Analiza: czy przewrót technokratyczny się powiedzie?

Udostępnij tę historię!
Dziennikarze i analitycy spoza Stanów Zjednoczonych mają jaśniejszy obraz wkroczenia technokracji niż ci w Ameryce. Nadszedł czas, aby Ameryka oderwała wzrok od rozpraszających uwagę polityków i intryg, i przyjrzała się 800-funtowemu gorylowi w pokoju. ⁃ Edytor TN

„Nie wracamy do tej samej gospodarki”, powiedział niedawno przewodniczący Fed Powell: „Odzyskujemy siły, ale do innej gospodarki i będzie to gospodarka bardziej wykorzystująca technologię - i obawiam się, że tak się stanie jeszcze bardziej utrudniają to wielu pracownikom ”. Klaus Schwab, the Davos Chair, był bardziej dosadny: „Nic nigdy nie wróci do„ zepsutego ”poczucia normalności, które panowało [wcześniej]. … Będziemy zaskoczeni zarówno szybkością, jak i nieoczekiwanym charakterem tych zmian - gdy się ze sobą zbiegną, wywołają kaskadowe skutki i nieprzewidziane skutki ”. Schwab wyjaśnia, że ​​zachodnia elita będzie nie Pozwól życiu wrócić do normy, co sugeruje, że mogą to być blokady i inne ograniczenia stały się trwałe.

'Odzyskiwanie do różne gospodarka'? Cóż, w rzeczywistości pełzający „zamach stanu” tkwił na widoku od dłuższego czasu. Zmiany były mniej zauważane - częściowo dlatego, że zachodnie elity mocno trzymały się narracji wolnorynkowej, jednocześnie stopniowo przechodząc przez dziesięciolecia do gospodarki oligarchicznej, rozwijającej się obok gospodarki wolnorynkowej. Jednak była to ważna metamorfoza, ponieważ położyła podwaliny pod bardziej fundamentalne połączenie interesów oligarchii biznesowej i rządu. To połączenie było kiedyś nazywane `` państwem administracyjnym '' i było szeroko praktykowane w 19th Europa wieku.

Jeśli chcemy zrozumieć korzenie tego „cichego zamachu stanu”, musimy wrócić do etosu, który wyłonił się z drugiej wojny światowej. To „nigdy więcej” w kategoriach tego strasznego rozlewu krwi w czasie wojny i zawierało w sobie pogląd, że przelaną krew należy w jakiś sposób „odkupić”, przechodząc do bardziej sprawiedliwych i sprawiedliwych społeczeństw. Te ostatnie uczucia stały się aktywistami, osiągając kulminację w latach 2. XX wieku - zdarzenie, które przeraziło amerykańskie elity biznesowe.

Elity przeniosły swoją „kontrrewolucję”. Lobbowali; ciężko lobbowali, przekształcając swoje przedsiębiorstwo lobbystyczne w przedsiębiorstwo „na skalę przemysłową”, zatrudniając „brygady” prawników i dysponując dużymi pieniędzmi. A teraz zagrożone są biliony dolarów: K Street (siedziba lobbingu w Waszyngtonie) jest miejscem, w którym ustawodawcza `` kiełbasa '' jest faktycznie zmontowany, a nie Kongres USA. Jest poza Kongresem, któremu jest „sprzedawany” w ramach wzajemnie korzystnej wymiany.

Stopniowo, jeden segment byłych radykalnych Boomersów po cichu wpadł w nowy etos Wielkich Korporacji, podczas gdy inna część weszła w politykę, ostatecznie stając się przywódcami politycznymi kraju. Nietrudno dostrzec, jak może powstać wspólny duch czasu. Jest obudzony bez przekonania, ma wielkie korporacyjne perspektywy i jest oddany idei elitarnych, „naukowo zarządzanych” rządów.

Chodzi o to, że nigdy niczego nie było nieunikniony do tego kierowanego przez Amerykanów „cichego” przejęcia oligarchii. To nigdy nie było niezmienne. Stało się to w Ameryce, tak jak „stało się” wcześniej w 19th Europa wieku. Radykałowie z boomu nigdy nie byli prawdziwymi „rewolucjonistami” - a oligarchowie wykorzystali ich powściągliwość.

Jednak napływ boomera do świata korporacji i biznesu polegał przede wszystkim na tym, że kluczowa stopniowa zmiana w kierunku połączenia wielkiego biznesu z rządem. Po drugie, ta fuzja jest obecnie konsolidowana poprzez programy pomocy monetarnej w pandemii, skoncentrowane w sektorze przedsiębiorstw. Trzeci krok - dzisiejsza wojna technologiczna Stanów Zjednoczonych z Chinami - to zarówno dalsze umocnienie Doliny Krzemowej i korporacyjnej oligarchii, jak i otwarcie perspektywy na większe przejęcie władzy, które ma na celu okopanie małej techno-elity na czele globalna administracja i posiadanie globalnych cyfrowych pieniędzy i aktywów. To jest Resetowanie - ma na celu wykuwanie nowego ładu światowego na swoją korzyść.

