Transhumanistyczna filozofia Doliny Krzemowej jest zasadniczo błędna

Udostępnij tę historię!
Transhuman Holy Graal ma przejąć ludzki genom, aby stworzyć super rasę „Ludzi 2.0”. Mózg nie jest komputerem, a geny nie są programami komputerowymi, ale to nie powstrzymało na przykład Elona Muska w stworzeniu interfejsu mózg-komputer o nazwie Neuralink, który stał się „super-człowiekiem”. ⁃ Edytor TN

Gdybyśmy dzięki biotechnologii mogli drastycznie się wzmocnić — tak, że nasza zdolność do wchłaniania i manipulowania informacjami byłaby nieograniczona, nie odczuwaliśmy niepokoju i nie starzeliśmy się — czyż nie? Powinniśmy? Dla zwolenników radykalnych ulepszeń lub „transhumanizmu” odpowiedź „tak” jest oczywista. W związku z tym naciskają na rozwój technologii, które manipulując genami i mózgiem, stworzyłyby istoty zasadniczo lepsze od nas.

Transhumanizm nie jest pojęciem domowym, ale niezależnie od tego, czy używają tego słowa publicznie, czy nie, jego zwolennicy znajdują się w miejscach władzy, zwłaszcza w Dolinie Krzemowej. Elon Musk, najbogatszy człowiek na świecie, jest oddany wzmacnianiu „poznania” i w tym celu jest współzałożycielem firmy Neuralink. Mający zebrał ponad 200 milionów dolarów w nowym finansowaniu w 2021 r., w styczniu Neuralink ogłosił swoją gotowość aby rozpocząć próby chipów komputerowych wszczepialnych do mózgu w celach terapeutycznych, aby pomóc osobom z urazami rdzenia kręgowego ponownie chodzić. Ale ostatecznym celem Muska w badaniu połączeń mózg-komputer jest „nadludzki” lub „radykalnie wzmocnione” poznanie – najwyższy priorytet transhumanistyczny. Ci z radykalnie podwyższonymi zdolnościami poznawczymi byliby tak zaawansowani, że nie byliby już tak naprawdę ludźmi, ale „postczłowiekami”.

W transhumanistycznej fantazji postludzie mogliby, zapewnia nas filozof Nick Bostrom:czytać, z doskonałym wspomnieniem i zrozumieniem, każda książka w Bibliotece Kongresu”. Podobnie, według futurysty i transhumanisty Raya Kurzweila – który pracuje w Google od 2012 roku – szybko wchłonęliby cała zawartość sieci WWW. Przyjemność byłaby wszechobecna i bezgraniczna: Postludzie będą „posyp to w [ich] herbacie”. Z drugiej strony, cierpienie by nie istniało, jak to zrobiliby postludzie”boski” kontrola nastrojów i emocji. Oczywiście nie mogło zabraknąć posthumanistycznej błogości nieśmiertelność. Ten ostatni aspekt, dążenie do walki ze starzeniem się, już cieszy się znacznym poparciem Doliny Krzemowej. W 2013 r. Larry Page, współzałożyciel Google — i CEO spółki macierzystej, alfabet, do grudnia 2019 r. — zapowiedziano uruchomienie Calico Labs, którego misją jest zrozumienie starzenia się i odwrócenie go. Rosnąca lista startupów i inwestorów, poświęcony „przeprogramowaniu” biologii człowieka z myślą o pokonaniu starzenia się, wszedł do mieszanki. Ta lista obejmuje teraz założyciela Amazon Jeff Bezos, który w styczniu przyczynił się do powstania 3 miliardów dolarów, które uruchomiły Altos Labs.

Dziś uznanie imienia transhumanizmu rozprzestrzeniło się poza Dolinę Krzemową i środowisko akademickie. W 2019 roku w artykule opinii w Washington Post stwierdzono, że „ruch transhumanistyczny robi postępy”. A esej z 2020 roku w Wall Street Journal sugerował, że czyniąc „nasza biologiczna kruchość bardziej oczywiste niż kiedykolwiek”, COVID-19 może być „po prostu rodzajem kryzysu potrzebnego do przyspieszenia wysiłków”, aby osiągnąć cel transhumanistów, jakim jest nieśmiertelność.

Prawdopodobnie znasz już pewne ulepszenia – na przykład sportowcy stosujący sterydy w celu uzyskania przewagi konkurencyjnej lub osoby stosujące leki ADHD, takie jak Ritalin i Adderall, w poszukiwaniu polepszenia funkcji poznawczych. Ale przepaść oddziela takie ulepszenia od transhumanizmu, którego wielbiciele chcieliby, abyśmy zaprojektowali ulepszenie ludzkości na poziomie gatunku do posthumanizmu. A kluczem do wszystkich planowanych postępów transhumanizmu, mentalnych i fizycznych, jest specyficzne rozumienie „informacji” i jej przyczynowej dominacji w stosunku do cech, które propagują nagrodę. To skupienie się na informacji jest także fatalną wadą transhumanizmu.

