Liberty V. Technokracja: walka o sukces nie jest walką o przetrwanie

WolnośćZdjęcie National Park Service
Udostępnij tę historię!
image_pdfimage_print
Brandon Smith uderza kilkoma gwoździami prosto w głowę, zaczynając od architektów współczesnego globalizmu, takich jak członek Komisji Trójstronnej Richard N. Gardner, który napisał Ciężka droga do światowego porządku w 1974.

Nawiasem mówiąc, ten artykuł zawierał podtytuły do ​​mojej książki, Technocracy: The Hard Road to World Order.

Walka, przed którą stoimy, nie polega na przetrwaniu, ale raczej na zwycięstwie nad pokręconą ideologią technokratów prowadzoną przez pokręcone globalne elity, które uważają, że mają boskie, jeśli nie satanistyczne prawo do rządzenia ludzkością z mikrozarządzaną precyzją.

Smith poprawnie stwierdza, „Wolność i walka o pokój i równowagę w obliczu niedoszłych cesarzy to nieskończona bitwa. To się nigdy nie kończy. Walka to wolność. Bez walki wolność znika. ” ⁃ Edytor TN

Aktywizm w ruchu wolnościowym często wymaga bolesnego zbadania szczegółów. Patrzymy na trendy polityczne i gospodarcze, identyfikujemy niespójności w głównym nurcie narracji, zwracamy uwagę na nieuniknione skutki katastrofy lub prób kolektywistycznej władzy i pytamy: „Kto zyskuje?” Ostatecznie analitycy i działacze z jakimkolwiek poczuciem obserwacji dochodzą do tego samego wniosek: w świecie politycznym i korporacyjnym istnieje kontyngent elit finansowych, które mają określoną ideologię i złośliwe cele. Tworzą większość kryzysów geopolitycznych i kryzysów gospodarczych za pomocą marionetek w rządzie, a także wpływów w bankowości centralnej. Następnie wykorzystują konsekwencje tych wydarzeń na swoją korzyść.

Ta grupa jest identyfikowana przez ich zamiary, a także przez ich skojarzenia. Ich zamiarem jest całkowita dominacja poprzez globalizm do tego stopnia, że ​​granice narodowe zostają zniesione, a cały handel i zarządzanie przepływają przez jeden, jednozwojny budynek, który chcą kontrolować. Jak napisał Richard N. Gardner, były zastępca asystenta Sekretarza Stanu ds. Organizacji Międzynarodowych pod przewodnictwem Kennedy'ego i Johnsona oraz członek Komisji Trójstronnej, w kwietniowym numerze 1974 czasopisma Rady Spraw Zagranicznych (CFR) Foreign Affairs (str. 558) w artykule zatytułowanym „Trudna droga do światowego porządku”:

"Krótko mówiąc, „dom porządku światowego” będzie musiał być budowany od dołu do góry, a nie z góry na dół. Będzie to wyglądać jak wielkie „huczące, brzęczące zamieszanie”, używając słynnego opisu rzeczywistości Williama Jamesa, ale koniec biegu wokół narodowej suwerenności, niszcząc ją kawałek po kawałku, osiągnie znacznie więcej niż staromodny atak frontalny ”.

Chcą odkryć na nowo cywilizację i uformować ją w zhomogenizowany globalny rój o wysokim poziomie mikrozrządzeń. W ramach tego kolektywu postrzegają siebie nie tylko jako przyszłych mistrzów ewolucji społecznej, ale także jako półbogów, którzy są wielbieni przez masy. I są gotowi zrobić prawie WSZYSTKO, aby osiągnąć tę grę końcową.

W artykule, który napisałem w zeszłym roku zatytułowanym „Globalni elityści nie są ludźmi”, Nakreśliłem związek między ideologią globalistyczną, działaniami globalistycznymi a psychologią narcystycznych socjopatów (narcopatów lub pyschopatów). Teoretyzowałem, że globaliści są w rzeczywistości jaskrawym przykładem ściśle zorganizowanej psychopatii. Innymi słowy, podobnie jak kartel lub kult kryminalny, są grupą psychopatów, którzy zjednoczyli swoje wysiłki, aby stać się bardziej wydajnymi drapieżnikami. I jak wielu psychopatów, wyczarowali skomplikowane filozoficzne wyjaśnienia swoich odrażających działań do tego stopnia, że ​​zdają się rozwijać własną niepokojącą religię.