A więc wracając do ostrzeżenia Jerome'a ​​Powella o „ożywieniu” „innej gospodarki”. Ma w sobie powiew nieuchronności; to znaczy Powell przedstawia fakt, że Fed jest teraz `` wymalowany w kącie '' - podczas gdy hipnotyzowanie Schwaba o `` pożądanej zmianie paradygmatu '' jest dla kontrastu inne - jest to ideologia wyjątkowa, pozbawiona z natury niczego nieunikniony o tym. Nie należy ich mylić. Ale czy Powellowi się to podoba, czy nie, w `` nowej normalności '' koronawirusa segment wolnorynkowej gospodarki Zachodu jest rzeczywiście systematycznie niszczony, w tym samym czasie, gdy główna część bodźców jest kierowana do największych z dużych międzynarodowych korporacji oraz bankom o znaczeniu systemowym. To będzie rzeczywiście inna gospodarka. To połączenie rządu z wielkim biznesem zostało wzmocnione podczas pandemii, a to wyraźnie pomaga ułatwić tym, którzy mają nadzieję na fundamentalne przywrócenie globalnego porządku. Wojna technologiczna to wisienka na torcie - jeśli Dolinie Krzemowej uda się zdobyć hegemonię technologiczną, ci giganci technologiczni z USA staną się globalnymi graczami politycznymi. Są już blisko tego.

Czy zamach stanu technokratów odniesie sukces? Czy też ideologia - wizja oligarchiczna - stojąca za nią, po prostu zejdzie do gry o sumie zerowej, w której rywalizacja między dużymi potęgami technologicznymi będzie równa 19?th Wielowiekowe rywalizacje mocarstw? Przypomnijmy, że te rywalizacje nie zakończyły się dobrze. W obecnym stanie rzeczy rywalizacja technologiczna między USA i Chinami - ze względu na fundamentalną różnicę między rywalizacją technologiczną a zwykłą konkurencją komercyjną - sprawia, że ​​starcie jest całkiem możliwe. Czym więc jest ta nieodłączna cecha Tech, która odróżnia ją od zwykłego handlu i zwiększa ryzyko 19th Wojny w stylu stulecia?

Oto ona: nie tak dawno sądzono, że gospodarka cyfrowa wzniosła się ponad konwencjonalną geopolitykę. Globalny Internet, aspirujący do bycia wolnym i otwartym, był postrzegany jako technologia ogólnego przeznaczenia - równie rewolucyjna i wymienna jak silnik spalinowy, a także dobro w sensie „public commons”. Ta halcyonowa chimera o technice utrzymuje się wśród opinii publicznej, nawet gdy elementy technologii przyjęły ciemniejszą funkcję nadzorowania i dyscyplinowania społeczeństwa w imieniu „wielkiego brata”.

Szybko do przodu: dane są nową „ropą” i stały się strategicznym towarem, o który walczą rządy, próbując chronić, bronić, a nawet gromadzić, z wykluczeniem innych. Każdy stan czuje się teraz zobowiązany do posiadania swojej narodowej „strategii sztucznej inteligencji” w celu „udoskonalenia” tej nowej ropy i czerpania z niej korzyści. Jeśli wielkie mocarstwa walczyły kiedyś o ropę, dziś walczą (może bardziej dyskretnie) o dane. Tajwan może być po prostu pretekstem, za którym czai się amerykańskie ambicje zdominowania norm i standardów na najbliższe dziesięciolecia.

Optymizm wywołany przez pierwotny internet jako globalne „dobro” ustąpił zatem na rzecz rywalizującego starcia o hegemonię technologiczną - starcia, które pewnego dnia może z łatwością stać się „gorące”. Można by przypuszczać, że następna generacja technologii cyfrowej będzie kontynuowała wzorzec Internetu jako „korzystny dla wszystkich”, ale tak się nie stało. Uczenie maszynowe jest inne. Uczenie maszynowe szeroko odnosi się do `` modelowania '', które nie jest wstępnie zaprogramowane - na przykład w przypadku instrukcji (kodu), które komputer następnie wykonuje, ale które zamiast tego wykorzystuje zestaw modeli uczenia się AI, które umożliwiają same komputerom wyodrębnianie wzorców z dużych danych ustawia i rozwija własne algorytmy (reguły decyzyjne). Te nowe algorytmy, które ewoluuje maszyna, są następnie uruchamiane w oparciu o nowe dane, problemy i pytania (które mogą być bardzo opłacalne - na przykład w analityce w chmurze).

