięciokrotnie większy od Anglii został zniszczony od 2014, głównie w celu zaspokojenia globalnego popytu na wołowinę, biopaliwa, soję i olej palmowy.

„Ostatni raport IPCC pokazuje, w jakim stopniu zmiany klimatyczne zagrażają bioróżnorodności” - powiedział Laurence Tubiana, dyrektor generalny Europejskiej Fundacji Klimatycznej i główny architekt porozumienia paryskiego, odnosząc się do panelu klimatologicznego ONZ.

„A nadchodzący raport IPBES - równie ważny dla ludzkości - pokaże, że te dwa problemy mają pokrywające się rozwiązania”.

Wymieranie trudne do zobaczenia

Dodała, że ​​to nakładanie się zaczyna się od rolnictwa, które odpowiada za co najmniej jedną czwartą emisji gazów cieplarnianych.

Utworzona w 2012, IPBES syntetyzuje opublikowane badania dla decydentów w taki sam sposób, jak Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu (IPCC) w sprawie klimatu.

Oba organy doradcze uczestniczą w traktatach ONZ.

Ale Konwencja 1992 o różnorodności biologicznej (CBD) zawsze była słabym pasierbem w porównaniu do swojego odpowiednika klimatycznego, a IPBES dodano później, co utrudnia ustalenie jego autorytetu.

Eksperci ds. Bioróżnorodności próbują zaprojektować „paryski moment” dla Natury podobny do paryskiego traktatu klimatycznego z 2015 roku.

Przeczytaj całą historię tutaj…

Sutrata różnorodności biologicznej lub grozi nam własne wyginięcie, ostrzega ONZ

Jonathan Watts, The Guardian, 6 X. 2018

Świat musi zawrzeć nową umowę dla przyrody w ciągu najbliższych dwóch lat, w przeciwnym razie ludzkość może być pierwszym gatunkiem, który udokumentuje nasze własne wyginięcie, ostrzega szef ONZ ds. Różnorodności biologicznej.

Przed kluczową międzynarodową konferencją poświęconą rozpadowi ekosystemów Cristiana Pașca Palmer powiedziała, że ​​ludzie we wszystkich krajach muszą naciskać na swoje rządy, aby opracowali ambitne globalne cele 2020 w celu ochrony owadów, ptaków, roślin i ssaków, które są niezbędne dla globalna produkcja żywności, czysta woda i sekwestracja węgla.

„Utrata różnorodności biologicznej jest cichym zabójcą”, powiedziała Guardian. „Różni się od zmian klimatu, w których ludzie odczuwają wpływ na życie codzienne. W przypadku różnorodności biologicznej nie jest to tak jasne, ale zanim poczujesz, co się dzieje, może być już za późno. ”

Pașca Palmer jest sekretarzem wykonawczym Konwencji ONZ o różnorodności biologicznej - światowym organie odpowiedzialnym za utrzymanie naturalnych systemów podtrzymywania życia, od których zależy ludzkość.

Jego członkowie - państwa 195 i UE - spotkają się w tym miesiącu w Sharm el Sheikh w Egipcie, aby rozpocząć dyskusje na temat nowych ram zarządzania ekosystemami i dziką przyrodą na świecie. Rozpocznie to dwa lata szalonych negocjacji, które, jak ma nadzieję Pașca Palmer, zakończą się ambitną nową globalną umową na następnej konferencji w Pekinie w 2020.

Ekolodzy desperacko szukają porozumienia w sprawie różnorodności biologicznej, które będzie miało taką samą wagę jak porozumienie klimatyczne z Paryża. Ale do tej pory temat ten otrzymał żałośnie mało uwagi chociaż wielu naukowców twierdzi, że stanowi ono co najmniej równe zagrożenie dla ludzkości.

Dwie ostatnie duże umowy dotyczące różnorodności biologicznej - w 2002 i 2010 - nie zawiodły najgorsza utrata życia na Ziemi od czasu śmierci dinozaurów.

Osiem lat temu, pod Cele różnorodności biologicznej Aichinarody obiecały przynajmniej połowę utraty naturalnych siedlisk, zapewnić zrównoważone połowy na wszystkich wodach i powiększyć rezerwaty przyrody z 10% do 17% ziemi na świecie przez 2020. Ale wiele narodów pozostaje w tyle, a te, które stworzyły bardziej chronione obszary, niewiele zrobiły, aby je pilnować. „Papierowe rezerwy” można teraz znaleźć od Brazylii po Chiny.

