Technokratic-Faszyzm: Like Moths Drawn To The Flame

Udostępnij tę historię!
Kiedy „system” zna cię lepiej niż ty sam siebie, nie możesz uciec od jego kontroli. Ten, kto ma dane, tworzy reguły, a te reguły mogą cię otaczać, pocieszać, manipulować tobą, kształtować cię, dopóki nie zrobisz wszystkiego, czego ktoś inny chce od ciebie. To jest „Nauka inżynierii społecznej”, zgodnie z przewidywaniami technokracji w latach trzydziestych XX wieku. ⁃ Edytor TN

Trwałym pięknem faszyzmu jest to, że wymaga od nas tak niewiele… tak mało niezależnej myśli; tylko nasze podstawowe przekonanie i trzymanie się ograniczonego zestawu powszechnie podzielanych dyrektyw i narracji, które raz w pełni zaakceptowane, zwalniają nas z potrzeby zajmowania się upartymi pytaniami lub niepokoju z powodu subtelnych różnic opinii i uczuć.

Propaganda upewnia nas, że jesteśmy kompletni, że wiemy wszystko, co trzeba wiedzieć, że jesteśmy racjonalni, pragmatyczni i czyści, że nauka została ustalona i że jesteśmy częścią czegoś wyjątkowego.

Takie poddanie się narracjom redukcjonistycznym dotyczy wszystkich klas i przedziałów dochodowych. Ani najbardziej wykształceni, ani najmniej niewykształceni nie zachowują żadnej szczególnej przewagi w obliczu potężnej propagandy kształtującej konsensus.

PROPAGANDA jest oczywiście życiodajną krwią faszystowskiej kontroli. Utrzymanie ekonomicznych, rządowych i naukowych ram technokratyczno-faszystowskiego „systemu operacyjnego” jest nie do pomyślenia bez propagandy i dezinformacji. Kiedy prawda jest postrzegana jako zobowiązanie do władzy, zawsze należy jej zabronić, a wszystkie jej przypadki skutecznie karać.

Radio i telewizja oraz ich nieustanny bodziec, popularna „nauka” - działają dziś jako własne religie, opierając swój sukces na oddaniu mas. Jak powiedział nam McLuhan, doświadczenie mediów elektronicznych jest zawsze silniejsze niż zawarte w nich konkretne wiadomości.

Walutą, której używamy do płacenia za elektroniczny spektakl, jest nasza uwaga, aw takich hiper-zapośredniczonych czasach jak te opłaty rosną wykładniczo, aż do momentu, gdy zostaniemy obciążeni miażdżącym duszą zaprzeczeniem i odłączeniem.

Trzy decydujące momenty historyczne (spośród wielu) zdefiniowały zbieżność faszyzmu, propagandy i technologii.

  1. Podstawowe zasady propagandy po raz pierwszy zdefiniował 100 lat temu Edward Bernays, często nazywany ojcem public relations.
  2. Joseph Goebbels był ministrem propagandy Rzeszy w nazistowskich Niemczech od 1933 do 1945 roku. Niesamowite, pomyślne lekcje płynące z jego nazistowskich programów propagandowych nie zostały utracone na światowych przywódcach politycznych i gospodarczych w okresie powojennym i od tamtej pory.
  3. Centralna Agencja Wywiadowcza (CIA) została założona w 1947 roku w celu prowadzenia tajnych operacji wywiadowczych, które mogą służyć celom politycznym, a jednocześnie generować ogromne i niemożliwe do wykrycia zyski. Skala nielegalnych przedsięwzięć CIA wymagała stworzenia i utrzymania stałego ministerstwa dezinformacji, zarządzanego przez finansowane przez naszych podatników „Shadow Government” i „Deep State”.

Z perspektywy czasu jest więc jasne, że te kampanie propagandowe okazały się TAK skuteczne, że nawet dzisiaj niewielu z nas zdaje sobie sprawę, jak trwające, rozległe i szeroko rozpowszechnione są.

Skuteczność propagandy jest tak niepodważalna, że ​​powszechnie jest tak, że ci, którzy są najbardziej pewni, że NIE znajdują się wśród propagandowych, są w rzeczywistości jej najbardziej jawnymi ofiarami.

Media korporacyjne koncentrują się na tych historiach, za których rozpowszechnianie są opłacane, czyli takich, które wspierają finansowo i ideologicznie
agendy ich właścicieli, którzy sami są, bez wyjątku, centralnymi częściami większej globalnej oligarchii rządzącej.

Kluczową częścią podręcznika propagandysty jest po prostu pozostawienie niezbadanych historii, którymi NIE ma zgody na zarządzanie i kontrolowanie; historie, które, jak można by przypuszczać, nie przynoszą właścicielom wystarczających korzyści. Takie wykalkulowane grzechy zaniedbania są niezbędne, aby rzesze wierzących nie były zaniepokojone kaprysami złożoności w dostarczaniu ich codziennych dogmatów.

Gdyby ktoś nalegał, by dowiedzieć się więcej o którejkolwiek z tych mniej omawianych historii, wkrótce doszłaby do wniosku, że chociaż można łatwo znaleźć mnóstwo istotnych faktów, które często są ukryte na widoku, prawda jest taka, że ​​większość ludzi po prostu NIE CHCĄ wiedzieć, myśleć ani mówić o takich prawdach, które różnią się od tych akceptowanych przez ich rówieśników, dla których dysonans poznawczy powoduje tak dosłowny ból i dezorientację, aby utrzymać ich posłuszeństwo i posłuszeństwo dyktatowi mediów.

Przeczytaj całą historię tutaj…

O autorze

Patrick Wood
Patrick Wood jest wiodącym i krytycznym ekspertem w dziedzinie zrównoważonego rozwoju, zielonej gospodarki, agendy 21, 2030 i historycznej technokracji. Jest autorem Technocracy Rising: The Trojan Horse of Global Transformation (2015) i współautorem Trilaterals Over Washington, Volumes I i II (1978–1980) wraz z nieżyjącym Antonim C. Suttonem.
Subskrybuj
Powiadamiaj o
gość
2 Komentarze
Starsze
Najnowszy Najczęściej zagłosowano
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze
tylko mówię

Słowo Boże jest szybkie (żywe) i potężne, i ostrzejsze niż jakikolwiek miecz obosieczny, przebijając nawet nurkowanie (podział) na oddzielenie duszy i ducha, stawów i szpiku, i jest zdolne do ) myśli i zamiarów SERCA, nie ma też stworzenia, które by się nie objawiło przed Jego obliczem, ale WSZYSTKO jest nagie i otwarte dla oczu Tego, z którym mamy do czynienia. Hebrajczyków 4: 12-13. Pierwsza „propagandowa” historia w Biblii jest taka, ponieważ propaganda nie oznacza kłamstwa i oszukiwania. „TERAZ wąż (kto... Czytaj więcej "

tylko mówię

Wszyscy mamy wybór, komu wierzyć i są tylko 2 opcje. # 1) Bóg, # 2) Szatan. Jedynym sposobem, aby dowiedzieć się, co myśli Bóg, jest przeczytanie Biblii, druga opcja # 2) to wszyscy i wszystko inne, co może obejmować wszelkiego rodzaju media, religię fałszywą i własne pomysły.