Dzień 11: Technokracja i wzrost populizmu techno

Udostępnij tę historię!
image_pdfimage_print

Jeśli chcesz rozpocząć dyskusję w pokoju pełnym politologów, po prostu zapytaj, co sądzą o populizmie. To jest niejasne określenie, które znaczy coś dla każdego, a dla nikogo nic.

W najprostszym sensie populizm jest ruchem zwykłych obywateli przeciwko elitom, które, jak postrzegają, źle nimi rządzą. Problem polega na tym, że nie ma znaczenia, czy ruch jest lewy, prawy czy środkowy.

Mówi się, że prezydent Donald Trump jeździ na fali populizmu, ponieważ uważa się, że jest przeciwny tak zwanemu „głębokiemu państwu” elit, które dusią się w systemie politycznym USA.

Niedawno obalony komunistyczny przywódca Boliwii, Evo Morales, miał przewodzić populistycznemu ruchowi, kiedy początkowo doszedł do władzy. Niestety, wszystko się zmieniło, gdy powstał nowy, bardziej prawicowy ruch populistyczny, aby go wyrzucić.

Trzeźwa rzeczywistość wszystkich ruchów populistycznych polega na tym, że żaden z nich tak naprawdę nie wie, jak rządzić krajem. Wiedzą, co im się nie podoba, ale nie mają praktycznych zasad, które by to naprawiły. Często grupa populistyczna koncentruje się na jednym problemie lub wąskiej grupie zagadnień, które stały się dla niego ważne z wielu powodów, ale kiedy pyta się ich o szersze polityki rządzące całym narodem, dyskusja się rozpada.

Apelacja technokratów

Zazwyczaj technokraci są uważani za biegunowe przeciwieństwo populistów i nie bez powodu. Technokraci często nie są wybierani i nie są odpowiedzialni za swoje działania i podejmują ważne decyzje bez żadnego związku z wolą ludzi.

Niemniej jednak technokraci wiedzą, jak załatwić sprawę i sprawić, by działała. To jest dokładnie punkt, w którym populiści i technokraci znajdują wspólną płaszczyznę, co doprowadziło do powstania nowego terminu zwanego „techno-populizmem” lub połączenia populizmu z technokracją.

Techno-populizm ma szerokie znaczenie, podobnie jak populizm. Nawet Wikipedia zauważa, że ​​„[różnorodny] zakres ruchów w spektrum politycznym wskazuje, że techno-populizm może być wykorzystywany jako narzędzie przez każdą ideologię, która przedstawia się jako partia dla ludzi”. Współczesne użycie tego terminu zostało spopularyzowane tuż po krachu finansowym w 2008 roku.

Zwalczanie tego trendu Populizm techno jest bardzo dokładny, ponieważ opisuje wiele z tego, co dzieje się dzisiaj w świecie zachodnim. Prezydent Trump został wybrany na populistyczną falę, ale promuje Technocratów, aby faktycznie działali. Na przykład wojsko jest pełne technokratów, którzy ścigają konflikty zbrojne. Internet przedmiotów i 5G są promowane z góry na dół. Wpływ technokratów jest również widoczny w działach energii, transportu, bezpieczeństwa wewnętrznego, ochrony środowiska i edukacji. W rzeczywistości to nastawieni na dane technokraci manipulowali zarówno mediami społecznościowymi, jak i tradycyjnymi, aby wybory były możliwe.

W Europie politolodzy zidentyfikowali trzy przypadki techno-populizmu: Ruch Pięciu Gwiazd we Włoszech, Podemos w Hiszpanii i Partia Piratów na Islandii. Ruch BREXIT w Anglii jest bardzo bliski takiej deklaracji.

Nawet elitarny blog London School of Economics rozpoznaje Populizm techno:

Ruch Pięciu Gwiazd i nominacja przez włoskiego profesora prawa Giuseppe Conte na stanowisko premiera Włoch Legii przedstawia zagadkę: dlaczego pozornie „populistyczny” rząd mianowałby premiera, który pasuje do formy technokratów? Chris Bickerton pisze, że biorąc pod uwagę historię Ruchu Pięciu Gwiazd, nie powinniśmy być zaskoczeni nominacją Conte. Partia reprezentuje dziwną mieszankę technokracji i populizmu i jest reprezentatywna dla nowego rodzaju partii „techno-populistycznej”, która pojawia się gdzie indziej w Europie.

Kiedy Franklin Delano Roosevelt został prezydentem w 1933 r., Wczesni przywódcy Technokratu zostali wezwani do uznania go za dyktatora w celu wdrożenia Technokracji. Odrzucił „ofertę”, ale bez problemu wpuścił do swojej administracji dziesiątki Technokratów, by rządzić krajem.

W nazistowskich Niemczech Hitler zdelegalizował ruch Technocracy, Inc., ponieważ nie mógł tolerować konkurencji, ale później polegał w dużej mierze na Technokratach, aby zbudować swoją czwartą Rzeszą.

Pod koniec II wojny światowej prezydent Truman zezwolił na ściśle tajną operację Paperclip, aby sprowadzić około 1,600 naukowców i inżynierów Technocratów z nazistowskich Niemiec do Ameryki i umieścić ich na najwyższych stanowiskach w naszym rządzie. Na szczególną uwagę zasługują naukowcy rakietowi i inżynierowie lotniczy.

Jedyną słuszną obserwacją jest to, że technokraci są zawsze poszukiwani przez przywódców politycznych, którzy nie mają zastrzeżeń do wykorzystywania ich do dalszych celów politycznych. Administracje polityczne przychodzą i odchodzą, ale bazowi technokraci działają nieprzerwanie.

W dzisiejszym świecie osobliwa atrakcja między populistami i technokratami przypomina ćmę przyciąganą przez płomień: populiści nie mogą zapobiec ostatecznej dominacji i spaleniu przez technokratów.

Dołącz do naszej listy e-mailowej!


awatara
Zapisz się
Powiadamiaj o