Algorytmy te są rzeczywiście użytecznymi narzędziami i mają swoje pozytywne aspekty. Nie są specjalnie nowe, a maszyny nie są szczególnie dobre w uczeniu się. Nie zbliżają się do psychiki człowieka (ani nie potrafią) i modeli, które często dobrze sprawdzają się w laboratorium w prawdziwym życiu. Jednak w określonych obszarach, w których istnieją dobre zbiory danych, mogą one mieć charakter transformacyjny (np. Medycyna, fizyka, eksploracja energii, obrona itp.).

I tu na pierwszy plan wysuwa się dynamika rywalizacji geopolitycznej. Dzieje się tak, ponieważ duże zbiory danych i zaawansowane systemy uczenia maszynowego tworzą razem pętla pozytywnego sprzężenia zwrotnegogdzie lepsze dane dostarczają lepszych analiz, co z kolei zapewnia większe potencjalne zwroty z innych, oddzielnych zestawów danych. Krótko mówiąc, ma dynamikę akumulacji - większy zysk, większy wpływ polityczny; więcej rodzi więcej. A liderzy i marudzy w tej „konkurencji” zazwyczaj będą państwa. To właśnie - polowanie na pętlę pozytywnego sprzężenia zwrotnego i strach przed pozostaniem w tyle - może rozerwać kulę ziemską, jeśli na to pozwolimy.

I to właśnie ta charakterystyka sprzężenia zwrotnego w analityce sprawia, że ​​rywalizacja Big Tech różni się od normalnej konkurencji komercyjnej. Ostatecznie zdecydują o tym dane i błyskawiczna analityka prymat wojskowy, a także przywództwo w zakresie standardów technicznych. Dlatego firmy Big Tech cieszą się dużym zainteresowaniem rządów, nie tylko jako regulatorów, ale jako głównych użytkowników, sponsorów, a czasami właścicieli technologii. Stąd fuzja oligarchiczna ma wbudowany wzmacniacz, w tej optyce - fuzja interesów oligarchii i rządzenia zacieśnia się.

Jednak ostra rywalizacja o analizę danych i algorytmów nie jest z góry ustalona. Ponownie, chodzi o to, że obecne uciekanie się do wojny technicznej odzwierciedla dokładnie określony sposób myślenia - ideologię. Ostatnio Chiny Global Times opublikowany kawałek Xue Li, reżyser w Chińska Akademia Nauk Społecznych, co oznacza dokładnie to:

"Opierając się na chrześcijańskim monoteizmie, duchu rzymskiego prawa i greckiej logice formalnej, cywilizacja zachodnia w dużej mierze postrzega problemy i porządek świata z perspektywy binarnej opozycji. Dlatego wolą tworzyć sojusze w dyplomacji, aby powstrzymać, a nawet asymilować sojuszników za pomocą obowiązkowych mechanizmów. To pozwala im stawić czoła, a nawet pokonać nie-sojuszników.

„Jednocześnie mocno wierzą, że każdy kraj musi mieć podobną filozofię dyplomatyczną, więc konieczne jest okrążenie, a nawet dezintegracja wschodzących potęg. Nie tylko próbują utożsamiać historię ekspansji chrześcijańskiej… z uniwersalną historią ludzkości, ale także postrzegają dyplomatyczną koncepcję cywilizacji chrześcijańskiej ostatnich 500 lat jako uniwersalną filozofię dyplomatyczną świata. Nie zdają sobie sprawy, że 500 lat to stosunkowo krótki okres w historii ludzkiej cywilizacji, a różne cywilizacje mają różne poglądy na światowy porządek dyplomacji ”.

Xue ma rację. Narracja Tech jest nadmuchana i uzbrojona zarówno po to, aby służyć zachodnim binarnym, przeciwstawnym nastawieniom, ale także po to, aby promować pojęcie naukowo administrowanego, postępowego państwa, reprezentującego polityczną esencję nowoczesności, do której Europa wciskała się od czasów napoleońskich. Jest to, jak wskazuje Xue, szczególnie zaściankowy (i niebezpieczny) pogląd.

Przeczytaj całą historię tutaj…

O autorze

Patrick Wood
Patrick Wood jest wiodącym i krytycznym ekspertem w dziedzinie zrównoważonego rozwoju, zielonej gospodarki, agendy 21, 2030 i historycznej technokracji. Jest autorem Technocracy Rising: The Trojan Horse of Global Transformation (2015) i współautorem Trilaterals Over Washington, Volumes I i II (1978–1980) wraz z nieżyjącym Antonim C. Suttonem.
Subskrybuj
Powiadamiaj o
gość
1 Komentarz
Starsze
Najnowszy Najczęściej zagłosowano
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze