Ruch antynatalistyczny: „Szkoda, że ​​nigdy się nie urodziłem”

antynatalista
Udostępnij tę historię!
Ponieważ technokracja / zrównoważony rozwój jest wbijana w czaszkę każdego, antyludzkie grupowe myślenie wzrasta wykładniczo. To autodestrukcyjne zachowanie można porównać do przysłowiowych lemingów zza klifu, którzy dobrowolnie pogrążają się w śmierci bez konkretnego powodu. ⁃ Edytor TN

Zwolennicy postrzegają życie nie jako dar i cud, ale krzywdę i narzucenie. Ich pogląd, że posiadanie dzieci może być złym pomysłem, wydaje się zyskiwać na popularności

W lutym Raphael Samuel, wieloletni Indianin 27, o imieniu Raphael Samuel, ogłosił plany niezwykłego procesu. Zamierzał pozwać rodziców za spłodzenie go. „To nie była nasza decyzja, żeby się urodzić” - powiedział BBC. „Ludzka egzystencja jest całkowicie bezcelowa”.

Samuel powiedział mi niedawno przez Skype'a z Bombaju, że jego życie jest dobre, a on jest tak naprawdę blisko swoich rodziców. Jego skarga jest bardziej fundamentalna: uważa, że ​​sprowadzanie nowych ludzi na świat bez ich zgody jest błędem. Chciał pozwać rodziców za symboliczną sumę pieniędzy, taką jak pojedyncza rupia, „aby zaszczepić strach wśród rodziców w ogóle. Ponieważ teraz rodzice nie myślą przed urodzeniem dziecka - powiedział mi.

Samuel popiera filozofię zwaną antynatalizmem. Podstawowa zasada antynatalizmu jest prosta, ale dla większości z nas głęboko sprzeczna z intuicją: życie, nawet w najlepszych okolicznościach, nie jest darem ani cudem, ale raczej krzywdą i narzuceniem. Zgodnie z tą logiką pytanie, czy mieć dziecko, jest nie tylko osobistym wyborem, ale etycznym - a prawidłowa odpowiedź zawsze brzmi „nie”.

Od czasu jego ogłoszenia proces nie zaczął się od podstaw. „Siedzący sędzia wyraźnie powiedział mi, że sąd zostanie ukarany grzywną za marnowanie czasu” - powiedział Samuel. Mimo to jego proces przyspieszył ruch antynatalistyczny, zyskując nawet zaskoczoną wzmiankę Stephena Colberta. W maju Dana Wells, pochodząca z 37 kobieta z Dallas, która pisze „The Friendly Antinatalist” na YouTube, opublikowała wideo z klipem Colberta i gratulacjami dla Samuela. „Wszyscy jesteśmy ci winni oklaski” - powiedziała. „Wydaje się, że przybyliśmy. Wydaje się, że to wielki czas! ”

Wygląda na to, że posiadanie dzieci może być złym pomysłem zyskuje popularność w głównym nurcie. Ale kiedy o tym słyszymy, najczęściej dzieje się to w kontekście kryzysu klimatycznego: działacze martwią się, że zabiorą dzieci do świata zagrożonego przez podnoszące się morza, masowe wysiedlenia i inne nieszczęścia. Jednak antynataliści uważają, że prokreacja zawsze była i zawsze będzie zła z powodu nieuniknionego cierpienia życia. Podobnie zarówno w działaniach antynatalistycznych, jak i działaczach na rzecz klimatu jest to, że obserwują wzrost uwagi z powodu ogólnego pesymizmu na temat stanu świata, co daje obu możliwościom uzyskania poparcia.

W 2006 południowoafrykański filozof David Benatar opublikował książkę, która jest powszechnie uznawana za wprowadzenie terminu antynatalizm. W „Lepiej nigdy nie być: szkoda przybycia”, Benatar cytuje greckiego tragika Sofoklesa („Nigdy się nie urodził jest najlepszy / Ale jeśli musimy zobaczyć światło, następny najlepszy / Szybko wraca skąd przybyliśmy”) oraz tekst Kaznodziei („Tak więc chwaliłem umarłych, którzy już umarli, bardziej niż żyjących, którzy jeszcze żyją; ale lepszy od nich obu jest ten, kto jeszcze nie był, który nie widział złego dzieła dokonanego pod słońcem"). Te cytaty sugerują, że sentymenty antynatalizmu istnieją od bardzo dawna.

We współczesnej historii pojawiła się kolejna myśl, ostrzegająca przed niebezpieczeństwem wzrostu populacji. Pod koniec 18X wieku Thomas Malthus wyraził alarm, że populacja przewyższy zapasy żywności. W 1968 biolog z Stanford, Paul Ehrlich, opublikował bestsellerową książkę The Population Bomb i współzałożyciel organizacji Zero Population Growth (później przemianowanej Połączenie ludności), argumentując, że wzrost światowej populacji doprowadziłby do głodu i kryzysu ekologicznego. Zasugerował również, że ludzie nie mają więcej niż dwoje dzieci.

Jeden członek Zero Population Growth wybił się sam ze znacznie bardziej radykalnym programem. Mężczyzna o imieniu Les Knight zainicjował Ruch Dobrowolnego Wygaśnięcia Człowieka (VHEMT) w celu „wycofania rasy ludzkiej poprzez dobrowolne zaprzestanie rozmnażania”, jak stwierdzono w   który uruchomił w 1996.

Podczas gdy Benatar również starał się zniechęcić do reprodukcji, jego pomysły wyrosły z różnych przesłanek. Celem antynatalizmu, jak widzi to Benatar, jest zmniejszenie ludzkiego cierpienia. Ponieważ życie nieuchronnie wiąże się z pewnym cierpieniem, sprowadzenie na świat innej osoby wprowadza gwarancję pewnej szkody. Twierdził, że „jakość nawet najlepszych żyć jest bardzo zła - i znacznie gorsza niż większość ludzi ją uznaje. Chociaż oczywiście jest już za późno, aby zapobiec naszemu istnieniu, nie jest jeszcze za późno, aby zapobiec istnieniu przyszłych potencjalnych ludzi. ”

Benatar powiedział mi niedawno, że słyszał od wielu czytelników swojej książki, którzy „często czuli, że są sami na świecie. Z wielką przyjemnością przeczytali filozoficzną obronę poglądu, który intuicyjnie uznali za słuszny. ”

Przeczytaj całą historię tutaj…

Zapisz się!
Powiadamiaj o
gość

4 Komentarze
Starsze
Najnowszy Najczęściej zagłosowano
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze
Erik Nielsen

Korzenie tego są wciąż marzeniem elit o eugenice i wyludnieniu. Wracaj do feudalnego społeczeństwa z Royals, miliarderami i chłopami, aby nieść swój bagaż i podawać napoje.

Elle

TAK, to na pewno jego korzenie. Wyeliminowanie zła związanego z samozwańczymi elitami było powolne i pracochłonne dla reszty z nas.

Elle

Nie mogę nie zgodzić się z antynatalistami w większości punktów. Ziemia to miejsce pełne przemocy. Nikt nie może argumentować przeciwko temu z jakąkolwiek wiarygodnością. Ludzkość jest na wszystkich poziomach doświadczenia i edukacji, więc różnice są liczne. Zło przedstawia się jako dobre, kłamstwo jako prawda. Nikt nie wyjdzie żywy (ha!), Ale każdy, kto się urodził, musi to przeżyć. Jak uczą religie Wschodu - żyć to cierpieć - do pewnego stopnia, nawet jeśli jest to uprzywilejowane. Z założenia jestem bezdzietny. Z tego wyboru hodowcy wyśmiewali mnie wiele. Na przykład: Musisz być samolubny. Musisz być głupi.... Czytaj więcej "