Kwestia ta znajduje się również nisko w agendzie politycznej. W porównaniu ze szczytami klimatycznymi niewielu głów państw uczestniczy w rozmowach dotyczących różnorodności biologicznej. Jeszcze przed Donaldem Trumpem USA odmówiły ratyfikacji traktatu i wysyłają tylko obserwatora. Podobnie jest z Watykanem jedynym państwem ONZ, które nie bierze udziału.

Przeczytaj całą historię tutaj…

 




Źli ludzie: ONZ obwinia za wyginięcie miliona gatunków

Technokraci z ONZ nadal rzucają błotem wywołującym strach w ścianę, aby zobaczyć, co się przyczepi. Wygaśnięcie jeszcze się nie wydarzyło, ale ludzie są za to obwiniani, jakby tak się stało. Celem jest skierowanie świata na zrównoważony rozwój, czyli technokrację. ⁃ Edytor TN

Według projektu ONZ uzyskanego przez AFP, który skrupulatnie kataloguje, w jaki sposób ludzkość podważyła zasoby naturalne, od których zależy jej przetrwanie, nawet milion gatunków grozi wyginięcie z powodu wpływów człowieka.

Przyspieszająca utrata czystego powietrza, wody pitnej, lasów pochłaniających CO2, owadów zapylających, bogatych w białko ryb i blokujących burze namorzynów - by wymienić tylko kilka z kurczących się usług świadczonych przez naturę - stanowi nie mniejsze zagrożenie niż zmiany klimatu , głosi raport, który ma zostać zaprezentowany 6 maja.

Rzeczywiście, utrata różnorodności biologicznej i globalne ocieplenie są ściśle ze sobą powiązane, zgodnie z podsumowaniem strony 44 dla decydentów politycznych, które destyluje ocenę literatury naukowej ONZ na temat stanu przyrody na stronie 1,800.

Delegaci z narodów 130, którzy spotkają się w Paryżu od kwietnia, 29 będzie sprawdzać podsumowanie wykonawcze linia po linii. Sformułowanie może ulec zmianie, ale danych zebranych z raportu leżącego u podstaw nie można zmienić.

„Musimy uznać, że zmiany klimatyczne i utrata przyrody są równie ważne, nie tylko dla środowiska, ale także ze względu na rozwój i kwestie gospodarcze” - powiedział AFP Robert Watson, przewodniczący organu upoważnionego przez ONZ, który sporządził raport, bez ujawniania swoich ustaleń.

„Sposób, w jaki produkujemy naszą żywność i energię, osłabia usługi regulacyjne, które otrzymujemy od natury” - powiedział, dodając, że tylko „transformująca zmiana” może powstrzymać szkody.

Wylesianie i rolnictwo, w tym produkcja zwierzęca, odpowiadają za około jedną czwartą emisji gazów cieplarnianych, a także sieją spustoszenie w naturalnych ekosystemach.

Raport Międzyrządowej Platformy Naukowo-Politycznej ds. Różnorodności biologicznej i usług ekosystemowych (IPBES) ostrzega przed „nieuchronnym gwałtownym przyspieszeniem globalnego tempa wymierania gatunków”.

Tempo strat „jest już dziesiątki, a nawet setki razy wyższe niż średnio przez ostatnie 10 milionów lat” - zauważa.

„Przewiduje się, że pół miliona do miliona gatunków będzie zagrożonych wyginięciem, wielu w ciągu dziesięcioleci”.

Wielu ekspertów uważa, że ​​tak zwane „wydarzenie masowego wymierania” - dopiero szóste w ciągu ostatnich pół miliarda lat - już trwa.

Ostatni z nich zakończył okres kredy około 66 milionów lat temu, kiedy uderzenie asteroidy o szerokości 10 zniszczyło większość form życia.

Naukowcy szacują, że na Ziemi żyje obecnie około ośmiu milionów różnych gatunków, z których większość to owady.

Jedna czwarta skatalogowanych gatunków zwierząt i roślin jest już zatłoczona, zjadana lub zatruta.

Spadek liczby jest jeszcze bardziej dramatyczny, a biomasa dzikich ssaków - ich łączna waga - spadła o 82 procent.

Ludzie i zwierzęta gospodarskie stanowią ponad 95 procent biomasy ssaków.

„Jeśli zamierzamy mieć zrównoważoną planetę, która będzie zapewniać usługi społecznościom na całym świecie, musimy zmienić tę trajektorię w ciągu następnych dziesięciu lat, tak jak musimy to zrobić z klimatem” - zauważa Rebecca Shaw, główna naukowiec WWF, wcześniej członek organów naukowych ONZ ds. klimatu i różnorodności biologicznej.