Przychodzi moment w życiu wielu działaczy lub analityków ruchu wolnościowego, kiedy stają w obliczu tej rzeczywistości: rzeczywistości, w której nie walczymy z bezimiennym „systemem”, który został biernie zbudowany przez pomyłkę lub w imię zwykłej przypadkowej chciwości . Nie, system jest jedynie przedłużeniem większej agendy i bronią konspiracyjnej armii. To, z czym tak naprawdę walczymy, to bardzo źli ludzie z psychopatycznymi pragnieniami dominacji i zniszczenia. Spróbuj zmienić system bez zdejmowania za nim kabały, a za każdym razem zawiedziesz.

W tym miejscu uderzamy w ścianę niezdecydowania i znajdujemy się w impasie w zakresie rozwiązań w ruchu. Są nawet ludzie, którzy twierdzą, że „nic nie można zrobić”.

To oczywiście kłamstwo. Rzeczywiście można coś zrobić. Możemy całkowicie walczyć i usuwać elity z równania. W rzeczywistości nie mamy wyboru, jak walczyć, jeśli mamy nadzieję zachować choćby pozory naszej suwerenności lub podstawowych zasad. Niestety, w ruchu są ludzie z pewnymi wpływami, którzy nie rozumieją różnicy między walką o przetrwanie, a walką o sukces.

Pozwól, że podzielę to trochę dalej…

Ruch wolności ma obsesję na punkcie pojęcia „przetrwania”. Widzimy globalistyczne wysiłki prowadzące do zrujnowania przyszłości zwykłego człowieka i wiemy, że zagrożenie jest bardzo realne. Przygotowujemy się; przygotowujemy się do przetrwania, ale niekoniecznie do zwycięstwa.

Przeżycie samo w sobie jest bez znaczenia. Istnieje wiele sposobów na utrzymanie się przy życiu. Osoba mogłaby równie łatwo sprzedać się globalistom i pomóc im, a ta osoba prawdopodobnie miałaby większe „szanse” na przetrwanie niż ja uprawiałbym swoje gospodarstwo jako producent i żywiąc się moimi zapasami na przekór im. Jeśli twoim celem jest samo przetrwanie, NIE jesteś aktywistą wolności i przegapiłeś szerszy obraz.

Nawet jeśli możesz bezpiecznie przetrwać burzę chaosu gospodarczego lub politycznej wojny domowej w odosobnionym miejscu gdzieś na dalekim szczycie góry, do jakiego świata powrócisz, kiedy w końcu będziesz musiał opuścić ten idylliczny zamek? Do jakiego świata powrócą twoje dzieci? A ich dzieci…?

Z pewnością nie odrzucam przydatności kultury przetrwania. Jestem wielkim zwolennikiem tego. Istnieją jednak „guru” samozwańczego przeżycia, którzy wprowadzają w błąd ruch, aby sądzić, że przetrwanie jest ostatecznym celem. W tym celu skrytykowali ludzi za organizowanie się lub przygotowanie do walki z establishmentem. Twierdzą, że nie da się tego zrobić. Zostaniemy „zmiecieni z powierzchni ziemi”. Wróg jest zdecydowanie zbyt silny i co zwykły karabin może zrobić przeciwko czołgowi? Ale jeśli przetrwanie wymaga ucieczki i ukrycia się jak tchórz przed znanym złem lub odmowy podjęcia działań na rzecz przyszłych pokoleń, to nie chcę być survivalistą…

Wolności nie można sprowadzać do snu lub życzeń; coś, co może się kiedyś zdarzyć, jeśli będziemy w stanie przeżyć wystarczająco długo. Wolność jest obowiązkiem, który już się narodził u większości ludzi. To nie jest tandetny ani dziecinny ideał, to ponadczasowy ideał. Wolność i walka o pokój i równowagę w obliczu niedoszłych cesarzy to nieskończona bitwa. To się nigdy nie kończy. Walka to wolność. Bez walki wolność znika.

Dla każdej osoby, która przeciwstawia się kolektywistom i totalitaryzmom, nawet ryzykując własne życie, cień jest powstrzymywany na inny dzień. To się liczy i tego nie rozumieją purystycy przetrwania. Musisz sprawić, byś był WARTO przeżyć, opowiadając się za zasadami i wartościami większymi niż ty. W przeciwnym razie nie jesteś cholerny dla nikogo, nawet dla siebie.