Prawdopodobnie najbliższym poprzednikiem transhumanizmu jest anglo-amerykańska eugenika, zapoczątkowana przez Francisa Galtona, który ukuł termin eugenika w 1883 r. Wśród wielu merytorycznych podobieństw między transhumanizmem a anglo-amerykańską eugeniką jest upieranie się, że nauka wyznacza wiodące aspiracje ludzkości oraz że ludzka inteligencja i postawy moralne (takie jak altruizm i samokontrola) wymagają poważnego biologicznego wzmocnienia. Termin transhumanizm został po raz pierwszy użyty przez brytyjskiego eugenika Juliana Huxleya (również brata Aldousa Huxleya, autora Brave New World). Transhumanizm, jaki znamy, jest jednak swego rodzaju mariażem między zobowiązaniami merytorycznymi podzielanymi z anglo-amerykańską eugeniką a poglądem, że żywe istoty i maszyny są zasadniczo do siebie podobne – to ostatnie wywodzi się z postępów w informatyce i teorii informacji podczas i po II wojnie światowej .

Tutaj kluczową ideą jest to, że ożywione istoty i maszyny są w istocie informacją, a ich operacje są zasadniczo takie same. Z tej perspektywy mózgi są urządzeniami obliczeniowymi, przyczynowość genetyczna działa poprzez „programy”, a tworzące nas wzorce informacyjne można w zasadzie przełożyć na sferę cyfrową. Ta informacyjna soczewka jest sednem transhumanizmu – jego naukowych przekonań i wiary w perspektywy technologicznej transcendencji ludzkości w postczłowieczeństwo.

Niektóre z największych obietnic transhumanizmu opierają się na założeniu, że geny, jako informacje, kierują i dominują w ludzkiej pozycji w odniesieniu do złożonych cech fenotypowych, takich jak inteligencja, samokontrola, życzliwość i empatia: innymi słowy, że „kodują” te cechy. Tak rozumiane — zapewniają nas transhumaniści — cechami tymi można manipulować. Korzenie tych pomysłów sięgają ponad 50 lat. Na przykład w Logika życia (1970) François Jacob ogłosił, że „wraz z akumulacją wiedzy człowiek stał się pierwszym produktem ewolucji zdolnym do kontrolowania ewolucji”. Oczekiwanie Jacoba na pobudzenia złożonych cech umysłowych, kiedy już zidentyfikujemy „zaangażowane czynniki genetyczne” – innymi słowy, osiągniemy należytą znajomość „mechanizmów” informacyjnych odgrywających kluczową rolę w ich przyczynach – jest namacalne w transhumanizmie. Dziś jednak perspektywa reprezentowana przez Jacoba jest coraz częściej odrzucana przez naukowców, filozofów nauki i historyków.

Nie ma wątpliwości, że geny wpływają na cechy człowieka. Tam, gdzie błądzą transhumaniści, przypada nieproporcjonalna rola przypisywana genom w tworzeniu ich uprzywilejowanych cech. W przeciwieństwie do wyraźnych cech fizycznych, takich jak kolor oczu, związek „informacji” genetycznej z cechami, takimi jak inteligencja i życzliwość, jest zniuansowany i pośredni. Dzisiaj teoria systemów rozwojowych wypiera dominującą, jednokierunkową przyczynowość tkwiącą wcześniej w genach. Z tego punktu widzenia rozwój obejmuje szereg poziomów i bogactwo czynników, biologicznych i niebiologicznych, które oddziałują na siebie w złożony sposób. Co najważniejsze, jak zauważa filozofka nauki Susan Oyamażaden z tych czynników – w tym geny – „nie jest uprzywilejowany” apriorycznie jako nosiciel podstawowej formy lub jako źródło ostatecznej kontroli przyczynowej”; raczej „wszystko, co [organizm] robi i powstaje z tego interaktywnego kompleksu, nawet jeśli wpływa na ten bardzo złożony”.

Podobnie błędne jest rozumienie mózgu przez transhumanistów. Ich założenie, że określone zdolności umysłowe są przywiązane do określonych obszarów mózgu – a zatem mogą być celem manipulacji – jest coraz bardziej przestarzałe. Rzeczywiście, monumentalna zmiana w centrum zainteresowania badań neurologicznych, z odrębnych obszarów o dedykowanych funkcjach, do złożonych sieci funkcjonalnych, jest już w toku. Jak jest obecnie dobrze udokumentowane, zadania umysłowe, takie jak uwaga, pamięć i kreatywność, angażują wiele obszarów mózgu; poszczególne regiony są pluripotencjalne, co oznacza, że ​​pełnią wiele ról; a różne obszary funkcjonują jako „węzły”. Aby podać tylko jeden przykład, jak zauważa neurobiolog Luiz Pessoa, ciało migdałowate, od dawna uważane za obszar ściśle emocjonalny – związany w szczególności z przetwarzaniem informacji związanych ze strachem – „jest coraz częściej uznawany za odgrywający ważną rolę w procesach poznawczych, emocjonalnych i społecznych”.

Przeczytaj całą historię tutaj…

O autorze

Patrick Wood
Patrick Wood jest wiodącym i krytycznym ekspertem w dziedzinie zrównoważonego rozwoju, zielonej gospodarki, agendy 21, 2030 i historycznej technokracji. Jest autorem Technocracy Rising: The Trojan Horse of Global Transformation (2015) i współautorem Trilaterals Over Washington, Volumes I i II (1978–1980) wraz z nieżyjącym Antonim C. Suttonem.
Subskrybuj
Powiadamiaj o
gość
1 Komentarz
Starsze
Najnowszy Najczęściej zagłosowano
Informacje zwrotne w linii
Wyświetl wszystkie komentarze

[…] Transhumanistyczna filozofia Doliny Krzemowej jest zasadniczo zła […]