Przeczytaj całą historię tutaj…




Rodzic Google planuje globalne usunięcie wszystkich komarów

Nikt nie lubi komarów, które gryzą i potencjalnie przenoszą choroby, ale myśl o całkowitym wygaszeniu gatunku budzi wiele obaw naukowych. Koncepcyjnie, jeśli zakłócenie cyklu reprodukcyjnego działa na komary eliminacyjne, może również działać na innych gatunkach. ⁃ Edytor TN

Badacze z Doliny Krzemowej atakują latających krwiopijców w hrabstwie Fresno w Kalifornii. To pierwsza salwa w mało prawdopodobnej wojnie rodzica Google, firmy Alphabet Inc.: zwalczanie chorób przenoszonych przez komary na całym świecie.

Biały wysoki mercedes van wije się przez podmiejskie bezładne centrum i rozbiera centra handlowe jak rój mężczyzn Aedes aegypti komary wystrzeliwują z czarnej plastikowej rurki w oknie po stronie pasażera. Szkodniki te są małe i przy rozpiętości skrzydeł zaledwie kilku milimetrów są prawie niewidoczne.

„Słyszysz ten cichy dźwięk?”, Mówi Kathleen Parkes, rzeczniczka Verily Life Sciences, jednostki alfabetu. Ciągnie furgonetkę samochodem, opuszczone szyby. „Jak duh-duh-duh? To jest uwolnienie komarów. ”

Jacob Crawford, starszy naukowiec Verily jeżdżący z Parkesem, zaczyna opisywać technikę zwalczania komarów o olśniewającym potencjale. Te szczególne szkodniki, jak wyjaśnia, zostały wyhodowane w ultranowoczesnym otoczeniu zautomatyzowanego systemu hodowli komarów Verily, 200 mil w South San Francisco. Zostali zainfekowani Wolbachią, pospolitą bakterią. Gdy te zarażone przez 80,000, zarażone Wolbachią, samce komarów łączą się w pary ze swoimi samicami na wolności, wynikiem jest unicestwienie podstępem: potomstwo nigdy się nie wykluwa.

Lepiej, aby 79,999. „Jeden tylko uderzył w przednią szybę”, mówi Crawford.

Rodzic Google ma plan eliminacji komarów na całym świecie

Eliminacja chorób przenoszonych przez komary to poważny problem dla Alphabet, choć jest to tylko jeden z wielu wypadów firmy w dziedzinie opieki zdrowotnej i nauk przyrodniczych. Za pośrednictwem Verily i innych oddziałów firmy Alphabet bada inteligentne soczewki kontaktowe, zastosowania sztucznej inteligencji w służbie zdrowia oraz molekularne mechanizmy starzenia. W tym miesiącu Google zatrudnił Davida Feinberga, dyrektora generalnego Geisinger Health, do nadzorowania wielu inicjatyw związanych z opieką zdrowotną.

Verily ściśle strzeże swojej technologii. Ale ma uzasadnienie, że jeśli uda mu się uczynić kontrolę komarów wystarczająco łatwą i tanią, może mieć lukratywną ofertę: wiele rządów i firm na całym świecie może z przyjemnością zapłacić za rozwiązanie swoich problemów z komarami.

W suchym klimacie Central Valley w Kalifornii A. aegypti są znienawidzeni za ich złośliwe ukąszenie. Ale tam przynajmniej zazwyczaj nie przenoszą chorób. Inne miejsca nie mają tyle szczęścia. Gatunek komara należy do najgroźniejszych na świecie, rozprzestrzeniając choroby takie jak gorączka denga i chikungunya w tropikach i subtropikach. Choroby, które wywołuje ukąszenie, zabijają dziesiątki tysięcy ludzi każdego roku i zarażają kolejne miliony. Wypuszczanie komarów zakażonych Wolbachią na wolność może ostatecznie wymazać całe populacje śmiertelnie niebezpiecznych komarów i chorób, które one przenoszą.

Przynajmniej taki jest plan, jeśli testy w terenie przeprowadzą się w Kalifornii. Każdego ranka podczas sezonu na komary - który trwa od kwietnia do listopada - furgonetka, ozdobiona „Debug Fresno”, przemierza zielone ulice pełne wielopiętrowych domów. W określonych miejscach algorytm automatycznie uwalnia starannie obliczoną liczbę komarów, zliczając każdego owada za pomocą lasera wychodzącego z furgonetki.

