Cenzura badań dystopijnych Google, kręcenie wiedzy

youtube
Udostępnij tę historię!
Sztuczna inteligencja Google jest zepsuta, ponieważ odzwierciedla uprzedzenia jej twórców. To niebezpieczne. Co gorsza, jej legalny tłum okrążył wagony, aby chronić reputację Google i ukryć jego niedociągnięcia. Wynik? Artykuły naukowe są cenzurowane przez prawników, którzy niewiele wiedzą o tym, co cenzurują. ⁃ Edytor TN

Po zwolnieniu Timnita Gebru i innych znanych badaczy sztucznej inteligencji w Google, Alphabet okrążył wozy i dołączył do nich. Z Mountain View wypływają raporty przedstawiające zespoły prawników cenzurujących badania naukowe i działających jako nienazwani współpracownicy i recenzenci.

Niedawno Business Insiderowi udało się wywiad kilku badaczy, którzy przedstawili zaskakujący i ponury obraz tego, jak to jest prowadzić badania w tak antynaukowym reżimie.

Według artykułu jeden z badaczy powiedział:

Masz dziesiątki prawników – bez wątpienia wysoko wyszkolonych prawników – którzy mimo wszystko niewiele wiedzą o tej technologii… i przerabiają twoje badania jak angielscy studenci czytający wiersz.

Problem polega na tym, że Google nie cenzuruje badań, aby, powiedzmy, uniknąć ujawnienia swoich tajemnic. Jej prawnicy celują w badania naukowe, które sprawiają, że firma wygląda źle.

Cytowana powyżej osoba dodała, że ​​mówi konkretnie o skreśleniu odniesień do „uczciwości” i „stronniczości”, a naukowcom kazano zmienić wyniki ich pracy. To nie tylko nieetyczne, ale i niesamowicie niebezpieczne.

Herbata: sztuczna inteligencja Google jest zepsuta. Może to być firma warta bilion dolarów i najnowocześniejsza firma AI na Ziemi, ale jej algorytmy są stronnicze. I to jest niebezpieczny.

Bez względu na to, jak to pokroisz, sztuczna inteligencja Google nie działa tak dobrze dla osób, które nie wyglądają jak zdecydowana większość pracowników Google (białych kolesi), jak dla ludzi, którzy to robią. Z wyszukiwarki połączenie Czarnych ludzi i zwierząt do algorytmów obsługujących kamerę w Pixel 6 niezdolność do prawidłowego przetwarzania niebiałych odcieni skóry, nieszczęścia Google związane z uczeniem maszynowym są dobrze udokumentowane.

To duży problem i niełatwo go naprawić. Wyobraź sobie budowanie samochodu, który nie działał tak dobrze dla czarnych ludzi i kobiet, jak dla białych facetów, sprzedając 200 milionów, a potem ludzie powoli uczący się swoich samochodów byli rasistami.

Byłoby wiele uczuć i emocji związanych z tym, co to by oznaczało.

Obecna sytuacja Google jest bardzo podobna. Jej produkty są wszędzie. Nie może po prostu przypomnieć sobie wyszukiwania lub wstrzymać Google Ads na kilka dni, podczas gdy na nowo przemyśleć cały świat głębokiego uczenia się, aby wykluczyć uprzedzenia. Dlaczego nie naprawić głodu na świecie i sprawić, by szczenięta były nieśmiertelne, kiedy są na tym?

Co więc robisz, gdy jesteś jedną z najbogatszych firm na świecie i napotykasz prawdę tak okropną, że jej istnienie sprawia, że ​​twój model wydaje się zły?

Robisz to, co zrobił wielki tytoń. Znajdujesz ludzi, którzy chcą powiedzieć, co jest w najlepszym interesie Twojej firmy, i wykorzystujesz ich, aby powstrzymać ludzi mówiących prawdę przed dzieleniem się swoimi badaniami.

National Institutes of Health opublikował w 2007 roku badania opisujące rolę prawników podczas wielkich batalii prawnych dotyczących tytoniu w poprzednich dekadach.

W artykule zatytułowanym „Prawnicy branży tytoniowej jako wektor choroby”, naukowcy przypisują rozprzestrzenianie się chorób związanych z długotrwałym używaniem tytoniu taktyce stosowanej przez prawników branżowych.

Niektóre kluczowe wnioski z artykułu to:

  • Pomimo obowiązku, firmy tytoniowe często nie przeprowadzały badań nad bezpieczeństwem produktów lub, gdy badania były prowadzone, nie rozpowszechniały ich wyników w środowisku medycznym i opinii publicznej.
  • Prawnicy firm tytoniowych byli zaangażowani w działania mające niewiele lub nic wspólnego z praktyką prawa, w tym ocenianie i próby wpływania na przekonania naukowców firmowych, weryfikację wewnętrznych badań naukowych i instruowanie wewnętrznych naukowców, aby nie publikowali potencjalnie szkodliwych wyników .
  • Ponadto prawnicy firmy podjęli kroki w celu stworzenia tajemnicy adwokackiej i ochrony produktów pracy, aby pomóc swoim klientom w ochronie poufnych dokumentów przed ujawnieniem, byli zaangażowani w ukrywanie takich dokumentów i stosowali taktyki sądowe, które w dużej mierze uniemożliwiły skuteczne procesy sądowe przeciwko firmom będącym ich klientami.

Przeczytaj całą historię tutaj…

 

O autorze

Patrick Wood
Patrick Wood jest wiodącym i krytycznym ekspertem w dziedzinie zrównoważonego rozwoju, zielonej gospodarki, agendy 21, 2030 i historycznej technokracji. Jest autorem Technocracy Rising: The Trojan Horse of Global Transformation (2015) i współautorem Trilaterals Over Washington, Volumes I i II (1978–1980) wraz z nieżyjącym Antonim C. Suttonem.
Subskrybuj
Powiadamiaj o
gość
5 Komentarze
Starsze
Najnowszy Najczęściej zagłosowano
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze

[…] Źródło: Technocracy News & Trends […]

[…] Źródło: Technocracy News & Trends […]

[…] Cenzura badań dystopijnych Google, skręcanie wiedzy […]

elle

F* Google – tyrańska korporacja przestępców w kartelu globalistów.