Co do pojęcia niemożliwej góry; samotny buntownik walczący z ogromną armią globalistów… to nie jest złudzenie, a ci ludzie nie są sami. Są nas miliony, przygotowujących się i tworzących kieszenie oporu. W międzyczasie prowadzimy wojnę informacyjną, ponieważ najpotężniejszą bronią globalisty nie jest czołg, ani nawet bomba nuklearna, to propaganda. Zdolność do zwrócenia populacji na siebie i spowodowania jej autodestrukcji jest znacznie bardziej niebezpieczna niż jakikolwiek postęp technologiczny lub cud wojskowy.

Jako wieloletni mieszany artysta sztuk walki widziałem największych i najbardziej przerażających przeciwników obalonych sprytną strategią i siłą woli. Nie ma czegoś takiego jak niepokonany człowiek, ani niezrównana armia. Zawsze istnieje sposób, aby zwyciężyć.

Wreszcie, kiedy uważam, że twierdzenie niektórych osób, że pokonanie elit w bezpośredniej konfrontacji jest „fajnym snem”, muszę zadać podstawowe pytanie: dlaczego ci ludzie zakładają, że mamy wybór? W ciągu moich lat byłem świadkiem kilku desperackich prób rozwiązania srebrnej kuli dla globalizmu, od prezydenckich kampanii wyborczych do zmiany systemu, którego nie można zmienić od wewnątrz, do „rewolucyjnych” kryptowalut, w które elity bankowe chętnie inwestują i współpracują -optować.

Ludzie gubią wiarę w skorumpowanych polityków i sfałszowany proces polityczny, chociaż powinni już wiedzieć lepiej. W ostatecznym rozrachunku polityka ma na celu utrzymanie społeczeństwa w zastoju, zamrożenie bezczynności lub walkę w imię fałszywego przywódcy. Zawsze, gdy opadnie kurz, elity unikają winy i kontroli, podczas gdy społeczeństwo zbiera kawałki i próbuje zrozumieć, co się stało. Obecny chaos wokół Donalda Trumpa nie jest inny; różni się tylko tym, że Trump jest marionetką, której zadaniem jest odwoływanie się bezpośrednio do działaczy na rzecz wolności. Tym razem zdobywamy uznanie, ale to nie jest dobry rodzaj…

I podczas gdy budowanie alternatyw dla głównego nurtu systemu i usuwanie się z siatki jest krokiem we właściwym kierunku, to samo w sobie jest tylko przerwą. Pewnego dnia zakład przyjdzie zabrać to, co masz. Nie można tego obejść. Narcopaci są jak wygłodniałe pasożyty żywiące się każdym ostatnim kawałkiem ludzkości. Biorą wszystko, co można wziąć.

Pytanie, kiedy odpowiedzą na to, co cenne, jak zareagujesz? Czy walka jest niemożliwa, czy raczej jest lepsza od niewolnictwa? Czy umieranie na lepsze jutro jest zadaniem głupca, czy może jedynym zadaniem, które otrzymaliśmy na tej Ziemi? Są to pytania, na które należy szybko odpowiedzieć. Kończy się czas na ich rozważanie.

Przeczytaj całą historię tutaj…

Dołącz do naszej listy e-mailowej!


awatara
1 Wątki komentarzy
0 Odpowiedzi na wątki
0 Świta
Najczęściej komentowany
Najciekawszy wątek komentarza
1 Autorzy komentarzy
nng Autorzy ostatnich komentarzy
Zapisz się
Najnowszy najstarszy najbardziej głosowali
Powiadamiaj o
nng
Gość
nng

Za wszystkimi ludźmi stoi dobro lub zło. Dla zła szatan i jego anioły (demony). Dla dobra jest to Bóg Wszechmogący. Dobrzy nie są dobrzy w sobie, ale ci, którzy zaufali Bogu, zabierają ich grzechy, którzy stali się człowiekiem w osobie Jezusa Chrystusa, aby umrzeć za mnie i za was! Według Biblii Jezus umarł za nasze grzechy, według pism świętych, i został pochowany i zmartwychwstał trzeciego dnia zgodnie z Pismem Świętym. (1 Corinthians 10: 1-4) Teraz źli ludzie nie wiedzą, że Szatan używa... Czytaj więcej "