Wraz ze wzrostem wysiłków na rzecz wyeliminowania chorób przenoszonych przez komary pojawiło się kilka różnych podejść do problemu. Sam Bill Gates obiecał ponad miliard dolarów 1 na technologie, które mogą pomóc w walce z malarią, w tym kontrowersyjne wysiłki modyfikować genetycznie komary. Podejście Verily opiera się na odmianie bardzo starej strategii znanej jako bezpłodna technika owadów, w której populacja jest stopniowo zabijana przez zakłócanie zdolności reprodukcji.

Nie jest jasne, co by się stało, gdyby wyeliminowano komary wywołujące choroby na świecie. Ekologiczna rola, jaką odgrywają komary, nie została dokładnie zbadana, choć niektórzy naukowcy sugerują, że bez nich moglibyśmy sobie poradzić. Ale to jasne A. aegypti nie ma działalności w hrabstwie Fresno. Pochodzący z cieplejszych, bardziej wilgotnych klimatów, nikt nie wie, skąd przybyli, kiedy po raz pierwszy pojawili się w 2013. Pewne jest tylko to, że rozprzestrzeniły się niezwykle szybko.

„Po tym, jak go wykryliśmy, podjęliśmy ogromny i intensywny wysiłek, aby uniemożliwić komarowi jego ustalenie i wyeliminowanie”, mówi Jodi Holeman, dyrektor ds. Usług naukowych w ujednoliconej dzielnicy walki z komarami hrabstwa Fresno. „Nie osiągnęliśmy sukcesu w żaden sposób, w żadnej formie ani formie”.

W hrabstwie nie było już problemu z komarami, a jeden z nich powodował, że mieszkańcy unikali podwórek i ganków. W przeciwieństwie do większości komarów A. aegypti żyje i rozmnaża się w miejscach zamieszkałych przez ludzi, składając jaja, powiedzmy, w kilku kroplach stojącej wody na dnie kieliszka wina pozostawionych na balkonie, a następnie chowając się pod łóżkami i szafami, gryząc nogi i kostki. To znacznie utrudnia walkę. Chodzenie od drzwi do drzwi i błaganie mieszkańców o zrzucenie stojącej wody nie było cięciem, więc w 2016 Fresno połączył siły z naukowcem Stephenem Dobsonem i jego firmą, MosquitoMate.

Przeczytaj całą historię tutaj…




Naukowcy wariują na temat pandemii ospy genetycznie zmodyfikowanej

Fakt, że 300 milionów ludzi zmarło na ospę nie wystarczył, by powstrzymać naukowców Technocratu przed użyciem technologii edycji DNA CRISPR do bioinżynierii zabójczego wirusa - a potem powiedzieć światu, jak to zrobili1! Ponownie, naukowcy Technocrat wymyślają, ponieważ mogą, a nie dlatego, że jest ku temu dobry powód. ⁃ Edytor TN

Po wydaniu w tym roku artykułu, który opisuje, w jaki sposób naukowcy złączyli segmenty DNA w celu ożywienia ospa - wcześniej wykorzeniony wirus, naukowcy odrzucają możliwość, że źli aktorzy mogą wykorzystać badanie jako plan reanimacji ospy.

Szacunkowo choroba zabiła 300 mln osób zanim Światowa Organizacja Zdrowia uznała, że ​​został on zlikwidowany w wyniku długiej kampanii szczepień. W związku z tym publikacja metody reanimacji blisko spokrewnionej choroby, co zrozumiałe, wywołała pewne sygnały ostrzegawcze w społeczności naukowej, donosi futuryzm.com.

Krytycy argumentować to papier nie tylko pokazuje, że można zsyntetyzować śmiercionośny patogen, którego wydatki laboratoryjne wyniosły około 100,000 XNUMX USD, ale nawet zapewnia nieco zbyt szczegółowy, aby zapewnić wygodę przegląd tego, jak to zrobić.

Niektórzy współpracownicy naukowców zajmujących się ospą końską wciąż są tym zdenerwowani. Właśnie opublikowano siostrzany dziennik PLOS One, PLOS Pathogens trzy opinia sztuk o całej klapie, a także obalenie przez kanadyjskich profesorów.

Ogólnie wszyscy są całkiem uprzejmi. Ale masz wrażenie, że mikrobiolodzy naprawdę martwią się, że ktoś wyzdrowieje z ospy. -futuryzm.com

Przed jej zwalczeniem ospa była przenoszona głównie przez bezpośredni i dość długotrwały kontakt twarzą w twarz między ludźmi. Kiedy pierwsze rany pojawiły się w jamie ustnej i gardle (wczesny etap wysypki), były zaraźliwe, aż odpadł ostatni strup ospy. Według CDC „te strupy i płyn znajdujący się w ranach pacjenta zawierały również wirusa ospy. Wirus może przenosić się przez te materiały lub przez zanieczyszczone przez nie przedmioty, takie jak pościel lub odzież. Osoby, które opiekowały się chorymi na ospę i prały pościel lub ubrania, musiały nosić rękawiczki i uważać, aby nie zarazić się. ”

Jak wyglądałby atak bioterrora ospy? Via CDC:

Najprawdopodobniej, jeśli ospa zostanie wypuszczona do Stanów Zjednoczonych w wyniku ataku bioterrorystycznego, władze zdrowia publicznego dowiedzą się, kiedy pierwsza osoba chora na tę chorobę trafi do szpitala na leczenie nieznanej choroby. Lekarze zbadają osobę i użyją narzędzi opracowanych przez CDC, aby dowiedzieć się, czy oznaki i objawy tej osoby są podobne do objawów ospy. Jeśli lekarze podejrzewają, że dana osoba ma ospę, zaopiekują się nią i izolują w szpitalu, aby inni nie mieli kontaktu z wirusem ospy. Personel medyczny w szpitalu skontaktuje się z lokalnymi władzami zdrowia publicznego, aby poinformować ich, że ma pacjenta, który może mieć ospę.

Lokalne organy zdrowia publicznego powiadomiłyby następnie urzędników zdrowia publicznego na szczeblu stanowym i federalnym, takich jak CDC, aby pomóc w zdiagnozowaniu choroby. Jeśli eksperci potwierdzą, że chorobą jest ospa, CDC wraz ze stanowymi i lokalnymi organami zdrowia publicznego opracuje swoje plany reagowania na atak bioterrorystyczny ospą.

Kevin Esvelt, biochemik z MIT, napisał to w czwartek zagrożenie jest tak znaczące, że „rozsądnie byłoby zacząć zachęcać autorów, recenzentów, redaktorów i dziennikarzy do przestrzegania norm ostrożności”.

Obecnie zdecydowanie popełniamy błąd po stronie rozpowszechniania wszystkich informacji.

Pomimo całkowicie przewidywalnych postępów w tworzeniu DNA, każdy człowiek mający połączenie z Internetem może uzyskać dostęp do genetycznych planów wirusów, które mogą zabić miliony.

Te i najgorsze zagrożenia są dogodnie podsumowane w niektórych artykułach z Wikipedii, które przywołują literaturę techniczną dotyczącą niewłaściwego użytkowania.

Zwróć uwagę na celowy brak cytowań w powyższym akapicie. Powoływanie się na już istniejące informacje publiczne lub łączenie się z nimi może wydawać się prawie nieszkodliwe, ale każdy przypadek przyczynia się do tragedii społeczności, w której naprawdę niebezpieczne szczegóły techniczne stają się łatwo dostępne dla wszystkich.

Biorąc pod uwagę, że wystarczy jeden naukowiec o dobrych intencjach, aby nieodwracalnie uwolnić technologiczne zagrożenie informacyjne z metaforycznej butelki, rozsądnie może być rozpoczęcie zachęcania autorów, recenzentów, redaktorów i dziennikarzy do przestrzegania norm ostrożności. -PUP

Esvelt obwinił media również o zwiększenie negatywnego potencjału syntezy ospy:

Synteza DNA staje się dostępna dla szerokiej gamy ludzi, a instrukcje robienia nieprzyjemnych rzeczy są dostępne bezpłatnie w Internecie.

Na przykład w badaniu ospy końskiej zagrożenie informacją jest częściowo zawarte w artykule i opisanych przez niego metodach.

Ale jest to również w mediach, które to opisują i podkreślają, że można zrobić coś złego. A to jest pogarszane przez ludzi, którzy są zaniepokojeni, ponieważ rozmawiamy z dziennikarzami o potencjalnej krzywdzie, a to po prostu wpływa na to. -MIT News

W międzyczasie kanadyjscy profesorowie odwrócili się od swoich krytyków, argumentując, że ospa i tak zostanie kiedyś zsyntetyzowana.

Realistycznie wszystkie próby przeciwstawienia się postępowi technologicznemu zawiodły na przestrzeni wieków.

Sugerujemy, aby zamiast tego skupić się na regulacji produktów tych technologii, jednocześnie edukując ludzi o potrzebie planowania strategii łagodzących w oparciu o solidne zrozumienie ryzyka, jakie może stwarzać taka praca.

W tych dyskusjach niezbędna jest perspektywa długoterminowa. -PUP

Krótko mówiąc, przygotuj się na Park Jurajski śmiertelnych patogenów i ich potencjału pandemicznego.

Przeczytaj całą historię tutaj…